Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w 1 minutę)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytano 0% artykułu

wypadek123Znów to nieszczęsne skrzyżowanie. Kolejna stłuczka miała miejsce na skrzyżowaniu ulic Chopina i Karłowicza. Który to już raz? Dopóki włodarze nie zrozumieją, jak poważnym zagrożeniem dla jadących, przede wszystkim spoza miasta, kierowców w odwiedziny do szpitali jest to skrzyżowanie, dopóki częste będą tu stłuczki, kolizje, albo poważne wypadki drogowe. 



Tuż przed 15-stą można było usłyszeć potężny huk ze strony skrzyżowania. Na miejscu okazało się, że w białą Toyotę uderzył inny samochód, który odjechał z miejsca wypadku. Na miejscu pozostał kierowca ze swoim pojazdem. Nie ma do tej chwili żadnych służb, mimo wszystko uważajcie poruszając się tamtędy.

 Można pisać i pisać o kolejnych zdarzeniach. Aż trudno zrozumieć, co kieruje włodarzami, by nie podejmować żadnych działań w kierunku poprawy bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu. Jeżeli formuła skrzyżowania równorzędnego nie spełnia swego zadania, może warto wprowadzić pierwszeństwo?  

Co ciekawe - do wypadków nie dochodziło, gdy na czas budowy nowego mostu na ul. Powstańców Śląskich na niniejszym skrzyżowaniu to pierwszeństwo było wprowadzone. Wówczas, przez kilka miesięcy cały ruch w stronę granicy przejęła ulica Chopina, Aleja Jana Pawła II, Parkowa. A mimo to, mimo natężonego ruchu do wypadku nie doszło. 

wwypadek123wypadek231wypadek4


Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię1

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Jerzy
+5

Jerzy

Feralne skrzyżowanie znajduje się w strefie ograniczonej prędkośći 1. Znak B-43 "strefa ograniczonej prędkości" oznacza wjazd do strefy, w której obowiązuje zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę.
2. Znak B-43, określający dopuszczalną prędkość mniejszą lub równą 30 km/h, oznacza ponadto, że umieszczone w strefie urządzenia i rozwiązania wymuszające powolną jazdę mogą nie być oznakowane znakami ostrzegawczymi. Pozostaje tylko znajomość Kodeksy drogowego i prrestregania przepisów przez kierujących, a nie szukanie błedu w organizacji ruchu na skrzyżowaniu dróg równorzędnych.
Pabloo
+3

Pabloo

Domalować na jezdni z każdej ze stron znaki poziome i będzie po sprawie np. białe linie stop.
Olek
+3

Olek

W Kanadzie większość skrzyżowań jest równorzędnych, ale z każdej strony jest znak stopu. I nie ma wypadków.
Gosia
+4

Gosia

Dodaję jeszcze, że przy skrzyżowaniu Kaszubskiej i Powst. Śl. też mamy utrudniony wyjazd, bo w ogrodzie "narożnego domu" żywopłot, skutecznie zasłania wzdłuż płotu szkoły (miejsce załatwiania się okolicznych psów).
Szukać wiec należy nie w skrzyżowaniach, które wg mnie są prawidłowo oznakowane, ale w dodatkowych sytuacjach, które wywołane są brakiem rozsądku właścicieli posesji.
Gosia
-1

Gosia

Cytuję Degg:
Dziwne, na zdjęciu nie widać odłamków z uszkodzonego auta sprawcy. Sądząc po uszkodzeniach pojazdu poszkodowanego, na drodze byłyby odłamki szkieł, plastików, a tu nic. Czyżby zabieg redaktorski aby zaistnieć i mieć o czym pisać (taka rzecz wydarzyła się w Lublinie, gdzie redaktorek rozrzucił śmieci, które wyjął z kosza, i nagrywał materiał o tym jaki syf mają w mieście ).
Panie Przemysławie; może podpowiedzieć władzom o dopilnowaniu cięć żywopłotów na prywatnych posesjach, które skutecznie zasłaniają wjazd na to skrzyżowanie? Od wewnątrz ogrodów wygląda to pięknie, ale od zewnątrz? Może to powód tych nieszczęść? (Może trzeba je po prostu wyciąć?)
Poza tym zwracam uwagę na nowe dojścia na, wczoraj zrobionych pasach; Powstańców z wjazdem na Konradów. Pasy są. Ale dlaczego chodniki są śliskie, bo ułożone są nieprawidłowo? Nie są skosami do środka chodnika (tak, jak wszędzie) tylko skosem do środka ulicy. Już teraz ślizgamy się na pozostawionym piasku w kierunku ulicy, a co będzie zimą? Pytam; kto odbierał tak pomysłowo zrobione zejście? Cytuję Karol:
Cytuję: "Na miejscu okazało się, że w białą Toyotę uderzył inny samochód, który odjechał z miejsca wypadku."
Zapomniał redaktor dodać, że pojazd odjechał z miejsca kolizji i zaparkował 5 metrów od skrzyżowania w celu umożliwienia przejazdu innym samochodom.


Panie Przemysławie, może podpowiedzieć władzom, żeby trochę pochodzili po Głuchołazach i poznali miejsca niebezpieczne - nie ze swojej winy. Bo np. gęste żywopłoty, które zasłaniają dobrą widoczność mogą być powodem tych kolizji. Może właściciel tych nasadzeń w swoim ogrodzie, powinien je po prostu wyciąć? Taka sytuacja jest w wielu miejscach.
Druga sprawa; na skrzyżowaniu Powst. Śl. z Kaszubską -przez 3 dni "poprawiano chodnik" i domalowywano pasy. Szczytny cel, mając na uwadze zbliżający się rok szkolny. Tylko dlaczego płytki ułożone są pochyłością do ulicy, a nie do środka chodnika? Czyli tak, jak wszędzie? Kto odbierał taką partacką robotę? Teraz ślizgamy się po pozostawionym piasku i zjeżdżamy na ulicę, a co będzie zimą?

Tak, przyznaję się, byłem tam z z dużym młotkiem i czekałem, aż nadjedzie jakiś "delikwent". To ja zrobiłem wgniecenia w drzwiach, zapomniałem tylko wysypać wokoło pokruszone szkło. :-) . Pozdrawiam. Autor.
Karol
+7

Karol

Cytuję: "Na miejscu okazało się, że w białą Toyotę uderzył inny samochód, który odjechał z miejsca wypadku."
Zapomniał redaktor dodać, że pojazd odjechał z miejsca kolizji i zaparkował 5 metrów od skrzyżowania w celu umożliwienia przejazdu innym samochodom.
Degg
-6

Degg

Dziwne, na zdjęciu nie widać odłamków z uszkodzonego auta sprawcy. Sądząc po uszkodzeniach pojazdu poszkodowanego, na drodze byłyby odłamki szkieł, plastików, a tu nic. Czyżby zabieg redaktorski aby zaistnieć i mieć o czym pisać (taka rzecz wydarzyła się w Lublinie, gdzie redaktorek rozrzucił śmieci, które wyjął z kosza, i nagrywał materiał o tym jaki syf mają w mieście ).

Tak, przyznaję się, byłem tam z z dużym młotkiem i czekałem, aż nadjedzie jakiś "delikwent". To ja zrobiłem wgniecenia w drzwiach, zapomniałem tylko wysypać wokoło pokruszone szkło. :-) . Pozdrawiam. Autor.

  DO GÓRY


Nekrologi. Ślij (bezpłatne) poprzez formularz w zakładce Redakcja.

Co, gdzie, kiedy? Bieżące imprezy i zaproszenia. Organizujesz imprezę? Ślij plakat do nas.

Przeczytaj także: