Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w 2 - 4 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytano 0% artykułu

zdrojWirus. Przeklęta zaraz, która oprócz tego, że zbiera śmiertelne żniwo, powoduje, że ci którzy prowadzą mały, własny biznes z przerażeniem patrzą w przyszłość. Przez wirusa traci wiele gałęzi rynku. Od transportu, poprzez branże turystyczną, hotelarską, gastronomiczną i wiele innych. 



 Rządy wielu krajów próbują zaradzić klęsce gospodarczej, która jest i będzie pokłosiem pandemii. Wirus kiedyś w końcu wygaśnie, ale pozostaną puste witryny sklepowe, opuszczone miejsca zamieszkania, samobójstwa wśród tych, którzy nie poradzili sobie z kryzysem. Najwięcej ucierpią małe firmy. Firmy, których niezliczona ilość napędza gospodarkę większości krajów. Bo to nie duże koncerny nakręcają gospodarkę. To właśnie te małe firmy ciągną każdy kraj. Są koniem ciągnącym finanse krajów. Płacą podatki, dają pracę w wielu dziedzinach. Bez nich na rynku pozostaną tylko wielkie koncerny, które dzięki prawnikom potrafią uniknąć płacenia podatków. 

Dziś te małe firmy są w poważnym kryzysie. W Polsce i wielu krajach, które dotknęła pandemia. Wiele krajów stara się wspomóc te właśnie małe i średnie firmy. By przeżyły. By przeczekały czas zarazy i znów wróciły na rynek. Tak właśnie dzieje się w wielu państwach. Przenieśmy się na Głuchołaski Rynek. Aleja Jana Pawła - niegdyś tętniąca życiem dzięki restauracjom. Dziś pusta. Pusta i smutna aleja. W restauracjach żywej duszy. Strach przed zarażeniem zmusił ludzi do pozostania w domu. Restauratorzy próbują jakoś przeżyć. Nie chcą zwalniać jeszcze niedawno pracowników, którzy byli na wagę złota. Dziś ci pracownicy nie mają co robić. Próby żywienia z dowozem nie przynoszą dochodu. 

W naszym mieście ruszyła inicjatywa małych przedsiębiorców. Nie chcą oni zbytków. Proszą tylko o pomoc w finansach. By jakoś przeżyć nie zwalniając pracowników. Daleko nam tu od polityki, ale to, co oferuje Państwo w ramach pomocy dla firm budzi uśmiech politowania lub złości wśród przedsiębiorców. Dlatego kilku takich małych pracodawców zwróciło się o pomoc do władz gminy. Bo skoro na pomoc państwa nie ma co liczyć, to może tu, w naszym małym grajdołu ktoś zauważy, przez jak wielkim wyzwaniem stoją teraz właściciele firm, które nie przynoszą dochodu, ale za który płacić wciąż trzeba ZUS, CIT i inne daniny. Proszą tylko o jedno - o zwolnienie ich z opłat podatkowych, które zależą od gminy. Taka prośba trafiła dziś na biurko Burmistrza. I ta propozycja spotkała się z aprobatą naszego włodarza. I co więcej, propozycja burmistrza zakłada, oprócz zwolnienia z podatków dla przedsiębiorców, także zwolnienie z niektórych płatności wnoszonych przez mieszkańców. 

Oto, co pisze Burmistrz:

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego, a co za tym idzie nałożeniu wielu ograniczeń mających na celu zwalczenie epidemii koronawirusa, informuję, że w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach trwają prace nad wdrożeniem "Pakietu Pomocowego dla Małych i Średnich Przedsiębiorców".  Chodzi tu przede wszystkim o firmy, które zostały zmuszone do czasowego zawieszenia działalności lub firmy, które w sposób znaczny ograniczyły swoją działalność. 

 

Biorąc pod uwagę złożoność sytuacji, przedsiębiorcy o których mowa, mogą ubiegać się o:

  • zwolnienie z opłat za dzierżawę lub wynajem lokali użytkowych (na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego);
  • zastosowanie ulg w zobowiązaniach podatkowych (na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego);
  • zwolnienie z opłaty za wywóz odpadów (na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego).

 

Dodatkowo, mieszkańcy gminy Głuchołazy, których dzieci uczęszczają do żłobka lub przedszkola w naszej gminie, mogą ubiegać się o umorzenie opłaty stałej, w związku z nieobecnością dziecka w placówce (w czasie trwania stanu zagrożenia epidemicznego).

 

Szczegółowe pytania dotyczące możliwości skorzystania z Pakietu Pomocowego proszę kierować do Urzędu Miejskiego w Głuchołazach. 

 

Każdy z Państwa powinien wiedzieć, że zależy nam zarówno na bezpieczeństwie i zdrowiu naszych mieszkańców, jak również na wsparciu naszych przedsiębiorców, którzy nie z własnej winy znaleźli się w trudnej sytuacji.

 

Edward Szupryczyński
Burmistrz Głuchołaz

 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Korona
+6

Korona

Cytuję historyk cz2:
"Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził"- tak jak w kryzysie tylko finansowym roku 2008 po którym były wielkie projekty i Euro 2012 podczas którego przygotowań poprzedni rząd tak zadbał i pilnował gospodarki że nawet i dzisiaj nie trudno znaleźć przykłady z tamtych lat jak dosłownie tysiące firm budowlanych bankrutowało(nie licząc innych firm), ale rządu to za bardzo wtedy nie interesowało, ani nawet pakietu ratunkowego dla upadających firm nie miał; tak i współcześnie w tej katastrofalnej na jeszcze większą skalę sytuacji będzie ciężko wszystkich uratować, choć już rząd próbuje działać i to już po tygodniu od zamknięcia granicy Polskiej, a przecież jeszcze ponad tydzień temu wszyscy nawet właściciele restauracji i hoteli żyli w duchu "hulaj duszo, piekła nie ma..."hmm...tak na marginesie, to czy to w pewnym sensie nie jest trochę śmieszne, że wystarczyło tylko kilka dni zamkniętych granic, a znaczna część jakiegokolwiek biznesu już jest załamana, czyli trochę to wygląda tak, jakby prowadzili biznes tylko z dnia na dzień, nigdy nie przygotowując się na jakiś ewentualnie gorszy okres w biznesie...hmm...jak na ludzi podejmujących ryzyko prowadzenia biznesu to trochę jak pilot samolotu, którym się wybrał w podróż dookoła świata i bez zadbania, by w drodze paliwa nie zabrakło gdyby się okazało, że nie można przez pewien czas wylądować. :-*
No cóż, ktoś nam podarował w tali kart małego robaczka w postaci takiego skromnego, ale jakże niszczycielskiego wirusika i postanowił zrobić SPRAWDZAM! - no i się "trochę" co najmniej głupio zrobiło niektórym, ale MOŻEMY NAPRAWDĘ WYGRAĆ I ZMINIMALIZOWAĆ SKUTKI NIEUNIKNIONYCH BANKRUCTW JEŚLI NAPRAWDĘ - ZAMIAST WYKORZYSTYWAĆ POMAGANIA DO CIĄGŁEGO POLITYKOWANIA LICZĄC NA POLEPSZENIE SŁUPKÓW SONDAŻOWYCH - WPROWADZIMY BARDZIEJ W ŻYCIE ZASADY MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ I SOLIDARNOŚCI oraz wpierając siebie na każdym szczeblu społecznym czy to rządowym czy to samorządowym czy biznesowym czy sąsiedzkim i rodzinnym! :P ;-)
P.S. Ciekawe jakby ci wszyscy kilkudniowi bankruci oraz inni panikarze się zachowali jakby wybuchła kolejna wojna światowa, bo nasi dziadkowie i rodzice to poprzednią kilkuletnią wojnę w większości jakoś przeżyli i po kilku dniach od wybuchu wojny nie załamali się myśląc o bankructwie i katastrofie, ale starali się być bardziej zaradnymi, by przetrwać o wiele gorszy niż teraz czas, dzięki czemu nadal możemy żyć w Polsce, choć też nie dało się uniknąć ofiar. :-|


Cóż, taka prawda!
Korona
+5

Korona

Cytuję historyk cz1:
Moi Drodzy! Zapoznałem się z treścią tego artykułu oraz z wypowiedziami na forum i w sumie nawet kilkakrotnie przeczytałem, by jak najwięcej ogarnąć zrozumiale pozostawiając emocje na boku lub z tyłu jak kto woli. :lol:
Po pierwsze to zaznaczam, że popieram każdą SENSOWNĄ formę pomocy(to znaczy ROZSĄDNĄ), czyli żeby jak najmniej ucierpiała każda ze stron ponoszących straty!!! Nie ważne czy to mali przedsiębiorcy, czy duże zakłady przemysłowe, lub edukacja, czy teatry i kina, lub rolnicy i oczywiście szeroko pojęta służba zdrowia itd. , ale ważne by na ile się da, to zmniejszyć negatywne skutki tego, co nie tylko w Polsce się dzieje, ale i na świecie i nawet w bardzo bogatych krajach.
Ciekawe mimo wszystko jest to, że nie potrzeba żadnej wojny światowej, czy żadnych kryzysów finansowych, by całą ludzkość powalić na kolana...hmm...wystarczył taki minimini, maluczki wręcz niewidoczny gołym czy ubranym okiem wirusik, a nowoczesna cywilizacja latająca nawet w kosmos, teraz po raz kolejny doświadcza ogromnego cierpienia i wielkiej tragedii, aż same do głowy wpychają się słowa z Biblii :"Mówi głupi w sercu swoim nie ma Boga..."(polecam całość choćby z ciekawości sobie znaleźć i przeczytać), no cóż, nie o wymądrzanie się chodzi i o głupie teorie, ale o to, że jedyne co nas może naprawdę w tym trudnym doświadczeniu uratować, to ogromne pokłady jakie przede wszystkim drzemią w wartościach chrześcijańskich, czyli choćby miłosierna miłość gotowa do poświęcenia i pomocy oraz solidarność(niekoniecznie kojarzona z tym, co teraz reprezentuje swoją osobą były prezydent L. Wałęsa).
I co to wszystko może oznaczać? Każdy kraj pomaga na miarę swoich możliwości i choć może nie byliśmy tak bogaci ekonomicznie jak choćby Włosi czy Hiszpanie lub Francja, to jednak może się okazać, że dzięki mądrym działaniom możemy z tego kryzysu wyjść silniejsi i bogatsi(nie o bogacenie na cudzej krzywdzie mi chodzi, tylko o mądrej zaradności we własnym problemie).
Kolejna sprawa to trzeba pamiętać, że jak w każdym cierpieniu i epidemii lub wojnie, tak i w tej sytuacji nie wyjdziemy bez jakichkolwiek ofiar, ale trzeba robić wszystko, by było ich jak najmniej i kłócenie się oraz uprawianie żałosnego politykierstwa w tym trudnym czasie jest totalnie żałosnym działaniem robionym przez na szczęście nielicznych nawet wśród polityków -nie bójmy się tego słowa - idiotów.


Cóż, taka prawda!
Observer
-2

Observer

Cytuję jesio:
Moim zdaniem władza w obliczu takiej epidemii powinna zastosować wobec prowadzących działalność gospodarczą wszelkie ulgi i zwolnienia prawem dozwolone.Nie poddawać się ocenie wszelkich frustratów tylko podejmować decyzje.Tyle w kwestii komentarza,uważam społeczne dywagacje w tej kwestii /ulg i zwolnień/za zbędne. I jeszcze jedno,ktoś podpisujący się JASIOO to z pewnością nie ja. pozdro.jesio :P

Cytuję jesio:
Moim zdaniem władza w obliczu takiej epidemii powinna zastosować wobec
prowadzących działalność gospodarczą wszelkie ulgi i zwolnienia prawem dozwolone.Nie poddawać się ocenie wszelkich frustratów tylko podejmować decyzje.Tyle w kwestii komentarza,uważam społeczne dywagacje w tej kwestii /ulg i zwolnień/za zbędne. I jeszcze jedno,ktoś podpisujący się JASIOO to z pewnością nie ja. pozdro.jesio :P


Całkowita racja "Jesio". Problem tkwi w tym, że po latach rozdawnictwa wyborczego i propagandy sukcesu oraz po okresie drenowania kieszeni podatników dodatkowymi podatkami ( zwanymi dla niepoznaki przez Morawieckiego i Szydło "opłatami") zostało niewielkie pole manewru na pomoc dla gospodarki. To pochodna bolszewickiej polityki PISu mającej na celu utrzymanie się przy władzy za wszelka cenę i wszelkimi możliwymi sposobami ( także z wykorzystaniem służb siłowych). Teraz w obliczu stagnacji wywołanej epidemią dalej próbuje się pozornych ruchów mających tylko na celu dalsze utrzymanie władzy. Wystarczy znać podstawy matematyki i czytać ze zrozumieniem by zorientować się, że ta cała "tarcza Morawieckiego " to jedna wielka ściema nic nie wnoszaca w ratowanie upadających firm i ludzi którzy za moment nie będą mieli z czego żyć.
jesio
-5

jesio

Moim zdaniem władza w obliczu takiej epidemii powinna zastosować wobec prowadzących działalność gospodarczą wszelkie ulgi i zwolnienia prawem dozwolone.Nie poddawać się ocenie wszelkich frustratów tylko podejmować decyzje.Tyle w kwestii komentarza,uważam społeczne dywagacje w tej kwestii /ulg i zwolnień/za zbędne. I jeszcze jedno,ktoś podpisujący się JASIOO to z pewnością nie ja. pozdro.jesio :P
Ak

Ak

Cytuję jasioo:
Cytuję Ak:

Najgorzej irytują mnie biadolący artyści , hotelarze, restauratorzy i takie osoby jak były prezydent, którzy zarabiając KROCIE nie zdołali odłożyć sobie na czarną godzinę i teraz chcą aby i tak biedni ludzie ich wspomagali. Powinny się byli zabezpieczyć a po ustaniu kryzysu wziąć się do roboty a nie wystawiać rękę do społeczeństwa. (...) To są pieniądze jednych z najciężej pracujących i najmniej zarabiających ludzi w Europie !

Nie podniecaj się tak, wyjdź na spacer.
I nie powtarzaj bzdur.
Polacy nie są wcale najciężej pracującym narodem, anie najmniej zarabiającym.
Przez ostatnie 30 lat zrobiliśmy ogromny postęp cywilizacyjny i gospodarczy. Po trosze dzięki prezydentowi na którego plujesz. Nie powiedział, że nie ma za ci żyć. Tylko, że musi dorabiać na starość bo mu nie wystarcza na taki poziom życia do jakiego przywykł, a co nie wolno Mu ?
Do hoteli nie jeździsz, do restauracji nie chodzisz , nie mówiąc o teatrze, więc rozumiem, ze los pracujących tam ludzi masz gdzieś.
Zabezpieczyłeś się na kilka miesięcy w piwo w Biedronce i jesteś szczęśliwy. I masz prawo.
Ale nie mów innym jak Oni mają żyć.


Ulżyłeś już sobie tym wpisem?
Jak za mało to napisz jeszcze, że nie tylko " nie chodzę do teatru" ale się i nie myję, jestem pijak i oprócz piwa zachomikowałem sobie pasztety, zupki chińskie i mortadelę.
jasioo
-5

jasioo

Cytuję Ak:

Najgorzej irytują mnie biadolący artyści , hotelarze, restauratorzy i takie osoby jak były prezydent, którzy zarabiając KROCIE nie zdołali odłożyć sobie na czarną godzinę i teraz chcą aby i tak biedni ludzie ich wspomagali. Powinny się byli zabezpieczyć a po ustaniu kryzysu wziąć się do roboty a nie wystawiać rękę do społeczeństwa. (...) To są pieniądze jednych z najciężej pracujących i najmniej zarabiających ludzi w Europie !

Nie podniecaj się tak, wyjdź na spacer.
I nie powtarzaj bzdur.
Polacy nie są wcale najciężej pracującym narodem, anie najmniej zarabiającym.
Przez ostatnie 30 lat zrobiliśmy ogromny postęp cywilizacyjny i gospodarczy. Po trosze dzięki prezydentowi na którego plujesz. Nie powiedział, że nie ma za ci żyć. Tylko, że musi dorabiać na starość bo mu nie wystarcza na taki poziom życia do jakiego przywykł, a co nie wolno Mu ?
Do hoteli nie jeździsz, do restauracji nie chodzisz , nie mówiąc o teatrze, więc rozumiem, ze los pracujących tam ludzi masz gdzieś.
Zabezpieczyłeś się na kilka miesięcy w piwo w Biedronce i jesteś szczęśliwy. I masz prawo.
Ale nie mów innym jak Oni mają żyć.
Ak
+5

Ak

Cytuję historyk cz2:
"
P.S. Ciekawe jakby ci wszyscy kilkudniowi bankruci oraz inni panikarze się zachowali jakby wybuchła kolejna wojna światowa, bo nasi dziadkowie i rodzice to poprzednią kilkuletnią wojnę w większości jakoś przeżyli i po kilku dniach od wybuchu wojny nie załamali się myśląc o bankructwie i katastrofie, ale starali się być bardziej zaradnymi, by przetrwać o wiele gorszy niż teraz czas, dzięki czemu nadal możemy żyć w Polsce, choć też nie dało się uniknąć ofiar. :-|


Podpisuję się. Dokładnie taka jest i moja myśl wyrażona w poprzednim wpisie. Świat zniszczony I i II Wojną Światową, grypą Hiszpanka jakoś się odrodził. Bez umorzenia zus, tarcz antykryzysowych itp. Najgorzej irytują mnie biadolący artyści , hotelarze, restauratorzy i takie osoby jak były prezydent, którzy zarabiając KROCIE nie zdołali odłożyć sobie na czarną godzinę i teraz chcą aby i tak biedni ludzie ich wspomagali. Powinny się byli zabezpieczyć a po ustaniu kryzysu wziąć się do roboty a nie wystawiać rękę do społeczeństwa. Ja jako przeciętny pracownik zdołałem sobie zabezpieczyć środki na przeżycie rodziny przez najpojemniej parę miesięcy i nie wystawiam ręki. Nie uwierzę, że ci wymienieni na wstępie nie mogli sobie odłożyć na trudne czasy. A po wojnie to ludzie wracali często z jednym tobołem i potrafili się podnieść. Zrozumcie też, że rząd nie ma żadnych pieniędzy !!! To są pieniądze jednych z najciężej pracujących i najmniej zarabiających ludzi w Europie !
Lenny
+7

Lenny

Ot bogata gmina. Zwolnienia z opłaty za śmieci, z podatków lokalnych super. Czyli nagle mamy pieniążki w kasie? Zwolnienie z opłaty stałej za żłobek o super. Tylko nie ma opłaty stałej za żłobek. Jest stawka dzienna podniesiona w tym roku z 20.20zl na prawie 24 zł. Bogu dziękować za takiego burmistrza co daje nie odbiera :) ludzie opamiętajcie się to wszystko to drugie betonowe koło ratunkowe. Tu potrzeba pomocy systemowi nie doraźnej. Potrzeba umorzenia zusu, mediów, systemowego wsparcia pracdawcow przed zwolnieniami.
Observer
+1

Observer

Cytuję historyk cz2:
"Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził"- tak jak w kryzysie tylko finansowym roku 2008 po którym były wielkie projekty i Euro 2012 podczas którego przygotowań poprzedni rząd tak zadbał i pilnował gospodarki że nawet i dzisiaj nie trudno znaleźć przykłady z tamtych lat jak dosłownie tysiące firm budowlanych bankrutowało(nie licząc innych firm), ale rządu to za bardzo wtedy nie interesowało, ani nawet pakietu ratunkowego dla upadających firm nie miał; tak i współcześnie w tej katastrofalnej na jeszcze większą skalę sytuacji będzie ciężko wszystkich uratować, choć już rząd próbuje działać i to już po tygodniu od zamknięcia granicy Polskiej, a przecież jeszcze ponad tydzień temu wszyscy nawet właściciele restauracji i hoteli żyli w duchu "hulaj duszo, piekła nie ma..."hmm...tak na marginesie, to czy to w pewnym sensie nie jest trochę śmieszne, że wystarczyło tylko kilka dni zamkniętych granic, a znaczna część jakiegokolwiek biznesu już jest załamana, czyli trochę to wygląda tak, jakby prowadzili biznes tylko z dnia na dzień, nigdy nie przygotowując się na jakiś ewentualnie gorszy okres w biznesie...hmm...jak na ludzi podejmujących ryzyko prowadzenia biznesu to trochę jak pilot samolotu, którym się wybrał w podróż dookoła świata i bez zadbania, by w drodze paliwa nie zabrakło gdyby się okazało, że nie można przez pewien czas wylądować. :-*
No cóż, ktoś nam podarował w tali kart małego robaczka w postaci takiego skromnego, ale jakże niszczycielskiego wirusika i postanowił zrobić SPRAWDZAM! - no i się "trochę" co najmniej głupio zrobiło niektórym, ale MOŻEMY NAPRAWDĘ WYGRAĆ I ZMINIMALIZOWAĆ SKUTKI NIEUNIKNIONYCH BANKRUCTW JEŚLI NAPRAWDĘ - ZAMIAST WYKORZYSTYWAĆ POMAGANIA DO CIĄGŁEGO POLITYKOWANIA LICZĄC NA POLEPSZENIE SŁUPKÓW SONDAŻOWYCH - WPROWADZIMY BARDZIEJ W ŻYCIE ZASADY MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ I SOLIDARNOŚCI oraz wpierając siebie na każdym szczeblu społecznym czy to rządowym czy to samorządowym czy biznesowym czy sąsiedzkim i rodzinnym! :P ;-)
P.S. Ciekawe jakby ci wszyscy kilkudniowi bankruci oraz inni panikarze się zachowali jakby wybuchła kolejna wojna światowa, bo nasi dziadkowie i rodzice to poprzednią kilkuletnią wojnę w większości jakoś przeżyli i po kilku dniach od wybuchu wojny nie załamali się myśląc o bankructwie i katastrofie, ale starali się być bardziej zaradnymi, by przetrwać o wiele gorszy niż teraz czas, dzięki czemu nadal możemy żyć w Polsce, choć też nie dało się uniknąć ofiar. :-|


Opierasz się Częściowo na Biblii "Historyk" więc zapewne znasz te mądre słowa, ze "człowiek rządzi człowiekiem ku jego zgubie" No cóż, taka rzeczywistość. I nie ważne czy to stan zagrożenia epidemiologicznego czy wojna. Problemem w Polsce jest natomiast mentalność poszczególnych plemion zamieszkujących pomiędzy Ordą, a Bugiem. Nawet w przypadku zagrożenia jeden drugiego utopiłby w łyżce wody ciesząc się z nieszczęścia sąsiada. Przeżywałem to chociażby podczas powodzi w 1997 roku. Słyszałem na włane uszy nie raz, nie dwa jakie rzesze ciekawskich ludzi cieszyły się z zalania prywatnych budynków i posesji. Pamiętam drugi dzień powodzi gdy niektóre sklepy wywindowały ceny wody w butelkach o kilkaset procent.
historyk cz2
+5

historyk cz2

"Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził"- tak jak w kryzysie tylko finansowym roku 2008 po którym były wielkie projekty i Euro 2012 podczas którego przygotowań poprzedni rząd tak zadbał i pilnował gospodarki że nawet i dzisiaj nie trudno znaleźć przykłady z tamtych lat jak dosłownie tysiące firm budowlanych bankrutowało(nie licząc innych firm), ale rządu to za bardzo wtedy nie interesowało, ani nawet pakietu ratunkowego dla upadających firm nie miał; tak i współcześnie w tej katastrofalnej na jeszcze większą skalę sytuacji będzie ciężko wszystkich uratować, choć już rząd próbuje działać i to już po tygodniu od zamknięcia granicy Polskiej, a przecież jeszcze ponad tydzień temu wszyscy nawet właściciele restauracji i hoteli żyli w duchu "hulaj duszo, piekła nie ma..."hmm...tak na marginesie, to czy to w pewnym sensie nie jest trochę śmieszne, że wystarczyło tylko kilka dni zamkniętych granic, a znaczna część jakiegokolwiek biznesu już jest załamana, czyli trochę to wygląda tak, jakby prowadzili biznes tylko z dnia na dzień, nigdy nie przygotowując się na jakiś ewentualnie gorszy okres w biznesie...hmm...jak na ludzi podejmujących ryzyko prowadzenia biznesu to trochę jak pilot samolotu, którym się wybrał w podróż dookoła świata i bez zadbania, by w drodze paliwa nie zabrakło gdyby się okazało, że nie można przez pewien czas wylądować. :-*
No cóż, ktoś nam podarował w tali kart małego robaczka w postaci takiego skromnego, ale jakże niszczycielskiego wirusika i postanowił zrobić SPRAWDZAM! - no i się "trochę" co najmniej głupio zrobiło niektórym, ale MOŻEMY NAPRAWDĘ WYGRAĆ I ZMINIMALIZOWAĆ SKUTKI NIEUNIKNIONYCH BANKRUCTW JEŚLI NAPRAWDĘ - ZAMIAST WYKORZYSTYWAĆ POMAGANIA DO CIĄGŁEGO POLITYKOWANIA LICZĄC NA POLEPSZENIE SŁUPKÓW SONDAŻOWYCH - WPROWADZIMY BARDZIEJ W ŻYCIE ZASADY MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ I SOLIDARNOŚCI oraz wpierając siebie na każdym szczeblu społecznym czy to rządowym czy to samorządowym czy biznesowym czy sąsiedzkim i rodzinnym! :P ;-)
P.S. Ciekawe jakby ci wszyscy kilkudniowi bankruci oraz inni panikarze się zachowali jakby wybuchła kolejna wojna światowa, bo nasi dziadkowie i rodzice to poprzednią kilkuletnią wojnę w większości jakoś przeżyli i po kilku dniach od wybuchu wojny nie załamali się myśląc o bankructwie i katastrofie, ale starali się być bardziej zaradnymi, by przetrwać o wiele gorszy niż teraz czas, dzięki czemu nadal możemy żyć w Polsce, choć też nie dało się uniknąć ofiar. :-|

  DO GÓRY


Nekrologi. Ślij (bezpłatne) poprzez formularz w zakładce Redakcja.

Co, gdzie, kiedy? Bieżące imprezy i zaproszenia. Organizujesz imprezę? Ślij plakat do nas.

Przeczytaj także: