Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytano już 0% artykułu

malpki4Po 23 zakaz sprzedaży alkoholu - taki pomysł wystosował Mariusz Migała, Przewodniczący Rady Miejskiej. To próba walki z tym, co dzieje się wieczorami na ulicach miasta a w pobliżu sklepów monopolowych choć nie tylko - również w parkach, skwerkach, alejkach. 



 Uchwała ma być jednym ze sposobów na "degustatorów", którzy okupują wieczorami zaułki czy ławki, bo mając w pobliżu sklep i zaopatrzenie w trunki. Oczywiście, uchwała nie pomoże na pijaczków, którzy nie krępują się pić w biały dzień. Ale może ukróci nieco nocne ekscesy, o których słyszymy. 

- To na razie przymiarki. Poprosiłem komisję bezpieczeństwa, by rozłożyli ten pomysł na czynniki pierwsze - jakie są wady i zalety pomysłu. To także kontynuacja pomysłu z lat poprzednich, który jednak upadł w związku z nadchodzącymi wyborami. -  mówi Mariusz Migała.

 - Tamtym pomysłem byli zainteresowani radni, którzy chcieli ukrócić to, co działo się na ul. Sikorskiego - chodzi o "Krater". Ten problem samoistnie znikł. Pozostało kilka sklepów monopolowych, które są czynne do pożną. Pomysł ma zakazać sprzedaży alkoholu poza stacjami benzynowymi. Na razie komisja bezpieczeństwa opracowywuje listę sklepów, które podlegałyby ograniczeniu. To może też być sposób na zalegające na chodnikach butelki po małpeczkach, które rankiem następnego dnia zalegają w pobliżu zaułków, ławek i sklepów. 

 

Możesz także głosować klikając tutaj

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię2

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Tadek
+1

Tadek

W nocy zakaz kupienia alkoholu oficjalnie w sklepach ,ale stacje paliw będą sprzedawać dalej. Pytanie ,który sklep w Głuchołazach sprzedaje cokolwiek po 23.00. Nie ma takiego sklepu. Pijaczków w zimową porą w nocy bardzo mało.
W dzień pijaczki zaczepiają ludzi, w sklepach i na ulicy .Piją na rynku i okolicach w biały dzień. W żabce i pod sklepem nękają pracownice i przechodniów. Radnym to nie przeszkadza?.
666
-2

666

Cytuję Autochton:


bronisz tych pijaków, może jesteś jednym z nich?

przez ludzi twojego pokroju, którzy stają w ich obronie, nigdy nie rozwiążemy problemu,


Widzę że znasz mnie lepiej niż ja sam. W wielu krajach próbowano już wprowadzać prohibicję jako sposób walki z nadmiernym spożyciem alkoholu i nigdzie ta metoda się nie sprawdziła. Uważasz że nasza miejscowość będzie jakimś wyjątkiem? Problemy w naszym mieście są dwa. Jest grupa ludzi, którzy piją od świtu, i w południe śpią na już słodko na ławkach. Im nic nie da wprowadzenie zakazu handlu alkoholem po 23 bo oni są już wtedy dawno napruci w 3D. Drudzy to pokolenie "millenialsów", łepków którzy nie potrafią się zachować normalnie po alkoholu bo chyba mieli w domu zły przykład. Jak dla mnie to wódka może kosztować pięćdziesiąt złotych za pół litra, może akcyza 300% rozwiązała by problem. Wtedy te pieniądze można by przeznaczyć na edukację i leczenie. Nie można zapomnieć że alkoholizm to choroba i można go leczyć. Zalegalizowanie marihuany też może pomóc. Ludzie pod wpływem THC raczej są spokojni i bardziej skupiają się na znalezieniu czegoś do jedzenia zamiast okazji do konfrontacji. I flaszki nie będą się walać po całym mieście.
Olek
+7

Olek

Cytuję Mieszko:
Tak czytam i nie wierzę...dopiero co radni twierdzili że głupotami się nie zajmują choćby z tą intronizacją króla, a za chwilę wyjeżdżają z pomysłem równie absurdalnym...Moi Drodzy! Problemem nie jest alkohol sam w sobie tylko słaba działalność służb mundurowych...wiem że zaraz znajdą się obrońcy mundurowych lub koneserów alkoholi, ale taka jest prawda. A co do różnych propozycji, które tu padają to wywożenie za miasto by potem pijany wracał drogą jest idiotyczne bo sprowadza niebezpieczeństwo zabicia konesera przez kierowcę który takiego "zawianego" pieszego się nie spodziewał...Po drugie to zakaz sprzedaży alkoholu od g.23 jest idiotyczny bo czemu nie od g.22?! - bo ŻABKA ma do g.23?! lub zakaz sprzedaży ale nie na stacjach paliw, a przecież to nie kłopot zrobić sobie spacerek na stację benzynową itd. Kłopot w tym, że w naszej gminie i w mundurach ciągle są układy i kolesiostwo i pokrewieństwa, a dobrze wiemy, że nawet widocznie pijany klient kupi alkohol bo sprzedawca liczy kasę i wie że nikt na niego nie doniesie że sprzedaje nietrzeźwym alkohol co już jest w prawie zakazane i grozi utratą koncesji, no a mundurowym, którzy mogą na 48h zatrzymać i wypuścić trzeźwego to się nie opłaca bo za to awansu nie dostanie, ale pijak w przestrzeni publicznej siłą rzeczy ją zakłóca no ale lepiej nie robić sobie wrogów i nie zamykać...możnaby mnożyć tych przykładów więcej ale pytanie jest choćby jedno: KTO TYM PIJANYM SPRZEDAJE ALKOHOL? oraz DLACZEGO POLICJA NIE MA ZAMIARU ZEBRAĆ NAGRAŃ Z MONITORINGU ZE SKLEPÓW SPRZEDAJĄCYCH ALKOHOL? To nawet w kamerze widać jak przy kasie stoi wstawiony klient i kupuje swój MÓZGOJEB a sprzedawca udaje że klient jest trzeźwy bo liczy się kasa i spokój.
W każdym razie idea zakazu sprzedaży dla wybranych sklepów lub w wybranych godzinach jest beznadziejna bo zapasy też idzie zrobić a poza tym to niech mundurowi bardziej napinają swoje muskuły i swoją upierdliwość w stosunku do tych KONESERÓW, których najczęściej udają że nie widzą za to mądrują się przy zwykłych obywatelach i przed nimi zgrywają bohaterów. :P


Pełna zgoda!
Autochton
-1

Autochton

Cytuję 666:
Pan Autochton nie ma racji. Bycie pijanym nie jest równoznaczne z sianiem zgorszenia w miejscu publicznym. Żadne prawo nie zabrania człowiekowi być pijanym w miejscu publicznym. Jak w taki sposób miałbym się przemieścić w sobotni wieczór z baru do domu. Zgorszenie jest wtedy jak pijany ściągnę majtki na rynku.


bronisz tych pijaków, może jesteś jednym z nich?

moczymordy oprócz tego, że przebywają nagrzmoceni w miejscach publicznych to używają słów wulgarnych, zaczepiają przechodniów, hałasują, śmiecą, piją w miejscach publicznym, żebrzą pieniądze, obrzydliwie wyglądają, awanturują się, szczają, śpią na ławkach, itd, ect.

na ich zachowanie można znaleźć kilka paragrafów, ale służby mundurowe nie dostrzegają problemu,

dalej z nimi będziemy się obchodzić jak z jajeczkiem Faberge?

na ich nałóg i zachowanie powinna być ostra reakcja społeczeństwa ale przez ludzi twojego pokroju, którzy stają w ich obronie, nigdy nie rozwiążemy problemu,
jesio
+5

jesio

Jeżeli Rada Miejska podejmie taką uchwałę to ośmieszenie się będzie delikatną oceną.Nie zakaz sprzedaży jest lekiem na zjawisko picia napojów alkoholowych w miejscach publicznych.Nie reaguje się wcale na nagminne spożywanie alkoholu w miejscach publicznych-a kto ma reagować?Policja,Straż Miejska?Tu jest całe zło,obojętność organów ścigania,brak spektakularnych,pokazowych interwencji o czym wielokrotnie pisano.A może pan Przewodniczący RM M.Migała włączy radnych do wspólnych patroli prewencyjnych w godz.wieczornych,swoim autorytetem zapewne wspomogą działania służb mundurowych.pozdro.jesio :P
666
-5

666

Pan Autochton nie ma racji. Bycie pijanym nie jest równoznaczne z sianiem zgorszenia w miejscu publicznym. Żadne prawo nie zabrania człowiekowi być pijanym w miejscu publicznym. Jak w taki sposób miałbym się przemieścić w sobotni wieczór z baru do domu. Zgorszenie jest wtedy jak pijany ściągnę majtki na rynku.
grej
+7

grej

No i towarzysz Mariusz (z woli narodu) znalazł rozwiązanie - ZAKAZAĆ !!!
Spowodować, żeby choć jedna apteka miała dyżur nocny to zbyt duży problem, ale zakazać to tylko jedno głosowanko. O ile mi wiadomo, spożywanie alkoholu w miejscu nie przeznaczonym jest zabronione i powinno być karane. Towarzysz Mariusz powinien rozszerzyć swoją myśl ZAKAZAĆ WSZYSTKIM BY UKARAĆ KILKU. Zapraszam kreatywnych do wpisywania jakim zakazem można rozwiązać konkretny problem:
1. Zakazać kobiet - nie będzie gwałtów
2. Zamknąć skleby - nie będzie kradzieży sklepowych
3.
4.
......
Autochton
-3

Autochton

Cytuję Mieszko:
Tak czytam i nie wierzę...dopiero co radni twierdzili że głupotami się nie zajmują choćby z tą intronizacją króla, a za chwilę wyjeżdżają z pomysłem równie absurdalnym...Moi Drodzy! Problemem nie jest alkohol sam w sobie tylko słaba działalność służb mundurowych...wiem że zaraz znajdą się obrońcy mundurowych lub koneserów alkoholi, ale taka jest prawda. A co do różnych propozycji, które tu padają to wywożenie za miasto by potem pijany wracał drogą jest idiotyczne bo sprowadza niebezpieczeństwo zabicia konesera przez kierowcę który takiego "zawianego" pieszego się nie spodziewał...Po drugie to zakaz sprzedaży alkoholu od g.23 jest idiotyczny bo czemu nie od g.22?! - bo ŻABKA ma do g.23?! lub zakaz sprzedaży ale nie na stacjach paliw, a przecież to nie kłopot zrobić sobie spacerek na stację benzynową itd. Kłopot w tym, że w naszej gminie i w mundurach ciągle są układy i kolesiostwo i pokrewieństwa, a dobrze wiemy, że nawet widocznie pijany klient kupi alkohol bo sprzedawca liczy kasę i wie że nikt na niego nie doniesie że sprzedaje nietrzeźwym alkohol co już jest w prawie zakazane i grozi utratą koncesji, no a mundurowym, którzy mogą na 48h zatrzymać i wypuścić trzeźwego to się nie opłaca bo za to awansu nie dostanie, ale pijak w przestrzeni publicznej siłą rzeczy ją zakłóca no ale lepiej nie robić sobie wrogów i nie zamykać...możnaby mnożyć tych przykładów więcej ale pytanie jest choćby jedno: KTO TYM PIJANYM SPRZEDAJE ALKOHOL? oraz DLACZEGO POLICJA NIE MA ZAMIARU ZEBRAĆ NAGRAŃ Z MONITORINGU ZE SKLEPÓW SPRZEDAJĄCYCH ALKOHOL? To nawet w kamerze widać jak przy kasie stoi wstawiony klient i kupuje swój MÓZGOJEB a sprzedawca udaje że klient jest trzeźwy bo liczy się kasa i spokój.
W każdym razie idea zakazu sprzedaży dla wybranych sklepów lub w wybranych godzinach jest beznadziejna bo zapasy też idzie zrobić a poza tym to niech mundurowi bardziej napinają swoje muskuły i swoją upierdliwość w stosunku do tych KONESERÓW, których najczęściej udają że nie widzą za to mądrują się przy zwykłych obywatelach i przed nimi zgrywają bohaterów. :P


mam na myśli wywożenie pijanych w inne miejsca w Głuchołazach, np. pijaków z osiedla Tysiąclecia wywozić na stacje kolejową przy ul. Kolejowej, pijaków z rynku na parking pod granicę czeską albo na Andersa obok wodospadu i nie mówię tu o osobach które się zataczają bo dla nich jest miejsce w izbie wytrzeźwień,


90% klientów sklepów monopolowych to osoby pijane, więc gdyby sklepikarze mieliby sprzedawać alkoholu tylko trzeźwym to pójdą z torbami,
Mieszko
+11

Mieszko

Tak czytam i nie wierzę...dopiero co radni twierdzili że głupotami się nie zajmują choćby z tą intronizacją króla, a za chwilę wyjeżdżają z pomysłem równie absurdalnym...Moi Drodzy! Problemem nie jest alkohol sam w sobie tylko słaba działalność służb mundurowych...wiem że zaraz znajdą się obrońcy mundurowych lub koneserów alkoholi, ale taka jest prawda. A co do różnych propozycji, które tu padają to wywożenie za miasto by potem pijany wracał drogą jest idiotyczne bo sprowadza niebezpieczeństwo zabicia konesera przez kierowcę który takiego "zawianego" pieszego się nie spodziewał...Po drugie to zakaz sprzedaży alkoholu od g.23 jest idiotyczny bo czemu nie od g.22?! - bo ŻABKA ma do g.23?! lub zakaz sprzedaży ale nie na stacjach paliw, a przecież to nie kłopot zrobić sobie spacerek na stację benzynową itd. Kłopot w tym, że w naszej gminie i w mundurach ciągle są układy i kolesiostwo i pokrewieństwa, a dobrze wiemy, że nawet widocznie pijany klient kupi alkohol bo sprzedawca liczy kasę i wie że nikt na niego nie doniesie że sprzedaje nietrzeźwym alkohol co już jest w prawie zakazane i grozi utratą koncesji, no a mundurowym, którzy mogą na 48h zatrzymać i wypuścić trzeźwego to się nie opłaca bo za to awansu nie dostanie, ale pijak w przestrzeni publicznej siłą rzeczy ją zakłóca no ale lepiej nie robić sobie wrogów i nie zamykać...możnaby mnożyć tych przykładów więcej ale pytanie jest choćby jedno: KTO TYM PIJANYM SPRZEDAJE ALKOHOL? oraz DLACZEGO POLICJA NIE MA ZAMIARU ZEBRAĆ NAGRAŃ Z MONITORINGU ZE SKLEPÓW SPRZEDAJĄCYCH ALKOHOL? To nawet w kamerze widać jak przy kasie stoi wstawiony klient i kupuje swój MÓZGOJEB a sprzedawca udaje że klient jest trzeźwy bo liczy się kasa i spokój.
W każdym razie idea zakazu sprzedaży dla wybranych sklepów lub w wybranych godzinach jest beznadziejna bo zapasy też idzie zrobić a poza tym to niech mundurowi bardziej napinają swoje muskuły i swoją upierdliwość w stosunku do tych KONESERÓW, których najczęściej udają że nie widzą za to mądrują się przy zwykłych obywatelach i przed nimi zgrywają bohaterów. :P

  DO GÓRY

Przeczytaj także: