FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Jesień z Glucholazyonline!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

1mik
Co my mamy do naszych południowych pobratymców - Czechów? Polacy, którzy mogą się poszczycić kulturą osobistą i wykształceniem, z reguły szanują sąsiadów z Południa. Niestety, im gorzej z wykształceniem, tym mniejsza tolerancja dla obcych. I vice versa - według ostatnio przeprowadzonych i dostępnych  badań wśród naszych południowych sąsiadów, Czesi, mimo, że ogólnie tolerują Polaków jako sąsiedni kraj, to nie są zbyt tolerancyjni, gdy mają Polaka za ścianą. Według Czechów, Polska i Polacy to zaściankowy, ultrakatolicki kraj - to są określenia, jakich użyli ankietowani.



 Bo w Czechach kościół praktycznie nie istnieje. A jego upadek jest wciąż pogłębiany. Choćby ustawą sprzed miesiąca, w której państwo kończy z finansowaniem renowacji kościelnych obiektów sakralnych i zabytkowych. Od teraz to sam, biedny z braku wiernych, bez dofinansowania, kościół będzie musiał szukać pieniędzy na remonty swych zabytków. Po tej ustawie kościół w Czechach nie dostaje już ani grosza z publicznego budżetu. 

Czesi to tolerancyjny, laicki i wolny kraj. Tu wolność swobód, zachowania i kultury ma wielkie znaczenie. Brak jest tematów tabu. W przeciwieństwie do Polski, gdzie takich tematów, przede wszystkim w sferze miłości, wychowania  panuje nadal wiele. 

W Polsce pod względem tolerancji stoimy niżej niż nasi sąsiedzi zza miedzy. Mniej lubimy obcych, i wręcz alergicznie reagujemy na ludzi z odmiennym kolorem skóry.

Ale dziś nie o różnicach kulturowych i społecznych badaniach. Bardziej o tych w braku wychowania i szacunku do pracy i mienia innych. 

Pokażemy, gdzie kończy się tolerancja i kultura Polaków. A także, gdzie zaczyna się Polski, ponadgraniczny wandalizm. Przykład lokalny, nasz, Głuchołaski. 

O poczuciu wstydu za Polaków pisze czytelnik, który w Mikulovicach natknął się na niecodzienny obraz przyjaźni Polsko - Czeskiej. Oddajemy głos samemu autorowi listu i dołączonych zdjęć:

 

Ostatnio byłem z dziewczyną na spacerze w Czechach od strony kolonii jagiellońskiej. Po małych zakupach w czeskim sklepie postanowiliśmy się przejść dalej wgłąb Czech.
Niedaleko za sklepem po drugiej stronie ulicy znajduje się drewniana altanka. Postanowiliśmy się tam zatrzymać i posiedzieć.
To co zobaczyłem na miejscu wywołało we mnie ogromne poczucie wstydu.
Jak widać na zdjęciach, Polacy "dumnie" promują swój język oraz miłość do sąsiadów z pogranicza.
Jest tam  tekst o tym, że "Głuchołazy przejmują to miasto" i nawet na mapie zostały wydrapane dwa czeskie miasta...
Po prostu wstyd!
Jak mamy utrzymywać dobre relacje na pograniczu, skoro nasi rodacy zachowują się jak wandale...

 

1mik2345678


Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię1

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Observer
-1

Observer

Myślę, że bazgranie na obiektach użyteczności publicznej wynika ze zwierzęcej potrzeby zaznaczenia swojej bytności poszczególnych osobników. To jakiś archetyp zaznaczenia swojego istnienia. Polska to zlepek plemin nawzajem "topiących się w łyżce wody" dla których pojęcie dobra wspólnego oraz poszanowania cudzej własności przekracza granice zrozumnienia. To, że wmawia się współplemieńcom mity o jednolitym zwartym "narodzie" to zaklinanie rzeczywistości. Wyniesione z I Rzeczypospoitej "sobiepaństwo" trafiło na podatny grunt ciemnoty pańszczyźnianych chłopów konserwowanej przez Kościół Katolicki. To nie przypadek, że jako ostatni w Europie znieśliśmy ustrój feudalny ( a raczej inni za nas znieśli ten niewolniczy ustrój ) i to nie tak dawno . I nie wystarczy w Konstytucji wpisać, że Polacy to "Naród" by każdy myslał kategoriami dobra wspólnego. A co do Kościoła Katolickiego w Polsce to tak jak fasadowa jest państwowość tego kraju tak fasadowy jest Kościół Katolicki i rzesze jego wiernych. Ile z tych wyznawców KK wie w co wierzy? Czy "owieczki" znają takie wykładnie:
"Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim — nad samym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores" a jako tacy,macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od Was chciał! Będziecie mu rozkazywać gdy na Wasze słowa zstępować będzie na ołtarze — Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy… Kto ku Wam patrzy, widzi w was Boga. Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem."

Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński,Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2 IX-X 1960, s.165


Tak, to nie pomyłka. To oficjalny tekst tak gloryfikowanego człowieka - Prymasa Wyszyńskiego.
Katol
+4

Katol

Cytuję omg:
A i tak nie zmienicie tego że za pokolenie, góra dwa kościoły będą puste tak skutecznie "ewangelizujecie" owieczki.

Powodzenia ;) Wielu już próbowało
omg
-2

omg

Możecie się zachwycać KK, jaki to jest wspaniały i pisać bzdury jak to przez 2000 lat wszyscy wokół byli źli i jak to walczyli i walczą z jedynie słuszną wiarą.
A i tak nie zmienicie tego że za pokolenie, góra dwa kościoły będą puste tak skutecznie "ewangelizujecie" owieczki.
delikatność
-4

delikatność

Cytuję As:
Również się zgodzę, że kościół nie ma z tym nic wspólnego. Raczej to PAŃSWO jako dobro wspólne, które trzeba szanować i które szanuje obywateli. W krajach gdzie istnieje zaufanie do państwa, samorządu ludzie szanują rzecz wspólną. U nas państwo polskie (jako instytucja) od zawsze stawało przeciwko obywatelom, zwłaszcza słabszym i przedsiębiorcom,na których czyha się z każdej strony aby oskubać za jak nadobniejsze potknięcie. W Czechach urzędy i aparat państwowy jest przyjazny i dla obywateli, zwłaszcza tych przedsiębiorczych, więc poszanowanie dobra wspólnego o wiele większe. Jeśli ktoś nie wierzy, to dlaczego przedsiębiorcy wolą założyć firmę w Czechach niż w Polsce, dlaczego prawie wszystkie małżeństwa Polsko Czeskie wybierają Czechy jako miejsce do życia, a nie Polskę (oficjalne badania) Dlaczego w Czechach nigdy nie było bezrobocia, są dobre miejsca pracy nawet w małych miejscowościach jak Głucholazy gdzie pracują nawet Polacy? Itd itd. Niedaleko za Jesenikiem jest bezobsługowy, na zasadach uczciwości Leśny Bar . Czy wyobrażacie sobie coś takiego nas na np. Górze Chrobrego ?

A jak ci to PAŃSTWO zabrania papierek do plecaka schować, jak nie ma kosza? Polak w Polsce koszy nie widział i nie do czego służą? To PAŃSTWO każe bazgrać, wycinać ,łamać, niszczyć? A może kałamarzem ktoś dostał i mu się pogorszyło w szkole zamiast polepszyć?
Czy to jest owoc bezstresowego wychowania? Mediów? Albo się ma jakiś kręgosłup moralny albo nie. Jak ktoś odczuwa satysfakcję, że zniszczył coś, co jest ładniejsze niż jego? Cieszy go, że ktoś się wykosztował, natrudził, a tu w sekundę ma ruinę -" posprzątaj i rób od nowa, ja poczekam, aż skończysz". Kiedyś wandali i inne spotykało jeśli nie otwarte upomnienie, to ostracyzm. Dzisiaj takim ludziom podaję się rączkę i świergoce, " bo wtedy mnie da spokój".
Gdyby takim artystom kazać poprawiać do skutku to co zniszczyli i lać batem jak się leni, wytknąć palcem, to może coś by się zmieniło. Nie zmieni się, jak każdy mówi " no co ja mogę". Można chociaż żądać naprawienia szkód i jako premia 2 ulice zamieść.
Aki
+4

Aki

Cytuję Antyklerykalny:
Cała kultura i cywilizacja Egiptu także wyginęła w ramach masakry ludności po tym, jak napłynęli tam w ramach miłości bliźniego chrześcijanie.

A do tego się nie odniosłem jeszcze... cóż, większej bzdury od dawna nie słyszałem. Nawet nie wiem co miałbym na to odpowiedzieć. Może jeszcze kulturę grecką zniszczyli chrześcijanie? ;-)

Cytuję Antyklerykalny:
Chwała tej miłości. Bóg cię kocha, ale nie przebacza i każe piekłem. Za to jego wysłannicy na ziemi wysłali w zaświaty więcej kochanych bliżnich niż najgorsze wojny na świecie. Licząc łącznie z wojnami, które wywołano z powodów religijnych.

Jak już wypisujesz takie aberracje, to proszę, postaraj się choć trochę uargumentować przykładami. Bo tak to nawet nie mam do czego się odnieść, żadnego mitu do obalenia.
Aki
+7

Aki

Do Antyklerykalny

Nie zaprzeczę Ci, że Hiszpanie tak robili, natomiast nie robili tego w ramach miłości do bliźniego, a chęci zwykłego zysku. Najgorsze ludzkie instynkty często wychodzą z ludzi po tym, jak znajdą się z dala od prawa i poczują możliwość szybkiego wzbogacenia się kosztem innych. Podobnie było u nas przed przyjęciem chrztu - niemieckie wojska wielokrotnie zapuszczały się na nasze ziemie, celem zagrabienia jak największej ilości dóbr, a "ewangelizacja" była tylko pretekstem. Dopiero gdy Mieszko przyjął chrzest z rąk Czechów, pozbawił Niemców tej możliwości. Tak samo robili katoliccy duchowni na nowych ziemiach - starali się pozbawić konkwistadorów możliwości bezkarnego ograbiania i zabijania indiańskich plemion. Argument, że Hiszpanie byli katolikami nie jest zbyt trafiony, bo wielu z nazistów też nimi było, a mordowali Polaków i Żydów za nic mając swoją wiarę. Często byli to prości ludzie, zwykłe żołdaki, bez jakiegoś szczególnego wykształcenia.

Katoliccy duchowni, aby móc nawracać Indian, musieli zapewnić im minimalne wykształcenie. Dlatego budowali wiele kościołów, szkół, osady i centra edukacyjne i ewangelizacyjne. Europejscy teolodzy i misjonarze nauczali też języka hiszpańskiego i sami uczyli się mowy Indian. Wydawali podręczniki mowy rdzennych języków, stawali się tłumaczami a także opisywali wiedzę zdobytą w Europie na języki Indian.

Kościół nie zezwalał na nawracanie siłą - dowodem na to encyklika papieża Pawła III z 1537 roku - Veritas Ipsa - w której to papież wystąpił przeciw jakimkolwiek próbom brania Indian do niewoli. Stwierdził w nim, że Indianie to w pełni racjonalni ludzie, którzy mają prawo wolności i własności prywatnej, nawet jeśli są poganami.

Nie mówi się też nic o tym, że katoliccy duchowni jako jedyni bronili Indian przed wyzyskiem i brutalnością świeckich kolonizatorów. Z tego też powodu Indianie chętnie przechodzili na katolicyzm. Bartolome de Las Casas poświęcił ok.50 lat na pracę na rzecz rdzennych Amerykanów i starał się niszczyć obozy pracy przymusowej. Kościół stawiał chciwym żołnierzom opór tak mocny, że niektórzy z nich dopuszczali się wypędzania zakonników, a nawet palenia kościołów.

Najsilniejsze prześladowania rdzennych mieszkańców obecnej Brazylii zaczęły się w 1760 roku... czyli wtedy, kiedy wypędzono stamtąd zakon jezuitów.

Krucjaty, taa... Wcale nie było gwałtownej ekspansji Islamu, gdzie ledwie po 400 latach od jego powstania Europa spodziewała się ataku w swoim centrum. Wcale nie trzeba było ratować chrześcijan, którzy pod butem Islamu byli traktowani gorzej niż zwierzęta.
Co ciekawe, podczas krucjat powstały jedne z najlepszych organizacji charytatywnych i szpitali. A inicjatywy te były skierowane do wszystkich ludzi jakich spotykały na drodze, a nie tylko do katolików.

Jest jeszcze wiele innych ciekawostek na temat krucjat, ale chciałbym krótko wspomnieć o Inkwizycji, którą przytoczyłeś.
Ofiar było wiele, lecz zdecydowana większość z nich to ofiary protestantów - luteranów i anglikanów. Nie wolno zapominać, że reformacja oddała całą władzę lokalnego Kościoła w ręce królów. W całym okresie działania hiszpańskiej inkwizycji wyroków śmierci wydano max 5tys, z czego nie wiadomo ile rzeczywiście wykonano. U protestantów było to 200tys, u anglikanów 70tys (przypomnę raz jeszcze - władza tych "zreformowanych" kościołów trafiła w ręce świeckich królów).
Napisałbym jeszcze kilka ciekawostek o tym, ale limit znaków mi nie pozwoli. Dodam tylko tyle, że Inkwizycja to dzisiejsza "Kongregacja nauki i wiary".

Wiadomo, że lepiej krzyczeć "Kościół zły, zabijał ludzi" i ochoczo podniecać się medialnymi bzdurami z okresu oświecenia, zamiast sprawdzić czy wiedza historyczna te bzdury choć w części potwierdza. Jak tak dalej będziemy podchodzić do faktów, to za niedługo wszyscy będą krzyczeć, że Polacy rozpętali II WŚ i mordowali Żydów. Dlatego gorąco zachęcam każdego do szukania Prawdy.
As
+16

As

Również się zgodzę, że kościół nie ma z tym nic wspólnego. Raczej to PAŃSWO jako dobro wspólne, które trzeba szanować i które szanuje obywateli. W krajach gdzie istnieje zaufanie do państwa, samorządu ludzie szanują rzecz wspólną. U nas państwo polskie (jako instytucja) od zawsze stawało przeciwko obywatelom, zwłaszcza słabszym i przedsiębiorcom,na których czyha się z każdej strony aby oskubać za jak nadobniejsze potknięcie. W Czechach urzędy i aparat państwowy jest przyjazny i dla obywateli, zwłaszcza tych przedsiębiorczych, więc poszanowanie dobra wspólnego o wiele większe. Jeśli ktoś nie wierzy, to dlaczego przedsiębiorcy wolą założyć firmę w Czechach niż w Polsce, dlaczego prawie wszystkie małżeństwa Polsko Czeskie wybierają Czechy jako miejsce do życia, a nie Polskę (oficjalne badania) Dlaczego w Czechach nigdy nie było bezrobocia, są dobre miejsca pracy nawet w małych miejscowościach jak Głucholazy gdzie pracują nawet Polacy? Itd itd. Niedaleko za Jesenikiem jest bezobsługowy, na zasadach uczciwości Leśny Bar . Czy wyobrażacie sobie coś takiego nas na np. Górze Chrobrego ?
Antyklerykalny
-4

Antyklerykalny

Cytuję Aki:

I zaskoczę pana autora, ale chrześcijaństwo to jedyna wiara, w której jest tak silny nacisk na miłość do bliźniego.


Haha... Rzeczywiście. Hiszpanie mordowali Azteków w najbardziej straszne sposoby, gdzie dzieci nabijano na pale, kobietom wkładano włócznie w pochwę w ramach zawodów sportowych, której z nich ta włócznia wyjdzie gardłem, mężczyznom wycinano jądra i penisa, wkładano w usta i dopiero zarzynano. To wszystko ramach miłości bliźniego. W wyprawach krzyżowych także bestialsko mordowano niewiernych . To także z miłości do bliźniego. W czasie inkwizycji mordowano na stosach, po najgorszych rodzajach tortur setki tysięcy kobiet, które chciały leczyć ludzi - jakiż to piękny przykład miłości chrześcijańskiej.... Cała kultura i cywilizacja Egiptu także wyginęła w ramach masakry ludności po tym, jak napłynęli tam
w ramach miłości bliźniego chrześcijanie.

Mnożyć przykłady tej miłości bliźniego?

Kościół to organizacja, która skutecznie przez wieki rozwiązywała problem przeludnienia. Nawet Hitler i Stalin razem wzięci nie pokonali rekordu zabitych bliźnich, jaki ustanowił w ramach miłości kościół.

Chwała tej miłości. Bóg cię kocha, ale nie przebacza i każe piekłem. Za to jego wysłannicy na ziemi wysłali w zaświaty więcej kochanych bliżnich niż najgorsze wojny na świecie. Licząc łącznie z wojnami, które wywołano z powodów religijnych.
Aki
+10

Aki

Po co to wspominanie o Kościele? Że niby Kościół ma mieć coś wspólnego z wandalizmem? Artykuł może i nie mówi tego wprost, ale jasno to sugeruje.
Autor artykułu bezczelnie zastosował techniki manipulacyjne i próbuje zniechęcić ludzi do Kościoła. Celowo wspomniał o Kościele w Polsce i jego braku w Czechach, a następnie o polskim wandaliźmie i czeskiej miłości. Czytający ten tekst może odnieść wrażenie, że to Kościół jest temu winny. W laickich Czechach "o jak wspaniale", w katolickiej Polsce "nietolerancyjny zaścianek i wandale". I tradycyjne "wszystko co polskie fuj, wszystko zza granicy cacy". Zachowanie redaktora godne "najlepszych" z Newsweeka, GW i TVNu, proponuję złożyć tam cv.
Ciekawi mnie, czy autor listu i zdjęć jest zadowolony, że jego materiał jest ukazany w tak manipulacyjnym i stronniczym artykule.

Redaktor sprytnie też dobrał moment, w którym obsmarować Kościół - w Głuchołazach szerzy się patologia, pojawia się dużo artykułów na ten temat i ludzie zastanawiają się skąd się tego tyle wzięło. To, że w Głuchołazach jest patologia to słyszę od około 10 lat, więc nie jest to nieznany problem. Teraz jest swoiste apogeum. I zaskoczę pana autora, ale chrześcijaństwo to jedyna wiara, w której jest tak silny nacisk na miłość do bliźniego. I być może znowu zaskoczę - wandale o których ostatnio tak głośno, nie mają nic wspólnego z katolicką nauką. Wandalizm, alkoholizm i wszelkiej maści patologie to zachowania które z całą surowością należy potępiać.

Analiza pochodzenia takiej patologii to problem tak złożony, że jeden komentarz (ba, nawet najdłuższy artykuł na tej stronie) to za mało, aby dojść do źródła. A jeśli autor ma nadal zamiar wspominać o Kościele, to niech najpierw douczy się nieco na jego temat i nie używa tak godnej pogardy manipulacji.

  DO GÓRY