FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Jesień z Glucholazyonline!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 3 - 5 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

posamochodzie
Wczoraj, około godziny 15-stej pewien obywatel, będąc pod wpływem alkoholu chodził po aucie. Ot tak, po prostu, spacerował sobie po masce, dachu i bagażniku samochodu. Potem położył się przed jednym ze sklepów, zaczepiał przechodni.



Jak relacjonuje świadek, nikt nie mógł z nim zrobić cokolwiek. Wprawdzie, wezwana w końcu Policja zakuła Pana G. i nawet, na koszt podatnika zasponsorowała bezpłatną rundkę honorową na słynną Grunwaldzką, to po spisaniu danych i wystawieniu mandatu za zakłócanie ładu i porządku publicznego , G. wypuściła.

Oto, co pisze świadek:

Środek dnia, koło godziny 15. Pijany mężczyzna chodzi po samochodzie na rynku, zaczepia przechodniów i leży przy sklepach, strasząc wszystkich w koło. Co na to straż miejska? Poprosiła go, żeby nie pił na chodniku tylko usiadł na ławeczce. Później gdy już zaniemógł położył się pod sklepem, stał przy nim burmistrz, który nie był chyba zdziwiony tym widokiem bo skwitował to mówiąc, że to typowe dla tego pijaka. Skoro "typowe" to może by trzeba było coś z tym w końcu zrobić? Strach zostawiać samochód na rynku, nie wiadomo co można później zastać.

 

Aktualizacja: Jak wyjaśnia Burmistrz, Edward Szupryczyński, wersja wydarzeń opisana przez świadka jest przedstawiona jednostronnie. - Byłem już dawno po pracy (ok. 16-stej), gdy ten człowiek siedział na krawężniku. Nim doszedłem do swojego auta, już leżał na jezdni. Razem z drugą, towarzyszącą mi osobą,  przeciągaliśmy człowieka na chodnik. W tym czasie przeszło i przejechało obok kilka osób - nikt się nie zatrzymał, zainteresował. Nie musiałem się zatrzymywać. Nie musiałem pomagać. Ale nikt nie reagował. Zadzwoniliśmy na 112 i ponad pół godziny oczekiwaliśmy na przyjazd pomocy. W tym czasie wokół zgromadziło się kilka osób, które zainteresowały się tym, co się dzieje. Uspokajaliśmy tych ludzi, mówiąc że sytuacja jest opanowana, służby wezwane. Nie było określenia, że "to typowe dla tego pijaka". Uspokajaliśmy ludzi, którzy zainteresowali się sytuacją, mówiąc, że nic się nie dzieje, że to na pewno człowiek wypity. Znam tego człowieka, i wiem, że to jego typowe zachowanie, tym bardziej, że później, po otrzeźwieniu szydził, że znowu nas wszystkich "przerobił". Gdy przyjechał partol Policji, wpadł w furię szamocąc się w momencie,  gdy pomagaliśmy funkcjonariuszom Policji umieścić go w radiowozie. Byłem tam jako prywatna osoba, nie jako Burmistrz. Bo ten człowiek potrzebował pomocy, a nikt nie reagował. Bo każdy się boi zadzwonić, bo pierwszy jest wywiad, trzeba podać imię i nazwisko.  A gdy zapytano, czy pił czy nie pił, odpowiedziałem, że nie mam w kieszeni alkomatu. Leży człowiek, któremu trzeba pomóc. Pomagałem, bo nie było mi obojętne, co dzieje się z tym człowiekiem.


Obywatel G. to postać znana Policji i Straży Miejskiej. Zresztą nie jest jedynym, którzy mają "gdzieś" prawo. Tym, bardziej, że wiedzą już chyba doskonale, że Polskie prawo jest wobec nich bezbronne. Dlatego, mimo, że każdy z nich ma po kilkanaście nałożonych kar finansowych, nadal terroryzuje miasto. Takich szczególnie uciążliwych społecznie mieszkańców, jak wylicza Komendant SM, Tomasz Dziedziński, w naszym grodzie jest 15- stu, . 

Dlatego mówienie, że SM nic nie robi, że Policja nic nie robi jest nieprawdą. Bo te służby robią to, na co, wobec tychże ludzi, robić pozwala prawo. A jak już widzimy z relacji świadka - prawo nie pozwala na nic. Wręcz każe takiemu choremu na alkoholizm pomagać. I to mimo, że niejeden z przedstawicieli służb chciałby, w nerwach zrobić coś innego z takim, to prawo nie pozwala. 

Bo ani Straż Miejska, ani Policja nie może nic takiemu zrobić. Po prostu - Polskie Prawo nie zawiera zapisów, które za sam fakt społecznej uciążliwości, nałogowego pijaństwa i popełniania drobnych występków pozwoliłoby z takim delikwentem zrobić porządek. 

Stąd w gminie dochodzi do niemal codziennych ekscesów, których bohaterami są "patologusy". Nie bójmy się użyć tego określenia - trudno w miarę delikatnie określić ludzi, którzy czując się bezkarnie, robią co chcą. Ale to, że oni pozwalają sobie na takie występki, to nasza wina. Bo służby porządkowe nie mogą nic im zrobić, dopóki my, obywatele nie będziemy wspólnie z nimi walczyć. I nie chodzi tu o walkę wręcz - ta zakończyła by się sromotną porażką ledwo trzymających się na nogach, bohaterów tychże licznych występków.

Są trzy  metody walki - takiego człowieka musi ubezwłasnowolnić rodzina, skazując takiego delikwenta na leczenie od nałogu, taki człowiek musiałby sam się zgłosić do OPS z prośbą o leczenie z nadzieją powrotu do społeczeństwa jako zdrowy człowiek. 

Niestety - te metody są i będą bezskuteczne dla większości lokalnych pijaczków, którym życie na marginesie po prostu odpowiada. I tu właśnie wchodzi trzeci sposób pozbycia się takiego osobnika ze społeczeństwa na jakiś przynajmniej czas, z nadzieją, że już nie powróci na tenże margines. 

Ale to wymaga od każdego z nas odwagi i chęci - musimy po prostu zgłaszać występki tychże delikwentów. Zgłaszać cokolwiek, co nam przeszkadza w postępowaniu i zachowaniu takiego obywatela. To,  że leży pijany na rynku, że niszczy moje, czy czyjeś mienie, że kradnie, brudzi, budzi obrzydzenie, itd. Tylko wówczas, gdy takich zgłoszeń w Straży Miejskiej lub Policji będzie dosyć, do akcji wkracza Prokurator, który może odseparować takiego uciążliwego społecznie "patologusa" na odpowiedni czas. 

A więc - od nas zależy, czy w końcu uwolnimy miasto z tych ludzi. Czy wyślemy ich na dłuższy czas w dobrze odseparowane miejsce, gdzie mając dużo czasu, może zrozumieją, jak bardzo są uciążliwi społecznie.

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

jesio
-1

jesio

Cytuję anonimus:
A po drugie w artykule jest dobrze opisane, że prawo pozwala na co pozwala. Niestety to nie jest wina ani SM ani Policji tylko Polskiego prawa. Niestety w takim kraju żyjemy, w którym prawo pozwala tylko pokrzyczeć i wystawić mandat (powtarzam że to nie wina SM i Policji), który i tak jak nie mają z czego zapłacić to sąd umoży... Może by tak najpierw pomyśleć o Polskim prawie i nad tym ubolewać a nie ciągle jeździć po służbach...

To "umoży" to się trochę inaczej pisze.Warto się podszkolić a potem pisać.pozdro.jesio :P
anonimus
-1

anonimus

Cytuję Patrycja:
Panowie tłumaczący że monitoring działa przez 24/7 zapomnieli się podpisać że pracują przy jego obsłudze. To nie prawda, wielokrotnie pod samymi kamerami dochodzi do bójek, zadym, picia alkoholu i zakłócania ciszy nocnej. Gdyby kamery działały to służby były by kierowane na miejsce zdarzenia automatycznie a nie dopiero po interwencji telefonicznej mieszkańców! Niech Pan powie panie burmistrzu co Pan zrobił aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, że ludzie piją i zaczepiają innych w biały dzień na rynku pod Pana oknami?, czy wyznaczył Pan odpowiednie zadania SM? jakie są Pana działania w tym kierunku poza tym że pomógł mu Pan wstać i pić dalej...


Akurat ja nie pracuje przy jego obsłudze ;) a po drugie życzę lepszego czytania artykułów i komentarzy ze zrozumieniem...
Patrycja
-2

Patrycja

Panowie tłumaczący że monitoring działa przez 24/7 zapomnieli się podpisać że pracują przy jego obsłudze. To nie prawda, wielokrotnie pod samymi kamerami dochodzi do bójek, zadym, picia alkoholu i zakłócania ciszy nocnej. Gdyby kamery działały to służby były by kierowane na miejsce zdarzenia automatycznie a nie dopiero po interwencji telefonicznej mieszkańców! Niech Pan powie panie burmistrzu co Pan zrobił aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, że ludzie piją i zaczepiają innych w biały dzień na rynku pod Pana oknami?, czy wyznaczył Pan odpowiednie zadania SM? jakie są Pana działania w tym kierunku poza tym że pomógł mu Pan wstać i pić dalej...
anonimus

anonimus

Cytuję anonimus:
A po drugie w artykule jest dobrze opisane, że prawo pozwala na co pozwala. Niestety to nie jest wina ani SM ani Policji tylko Polskiego prawa. Niestety w takim kraju żyjemy, w którym prawo pozwala tylko pokrzyczeć i wystawić mandat (powtarzam że to nie wina SM i Policji), który i tak jak nie mają z czego zapłacić to sąd umoży... Może by tak najpierw pomyśleć o Polskim prawie i nad tym ubolewać a nie ciągle jeździć po służbach...


"Ale to wymaga od każdego z nas odwagi i chęci - musimy po prostu zgłaszać występki tychże delikwentów. Zgłaszać cokolwiek, co nam przeszkadza w postępowaniu i zachowaniu takiego obywatela. To, że leży pijany na rynku, że niszczy moje, czy czyjeś mienie, że kradnie, brudzi, budzi obrzydzenie, itd. Tylko wówczas, gdy takich zgłoszeń w Straży Miejskiej lub Policji będzie dosyć, do akcji wkracza Prokurator, który może odseparować takiego uciążliwego społecznie "patologusa" na odpowiedni czas.

A więc - od nas zależy, czy w końcu uwolnimy miasto z tych ludzi. Czy wyślemy ich na dłuższy czas w dobrze odseparowane miejsce, gdzie mając dużo czasu, może zrozumieją, jak bardzo są uciążliwi społecznie."- z artykułu wzięte...

Prosty morał z tego wychodzi i przepraszam że spamuje komentarzami bo to juz mój trzeci tutaj... zamiast narzekać że są tacy ludzie to pomożcie a nie siedzicie i czekacie na nie wiadomo co!!!! Troche inicjatywy obywatelskiej...
anonimus
-1

anonimus

A po drugie w artykule jest dobrze opisane, że prawo pozwala na co pozwala. Niestety to nie jest wina ani SM ani Policji tylko Polskiego prawa. Niestety w takim kraju żyjemy, w którym prawo pozwala tylko pokrzyczeć i wystawić mandat (powtarzam że to nie wina SM i Policji), który i tak jak nie mają z czego zapłacić to sąd umoży... Może by tak najpierw pomyśleć o Polskim prawie i nad tym ubolewać a nie ciągle jeździć po służbach...
anonimus
-2

anonimus

Cytuję Blodi:
Cytuję ktokolwiek:

Drogi Janie !
Gdyby Burmistrz nie rozumiał swojej roli, społeczeństwo Głuchołaz nie wybrałoby go na kolejną kadencję. A pijaka z ulicy ściągał nie jako osoba publiczna tylko jako porządny człowiek, któremu nie jest obojętny bliźni. Nawet pijany.
A co do odwagi cywilnej to chyba racja, że dopóki my wszyscy nie zaczniemy przciwwstawiać się
pijaństwu, właścicielom psów zanieczyszczających chodniki i skwery itd to sama Policja i Straż Miejska nie pomogą.
Panie Janie ! czas zrozumieć swoje obowiązki jako obywatela tego miasta jak i człowieka!


Panie Ktokolwiek, uważa pan że ludzie na prawdę nie reagują? Małe przypomnienie... na ul. Skłodowskiej w efekcie "działania" policji zostały zniszczone 4 samochody.. ludzie muszą dzwonić, działać? Prawda - i to robią, ale działania policji i straży nie dają żadnych wyników!
SM.. w sumie osobiście nic do nich nie mam, ale jedna rzecz jaka mnie bulwersuje to jest sprawa dotycząca monitoringu... dlaczego monitoring, który powinien być obserwowany, pilnowany 24/7, aby w razie jakiś zdarzeń, sytuacji od razu interweniować (jak np. w Opolu czy innych dużych miastach), a w Głuchołazach monitoring jest obsługiwany do godz 15 od pn do sb.
Na ul. Skłodowskiej wielu mieszkańców (podczas akcji z samochodami) dzwoniło na 112, prosząc o pomoc, działanie, jakąś reakcję służb. Były 3 interwencje minimum i co to dało? Za przeproszeniem gów*o. Typ rozwalił auta, a ludzie wyskoczyli z tym co mieli pod ręką, młotki, pałki, dobrze że go nie dorwali.... 
Co do wyborów.... gdyby Grzegorz Ptak miałby lepszy program a nie tylko wrócenie dawnego życia Chatce to on by wygrał, ale myślę że po tym co dzieje się w tym roku, każdy głupi widzi co trzeba zmienić i jaki wymyśleć program, aby ludzie za nim poszli, albo nic się nie zmieni... bo jak ma się zmienić, skoro przedstawiciel władzy, bezpieczeństwa pracuje do 15 a później jest "przecietnym Kowalskim". Może czas na emeryture i bedzie pan 24/7 emerytem, ojcem i dziadkiem, no chyba że to też tylko w określonych godzinach i dniach...


Akurat tu pan opisał wielkie kłamstwo... monitoring jest obsługiwany 24/7 codziennie. Jak pan nie wierzy to prosze sobie codziennie o ktorejs godzinie zadzwonic i do nich wejsc i zobaczyc że są i pilnują... Proszę się nie wypowiadać jeśli Pan nie wie i nie tworzyć nie potrzebnych plotek
Blodi
+4

Blodi

Cytuję ktokolwiek:

Drogi Janie !
Gdyby Burmistrz nie rozumiał swojej roli, społeczeństwo Głuchołaz nie wybrałoby go na kolejną kadencję. A pijaka z ulicy ściągał nie jako osoba publiczna tylko jako porządny człowiek, któremu nie jest obojętny bliźni. Nawet pijany.
A co do odwagi cywilnej to chyba racja, że dopóki my wszyscy nie zaczniemy przciwwstawiać się
pijaństwu, właścicielom psów zanieczyszczających chodniki i skwery itd to sama Policja i Straż Miejska nie pomogą.
Panie Janie ! czas zrozumieć swoje obowiązki jako obywatela tego miasta jak i człowieka!


Panie Ktokolwiek, uważa pan że ludzie na prawdę nie reagują? Małe przypomnienie... na ul. Skłodowskiej w efekcie "działania" policji zostały zniszczone 4 samochody.. ludzie muszą dzwonić, działać? Prawda - i to robią, ale działania policji i straży nie dają żadnych wyników!
SM.. w sumie osobiście nic do nich nie mam, ale jedna rzecz jaka mnie bulwersuje to jest sprawa dotycząca monitoringu... dlaczego monitoring, który powinien być obserwowany, pilnowany 24/7, aby w razie jakiś zdarzeń, sytuacji od razu interweniować (jak np. w Opolu czy innych dużych miastach), a w Głuchołazach monitoring jest obsługiwany do godz 15 od pn do sb.
Na ul. Skłodowskiej wielu mieszkańców (podczas akcji z samochodami) dzwoniło na 112, prosząc o pomoc, działanie, jakąś reakcję służb. Były 3 interwencje minimum i co to dało? Za przeproszeniem gów*o. Typ rozwalił auta, a ludzie wyskoczyli z tym co mieli pod ręką, młotki, pałki, dobrze że go nie dorwali.... 
Co do wyborów.... gdyby Grzegorz Ptak miałby lepszy program a nie tylko wrócenie dawnego życia Chatce to on by wygrał, ale myślę że po tym co dzieje się w tym roku, każdy głupi widzi co trzeba zmienić i jaki wymyśleć program, aby ludzie za nim poszli, albo nic się nie zmieni... bo jak ma się zmienić, skoro przedstawiciel władzy, bezpieczeństwa pracuje do 15 a później jest "przecietnym Kowalskim". Może czas na emeryture i bedzie pan 24/7 emerytem, ojcem i dziadkiem, no chyba że to też tylko w określonych godzinach i dniach...
sp.zo.o.
+6

sp.zo.o.

Byli tacy, szczególnie jeden, który skutecznie zaczął "odchwaszczać" całą Europę, ale mu się zmarło i do dzisiaj nim dzieci i dorosłych straszą.
Tak jak w lesie są mrówki lisy i jelenie, tak i ludzka populacja jest różnorodna.
Wandale i psychole też są różni. Jedni piją mniej, inni więcej lub wcale. Im bardziej wandal bezczelny i agresywny, tym szerszym łukiem mijają go służby tłumacząc się, że one w tym przypadku bezsilne, a poczucie bezkarności znudzonym dodaje skrzydeł. Wstyd, dobre imię, to pojęcia passe, stąd chamstwo jest już plaga powszechną, nie do opanowania. Kolejnym problem jest to, że spróbujesz się obronić, uderzysz za obrazę w pysk chama, a ukarzą cię, jak za atak chłopa na pana. Stąd nikt nie reaguje, żeby nie oberwać 2 razy, raz prywatnie, drugi z urzędu.
Nie tylko 15 osób w Głuchołazach ma problemy z alkoholem, szacunkiem do ludzi, mienia i autodestrukcją.
Kiedyś oprócz pijalni dla pijących kulturalnie, było "Kopytko", kioski z piwem, teraz jest Rynek, murek... Nie będzie Rynku, będzie parking przy Komisariacie, bo miejsce do picia zawsze było i będzie.
Dzięki komentarzom wreszcie wiadomo, że Policję głuchołaską nadzoruje Burmistrz, a Komendant to figurant.
Może też być, że Komendanta lepiej nie ruszać, bo się 2 x oberwie, a Burmistrz wybaczy.
jesio
+3

jesio

Cytuję Sars:
Byłem po pracy mmmm. To burmistrzem nie jest się 24/7. Mamy burmistrza na godziny 7-15hehehe

Zgadzam się z tą opinią,że burmistrzem się jest 24 godz/dobę,szkoda,że temu panu nikt nie uświadomił,że pełni służbę na rzecz mieszkańców i ma obowiązek zapewnić im pełne bezpieczeństwo.Nawet po godzinie 15-tej.Człowieku opamiętaj się i nie bredż,weż się do roboty.pozdro.jesio :P
Blodi
+4

Blodi

Chyba czas najwyższy pozmieniać co to niektórym stołki... Brak słów, mało że już opolska telewizja o nas gada... Policja nic nie robi, straż ma awarie monitoringu i pracują do 15 a burmistrz umywa ręce mówiąc: jestem po pracy... Jak się nie chce pracować, to może czas najwyższy ustąpić miejsce młodym, którym się chce...? i przejść na emeryture... ludzie mają dosyć pozwolenia na bezkarnych Alkoholików... jak w końcu dojdzie do samosadu ciekawe co wtedy powiecie...: tak nie wolno, to wbrew prawu... Co z tego że miasto zadbane i ładnie wygląda, skoro nie jest w nim bezpiecznie i widok odstraszają czy to wandale czy to pijacy... na serio chcecie żeby ludzie wyszli przed urząd? To dopiero zrobi się o Głuchołazach głośno...., pytanie czy to przyciagnie turystow, kolonie, wycieczki, czy przyniesie odwrotny skutek... żenada...

  DO GÓRY

Przeczytaj także: