Drukuj
(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 3 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

betonoza
W Polsce bije się na alarm - z powodu kryzysu klimatycznego w miastach jest coraz goręcej. A tymczasem władze, jakby żyły w innej rzeczywistości - dalej co przebudowa jakiegoś terenu to lanie betonu lub układanie kostki. 



 Nie lepiej jest w Głuchołazach. "Zieleń płacami miasta" - to stare hasło przybiera innego znaczenia - Zieleń ochłodą miasta. Tylko że to rozumieją chyba tylko zwykli mieszkańcy. Ale nie władza. A tymczasem zieleń to naturalny klimatyzator w mieście: dzięki odparowywaniu wilgoci, zieleń zachowuje się niczym ludzki pot - ochładza okolicę. Dodatkowo daje cień, wypełniając go wilgocią i zauważalnie niższą temperaturą. Drzewa pochłaniają gorąco i promieniowanie słoneczne, bo po prostu tego potrzebują do życia. Rezultat: podczas gdy na placu zalanym betonem, w słońcu temperatura osiąga 50 stopni, pod drzewami jest to temperatura około 28-32 stopni - najczęściej temperatury powietrza, ale sprawia wrażenie odświeżającego chłodu, bo powietrze jest tu wilgotniejsze. Zieleń to także naturalny bufor w przypadku gwałtownych opadów - dzięki połaci zieleni nie dochodzi do podtopień w czasie ulew. Woda jest pochłaniana przez zieleń, gdy tymczasem betonowy plac taką wodę po prostu oddaje do niżej położonych terenów, spiętrzając poziom wody zalewającej ulice i piwnice.

porownanie

 

Zpo plakat wyborczya przykładem akcji "Polska Betonoza" chcemy napiętnować to, co zrobiono w naszym miastem. Wycinając drzewa a zamiast nich kładąc kostkę lub lejąc beton. Nasz redaktor, Jacek Goj już krąży po mieście wyszukując nowych miejsc, gdzie znów dokonano wycinki. Ale liczymy także na Waszą pomoc: ślijcie swoje fotografie - najlepiej te archiwalne.

Szczególnie zależy nam na największym przykładzie głupoty Szupryczyńskiego i Sambora: placu za urzędem, którego przeznaczenia do dziś nie znamy: ani to parking (jak już, to dla nielicznych), ani park, ani skwer, ale jak pisze czytelnik... skwar. Jak piszą komentujący: "Burmistrza tam na 3 dni do ławki przywiązać, by zrozumiał, co zrobił". Żal nam tylko tych ludzi, co tam mieszkają, gdy słońce rozgrzewa ten plac do ponad 50-ciu stopni.


Urzędników zaraz obok nam mniej żal - po części są współodpowiedzialni za ten plac. Zresztą, burmistrz skróci im godziny pracy, więc jakoś to będzie.

 

W sumie to nas nie dziwi, że burmistrz nie dba o zieleń - nie było takiego punktu w pomysłach wyborczych. Sprawdźcie zresztą sami, plakat wyborczy obok. 

 

Fotografie ślijcie: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript., poprzez OnlineKontakt w naszej aplikacji mobilnej i tu , na stronie  oraz przez naszego FB.

Tutaj przykłady z innych miast:



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


2 Nie lubię0