Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

photo 1465317480636 fc9bb019d82a
Wiemy już, przynajmniej na tą chwilę, jak będzie wyglądała sytuacja oświatowa w gminie podczas planowanego strajku nauczycieli. Sytuację i zamierzenie poszczególnych, gminnych jednostek przedstawiła na sesji RM Naczelnik Wydziału Oświaty, Krystyna Kubiszyn.



 Trzy, znajdujące się na terenie miasta szkoły podstawowe nie przystąpią do strajku. Tak więc uczniowie PSP1, PSP2 i PSP3 będą uczestniczyć w zajęciach. Nie będzie także strajku w szkole w Bodzanowie. Strajk planuje szkoła w Nowym Świętowie. Tu egzaminy mogą zostać poprowadzone przez nauczycieli z innych szkół, pod warunkiem, że ministerstwo naprędce, awaryjnie zmieni przepisy o egzaminach szkolnych, które dotąd nie przewidują, by egzaminy mogły być nadzorowane przez nauczycieli spoza danej szkoły. 

Do strajku przystępuje prawdopodobnie gimnazjum nr 1 (po decyzji na zebraniu Rady Pedagogicznej) Ale także tu egzaminy będą mogły się odbyć, pod warunkiem, że Ministerstwo na szybko zmieni przepisy o przeprowadzaniu egzaminów. 

Największy problem będą mieli rodzice przedszkolaków. Oba przedszkola w mieście przystępują do strajku. Przedszkola będą czynne, i jeżeli rodzice nie będą w stanie podjąć się opieki nad dzieckiem we własnym zakresie, mogą przyprowadzić dziecko do przedszkola, z tym, że przedszkole nie zapewni wyżywienia. 

Nie wiadomo nic na temat szkół stowarzyszeniowych. Jak nas telefonicznie przed chwilą poinformowała Naczelnik Oświaty, te szkoły z racji charakteru zatrudnienia nauczycieli najprawdopodobniej do strajku nie przystąpią. 

Strajk zacznie się 8 kwietnia aż do odwołania.



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


2 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

pogodynka
+1

pogodynka

Pani w przedszkolu mówi, że strajkuje. Dzieci się pytają dlaczego? Bo mało zarabiam, odpowiada pani i pyta się przedszkolaka, a ile twoja mama zarabia. Dużo odpowiada przedszkolak. Moja mama ciężko pracuje, a pani się z nami tylko bawi.
:P
media
+2

media

Cytuję FB:
Cytuję pedagog:
Polecam wejść na ten link i na spokojnie przeczytać list od tego nauczyciela:

kobieta.wp.pl/.../

NIKT W TYM STRAJKU NIE ZAPOMNIAŁ O UCZNIACH, TYLKO PRAWDA JEST TAKA - KTÓRĄ PRZEMILCZAJĄ FAŁSZYWE MEDIA NIEPOLSKIE - ŻE Z UCZNIÓW I ICH RODZICÓW CELOWO ZROBIONO ZAKŁADNIKÓW, ŻEBY ŁATWIEJ BYŁO ICH KOSZTEM SZANTAŻOWAĆ RZĄD...JEST TO CICHY TERRORYZM ZE STRONY LEWICOWEGO ZNP, ALE OCZYWIŚCIE ZE WZGLĘDU NA POPRAWNOŚĆ LEWICOWĄ WIELU OSÓB I TOTALNEJ OPOZYCJI TO NIKT TEGO GŁOŚNO NIE MÓWI, BO ZA WSZELKĄ CENĘ - NAWET PO TRUPACH DZIECI - TRZEBA ODSUNĄĆ PIS OD WŁADZY ZAPOMINAJĄC, ŻE TO RZĄDY KOALICJI PO-PSL NAJWIĘCEJ NAKRADŁY I NANISZCZYŁY W EDUKACJI, CO NIE BYŁO ŻADNYM WIELKIM WTEDY BUNTEM ZE STRONY LEWICOWEGO JAK I ÓWCZESNA KOALICJA RZĄDZĄCA - ZNP



Media niepolskie - to znaczy że co, tam pracują dziennikarze niepolacy? Bo nie rozumem tego pisiorowatego podziału na polskie media (reżimowe TVP bo opłacane przez rząd) i Media niepolskie - bo właściciel mieszka za granicą. Nawet jeden z radnych, niejaki Biliński twierdził, że TVN jest niemieckie, co jest bzdurą.


Co PSL i PO nakradło w edukacji? Ja pamiętam takie historie :. Wprowadzenie mądrego i zdrowego odżywiania w szkole - warzywa, owoce, zakaz słodyczy i fastfooda. 6-ciolatki do szkoły - zgodnie ze światowym trendem - bo w wieku 6 lat dziecko najbardziej chłonie wiedzę. Nie pamiętam nic więcej. Był spokój. Nie było rezpierduchy po "reformach" Zalewskiej.


jak chcesz się wypowiadać co do TVNu i jego własności, czyli kto ma pakiet większościowy to pisząc krótko:
Czy wiecie, że właścicielami TVN nie są amerykanie, ale ROSJANIE!! 16 marca 2015 r Grupa ITI i Grupa Canal+ sprzedała większościowy udział 52,7% w TVN S.A za 548 mln euro grupie Scripps Networks Interactive. Dzięki temu amerykański koncern stał się właścicielem TVN.28 września 2015r SNI za pośrednictwem spółki zależnej Southbank Media skupił od inwestorów z GPW niemal wszystkie akcje TVN. Do 98,76%. Teraz najlepsze: 20 czerwca 2016: Moskwa. Jak podaje Kommersant, Ivan Rodionov, były członek Rostelecom (!) i Igor Pozhitkov, były szef International Federation of Phonogram Producers (IFPI), nabyli 80% akcji SNI (właściciela TVN). Firma sprzedała udziały, pozostawiając sobie 20% w związku z koniecznością dostosowania się do zmiany prawa, które weszło w życie na początku 2016 roku, a polega na ograniczeniu własności zagranicznej w spółkach medialnych działających w Rosji. Myślę, że każdy Polak powinien wiedzieć do kogo tak na prawdę należy TVN. Powinniście trąbić o tym wszędzie, bo wielu Polaków myśli, że skoro TVN jest amerykański to jest rzetelny.
FB
-3

FB

Cytuję pedagog:
Polecam wejść na ten link i na spokojnie przeczytać list od tego nauczyciela:

kobieta.wp.pl/.../

NIKT W TYM STRAJKU NIE ZAPOMNIAŁ O UCZNIACH, TYLKO PRAWDA JEST TAKA - KTÓRĄ PRZEMILCZAJĄ FAŁSZYWE MEDIA NIEPOLSKIE - ŻE Z UCZNIÓW I ICH RODZICÓW CELOWO ZROBIONO ZAKŁADNIKÓW, ŻEBY ŁATWIEJ BYŁO ICH KOSZTEM SZANTAŻOWAĆ RZĄD...JEST TO CICHY TERRORYZM ZE STRONY LEWICOWEGO ZNP, ALE OCZYWIŚCIE ZE WZGLĘDU NA POPRAWNOŚĆ LEWICOWĄ WIELU OSÓB I TOTALNEJ OPOZYCJI TO NIKT TEGO GŁOŚNO NIE MÓWI, BO ZA WSZELKĄ CENĘ - NAWET PO TRUPACH DZIECI - TRZEBA ODSUNĄĆ PIS OD WŁADZY ZAPOMINAJĄC, ŻE TO RZĄDY KOALICJI PO-PSL NAJWIĘCEJ NAKRADŁY I NANISZCZYŁY W EDUKACJI, CO NIE BYŁO ŻADNYM WIELKIM WTEDY BUNTEM ZE STRONY LEWICOWEGO JAK I ÓWCZESNA KOALICJA RZĄDZĄCA - ZNP



Media niepolskie - to znaczy że co, tam pracują dziennikarze niepolacy? Bo nie rozumem tego pisiorowatego podziału na polskie media (reżimowe TVP bo opłacane przez rząd) i Media niepolskie - bo właściciel mieszka za granicą. Nawet jeden z radnych, niejaki Biliński twierdził, że TVN jest niemieckie, co jest bzdurą.


Co PSL i PO nakradło w edukacji? Ja pamiętam takie historie :. Wprowadzenie mądrego i zdrowego odżywiania w szkole - warzywa, owoce, zakaz słodyczy i fastfooda. 6-ciolatki do szkoły - zgodnie ze światowym trendem - bo w wieku 6 lat dziecko najbardziej chłonie wiedzę. Nie pamiętam nic więcej. Był spokój. Nie było rezpierduchy po "reformach" Zalewskiej.
pedagog
-1

pedagog

Polecam wejść na ten link i na spokojnie przeczytać list od tego nauczyciela:

kobieta.wp.pl/.../

NIKT W TYM STRAJKU NIE ZAPOMNIAŁ O UCZNIACH, TYLKO PRAWDA JEST TAKA - KTÓRĄ PRZEMILCZAJĄ FAŁSZYWE MEDIA NIEPOLSKIE - ŻE Z UCZNIÓW I ICH RODZICÓW CELOWO ZROBIONO ZAKŁADNIKÓW, ŻEBY ŁATWIEJ BYŁO ICH KOSZTEM SZANTAŻOWAĆ RZĄD...JEST TO CICHY TERRORYZM ZE STRONY LEWICOWEGO ZNP, ALE OCZYWIŚCIE ZE WZGLĘDU NA POPRAWNOŚĆ LEWICOWĄ WIELU OSÓB I TOTALNEJ OPOZYCJI TO NIKT TEGO GŁOŚNO NIE MÓWI, BO ZA WSZELKĄ CENĘ - NAWET PO TRUPACH DZIECI - TRZEBA ODSUNĄĆ PIS OD WŁADZY ZAPOMINAJĄC, ŻE TO RZĄDY KOALICJI PO-PSL NAJWIĘCEJ NAKRADŁY I NANISZCZYŁY W EDUKACJI, CO NIE BYŁO ŻADNYM WIELKIM WTEDY BUNTEM ZE STRONY LEWICOWEGO JAK I ÓWCZESNA KOALICJA RZĄDZĄCA - ZNP
Sławomir B
+4

Sławomir B

Wątpliwości dotyczące szkół stowarzyszeniowych są śmieszne. W ZNP nikt się tymi podmiotami nie przejmował i nie przejmuje. Ten strajk w ogóle nie uwzględnia nauczycieli, którzy nie są objęci kartą nauczyciela, a pan Broniarz dalej będzie robił wszystkim wodę z mózgu. Jak rząd platformy likwidował - "przekształcał" szkoły wiejskie w stowarzyszeniowe to towarzysz Broniarz siedział cicho i nie skamlał, że nauczyciele tracą pracę i swoje wynagrodzenia. Szkoda słów.
Maniek
+1

Maniek

Od 20.07-28.08 są do objęcia kolonie na trzech turnusach. Potrzebni są nauczyciele lub Ci, którzy ukończyli kurs wychowawców. Jak ktoś chce "dorobić" to polecam.
kolsa
+1

kolsa

Pogonić nierobów do pracy fizycznej przy łopacie bo te studia im tylko zamąciły w głowie i żądają Bóg wie czego, nie podoba się to zmienić pracę i do zakładu na trzy zmiany za te same pieniądze to odechce się strajkow bo nie będzie na to czasu, tam nie ma ani ferii ani wakacji ani wolnych sobot i nie przychodzą do głowy głupie pomysły typu podwyżka 1000 zl.
wyedukowany
+4

wyedukowany

Fińskie dzieci wykazują się najwyższym wskaźnikiem wiedzy na świecie. Czym fińskie szkoły różnią się od polskich?
Prace domowe? Tak, ale...
Fińskie szkoły dbają o rozbudzanie w dzieciach kreatywności. M.in poprzez zadawanie im ciekawych, niestandardowych prac domowych. Dla przykładu: dzieciaki zamiast rozwiązywać zadania z zeszytów, mają porozmawiać ze swoimi dziadkami. - Pracą domową może być coś, czego w szkole nie da się zrobić, na przykład przeprowadzenie wywiadu z dziadkami, zebranie informacji w terenie – mówiła w rozmowie z Gazetą Wyborczą dyrektor szkoły podstawowej w Helsinkach, Leena Liusvaara.
Brak wypełniania schematów
Podczas gdy polski system edukacji przygotowuje uczniów do wpisania się w gotowe klucze odpowiedzi, fiński uczy samodzielnego myślenia. - Uczycie ich tylko tego by dobrze zdać test, tak naprawdę niczego ich nie uczycie - powiedziała jedna z nauczycielek w filmie "Where to Invade Next" (amerykański system edukacji w tej kwestii powiela polskie błędy).
Dłuższe wakacje
Wakacje w Finlandii trwają 11, nie jak u nas 10 tygodni. W sumie w ciągu roku dzieci spędzają w szkołach 706 godzin. To mniej niż średnia z raportu OECD (850 godzin) i mniej niż w Polsce (746 godzin). Fińscy nauczyciele twierdzą, że dzięki temu dzieci są mniej przemęczone co przekłada się na ich lepsze wyniki w nauce.
Brak rankingów
Ostatni raport przygotowany na zlecenie Ministerstwa Edukacji i Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, jako jedną ze słabych stron polskiej szkoły wymienił podział na "dobrych" i "złych" uczniów. W Finlandii nie istnieją takie podziały. System stara się wyeliminować współzawodnictwo, m.in poprzez likwidację egzaminów do 16. roku życia. Nie ma także podziałów na szkoły "lepsze" i "gorsze", nie istnieje więc niezdrowa rywalizacja między uczniami i dyskryminacja tych, którzy nie uczęszczają do "prestiżowych" placówek. Poza tym, większość szkół jest państwowych i co za tym idzie, bezpłatnych.
Bezpłatna nauka
Nie tylko szkoły są bezpłatne. Uczniowie nie muszą także płacić za posiłki na stołówkach, dojazd do szkoły (jeżeli szkoła jest oddalona o więcej niż dwa kilometry), za wizyty w muzeach i zajęcia dodatkowe. Bezpłatne są także książki, zeszyty, kredki, długopisy, kalkulatory. Szkoła oferuje nawet bezpłatny dostęp do laptopów oraz tabletów.
Indywidualne podejście do ucznia
Dla każdego ucznia projektuje się indywidualny plan nauki i rozwoju. Każdy uczeń ma dostosowane pod swoje możliwości książki, zadania i ćwiczenia. Dziecko jest oceniane na podstawie poziomu, jaki reprezentuje.
Brak korepetycji
W Finlandii płatne korepetycje nie tylko nie istnieją, ale są prawnie zakazane. Jeśli uczeń potrzebuje dodatkowej pomocy w nauczaniu, to nauczyciel ma obowiązek jej udzielić.
Prestiż nauczyciela
Nauczyciel w Finlandii jest zawodem prestiżowym (cieszy się większym prestiżem niż zawód lekarza). Trudno jest się dostać na studia pedagogiczne w Finlandii. Nauczyciele mają obowiązek przechodzić regularne szkolenia, w całości finansowane przez państwo. Fińscy nauczyciele pracują cztery godziny dziennie, dwie godziny tygodniowo przeznaczają na rozwój zawodowy.
Źródło: focus.pl / mamyrade.pl
pracownik oświaty
+5

pracownik oświaty

Cytuję były nauczyciel cz.2:
cz.2
I nie chodzi tutaj o to, by zabraniać nauczycielom walczyć o podwyżki, które przecież będą wypłacane nie z jakiegoś kosmicznego budżetu, ale z naszych obywatelskich kieszeni, czyli w większości pracujących tez bardzo ciężko cały rok, bez trzynastek i bez wolnych 2 miesięcy wakacji, i wolnych całych ferii zimowych oraz wolnych wszystkich świąt i wypłacanym "wczasom pod gruszą" itd., itp. Ktoś zaraz będzie się oburzał z nauczycieli, że tak naprawdę to przecież nawet w wakacje muszą być do dyspozycji dyrekcji szkoły jakby coś się działo itp., no ale powiedzmy sobie szczerze - ile to razy w każde wakacje całe rady pedagogiczne musiały się pojawiać w szkole przez choćby miesiąc czasu ??? Nawet jeśli są do tak zwanej dyspozycji dyrektora szkoły to i tak siedzą w domach lub gdzieś grillują, albo sobie dorabiają jako opiekunowie grup kolonijnych itd.
Można by sporo różnych przykładów mnożyć z każdej strony sporu, ale jedno jest pewne, że nauczycielom należą się podwyżki i nie ma co im zazdrościć, bo obok różnych przywilejów czy zniżek w różnych miejscach, to jednak jest to przede wszystkim nadzwyczajna praca z młodym człowiekiem o którego mózg się walczy każdego dnia, by przynajmniej nie wyszedł głupszy niż przyszedł do szkoły. Jeśli ktoś chce zazdrościć nauczycielom, to niech sam zostanie nauczycielem, by poznać jak z tego pieca chleb smakuje, a jeśli jakiś nauczyciel zazdrości innym to też niech zmieni pracę, ale przede wszystkim nie szczujmy się nawzajem, bo to nie ma sensu i żadnych korzyści z tego nikt nie ma, a tym bardziej w portfelu :lol: Jako obywatele pozwólmy nauczycielom walczyć o swoje, a nauczyciele niech też będą wyrozumiali w stosunku do ludzi, którzy pytają jak to jest naprawdę z tymi zarobkami i tą pracą, tym bardziej, że jedna z najgłupszych decyzji jaka się pojawiła, to że zrobi się z uczniów zakładników w walce o może i słuszne podwyżki, ale na pewno nie powinno się to tak odbywać i na to nie ma najmniejszego usprawiedliwienia, bo nawet mi jako byłemu już po latach nauczycielowi było bardzo przykro, jak podano do wiadomości, że w walce o podwyżki wykorzysta się także i uczniów zdających bardzo ważne egzaminy lub że można zablokować promocję do następnej klasy lub szkoły(nawet jeśli to miał być czarny humor, to i tak był totalnie niezabawny, żeby nie powiedzieć żałosny).
Także co do podwyżek wypłaty to jestem ZA niezależnie od kwoty, jaka by to była, ale jeśli chodzi o próbę robienia zakładników z uczniów, to żeby się to potem niektórym nauczycielom nie odbiło to przysłowiową czkawką, bo kiedyś mogą się role odwrócić i ten dzisiejszy uczeń kiedyś może być lekarzem i będzie miał na oddziale ciężko chorego swojego dzisiejszego nauczyciela, który będzie miał zaplanowaną pilną operację ratującą mu zdrowie i życie, no a ten lekarz nagle stwierdzi, że będzie strajkował razem z innymi lekarzami i oczywiście choć pacjenta szanuje to go nie zoperuje, no bo przecież będzie w tym terminie strajkował, by wywalczyć przysłowiowe 1000 zł podwyżki, które przecież za bardzo ciężką pracę nie tylko w dzień ale i w nocy także mu się należy...
W każdym bądź razie pozdrawiam każdą ze stron sporu finansowego bardzo serdecznie i życzę porozumienia i zrozumienia dla wszystkich stron!



święte słowa!

  DO GÓRY

Przeczytaj także: