FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline.com.pl

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

apteka copy
Nie będzie nocnych i świątecznych dyżurów w Głuchołazach, Paczkowie i Otmuchowie - tak można podsumować dzisiejsze rozmowy w Starostwie Powiatowym w Nysie. Dlaczego? Chodzi o pieniądze. 



 Koszt godziny dyżuru apteki to 35 złotych - to kwota wyliczona jako ta obowiązująca w kraju. Tymczasem sprzedaż w dyżurnych aptekach na terenie gmin często tej kwoty nie przekracza. - mówi nam Marek Tomków - prezes Izby Aptekarskiej w Opolu. - Analizowaliśmy także to, co jest sprzedawane w aptekach w czasie takich dyżurów: to najczęściej prezerwatywy, kubeczki na mocz, tampony. A to nie są leki ratujące życie. A właśnie w takim celu dyżury są prowadzone - mają umożliwiać dostęp do leków, które ratują zdrowie i życie. 

- Problemem w tych gminach jest to, że nie ma tam lekarzy w nocnej i świątecznej opiece - a to oznacza, że nie ma wypisywanych recept na niezbędne leki. Obecnie w nagłej sytuacji pacjent i tak musi udać się do Nysy. A więc należy się domyślać, że leki będzie zakupić w aptece w tym mieście, a nie wieźć recepty do swego miejsca zamieszkania, gdzie nie jest pewne, że ten lek i w takiej dawce może być w jednej, dyżurującej aptece. 

Jak mówił nam jeszcze Prezes Izby Aptekarskiej, ustalono, że na terenie Nysy będą działać dwie apteki dyżurne - jedna przez cały tydzień (poniedziałek - niedziela) w dzień a drugą będzie działająca obecnie apteka całodobowa przy Kauflandzie. 

Na Opolszczyźnie brakuje praktycznie specjalistów w każdej profesji medycyny. Brakuje lekarzy - co jest powodem zamknięcia oddziałów szpitalnych w województwie, brakuje pielęgniarek, ale i farmaceutów. Na jedną aptekę w naszym województwie przypada 1,3 farmaceuty. To liczba, która ciągle maleje - średnia wieku farmaceutów także się zwiększa. Brak pomysłów ministerstwa na naprawę sytuacji, brak ośrodków kształcenia w zawodach na terenie województwa kryzys tylko pogłębia. 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

bolek i lolik

bolek i lolik

wogole wszystko zamknac w Głucholazach po co wogole cos ma byc otwarte oj straz miejska i policja musi byc otwarta i ten budynek po osrodku zdrowia przeznaczyc na nowy komistarjat albo straz miejska bo siejuz nie mieszcza w tak malej klitce
pora ba nie

pora ba nie

to cosie dzieje w Głuchołązach to wola po pomste jak mozna ludziom wciskac kit ze na dyzyze kupuje sie prezerwatywy to jakis smiech na sali wymyslili sobie bajke i myslal ze ludzie debiel e zamkneli je po to zeby nabic kase tej w kauflandzie bo to pewnie xkolega chce zarobic a jak ktos nie ma auta i jest noc to co ma na nogach isc debielizm i tyle
xyz
+1

xyz

Pracuję w aptece i sytuacje dyżurów znam i wiem, jak wiele osób przypomina sobie nagle, że ta recepta - wytrawiona 3 tygodnie wcześniej przyda mi się wreszcie teraz. Może zamiast kupowania tej 1-2 saszetek, blistra tabletek - warto kupić troszkę więcej.
"Analizowaliśmy także to, co jest sprzedawane w aptekach w czasie takich dyżurów: to najczęściej prezerwatywy, kubeczki na mocz, tampony." - Te analizy nie biorą się z powietrza, tylko z tego co państwo u nas kupowaliście w nocy.

Oczywiście zawsze będzie nam żal osób poważnie chorych, małych dzieci, emerytów bez dostępu do własnego transportu - tylko te przypadki i tak wymagają wizyty lekarskiej.

Łatwo napisać - to wina miasta, mają obowiązek. Tylko kto znajdzie te 300 tys. na ten cel, a to i tak mało uwzględniając nadgodziny, dodatki za pracę w nocy, sobotę, niedziela i święta - dojdziemy pewnie do 400 -500 tys. Wreszcie kto znajdzie pracowników, aby zapewnić dostępność załogi?
chory
+1

chory

Obciąć zarobki burmistrzom, starostom wójtom i innym nierobom zarabiającym kilkakrotnie więcej od robotnika i będą pieniądze na dyżury nocne aptek, ja nie mam samochodu i nie mam jak dojechać do Nysy w godzinie nocnej. Chlubą Polski był PRL gdzie nie było problemu ani z apteką w nocy ani z lekarzem ani z pogotowiem, obecna demokracja to gwóźdź do trumny biednego człowieka, wstyd mi za take Polske, dziękuję Bolkowi za to co zrobił dla Polski...wypasiony wieprz opala brzuszysko na Florydzie a robotników puścił w skarpetkach. P.S. nie życzę sobie aby komentarz został usunięty bo napisałem prawdę
PacjentZJarnołtówka
+1

PacjentZJarnołtówka

Cytuję Zenzal:
"A jak będę potrzebował lekarstwo na zbicie gorączki dla dziecka, czas jazdy z Głuchołaz ok. 1 godz. i afera bo rodzic nie podał na czas. . A co z Jarnotówkiem, Sławnowice już nie miało być Polski "A" i "B"


Nie zes*aj się pan z tym Jarnołtówkiem. Dokładam 5 minut drogi więcej niż do Głuchołaz i jestem w Prudniku, mam aptekę dyżurującą, internistę i pediatrę 24 godziny na dobę w Optimie.

W Głuchołazach po 20:00 ani jednego lekarza - to po co wam ta apteka?

1 godzina jazdy z Głuchołaz do Nysy? Chyba hulajnogą...
Anonimowa
+5

Anonimowa

Mieszkańcy innych gmin (Korfantów, Kamiennik itp.) muszą od zawsze dojeżdżać do Nysy po leki w nocy i dzieci tam nie padają pokotem jak tylko przyjdzie długi weekend albo niedziela. Przestańcie robić z igły widły.

Ja mam dwójkę małych dzieci i syrop na gorączkę, oraz czopki przeciwgorączkowe mam zawsze w domowej apteczce. Każdy rodzic powinien mieć.

Chociaż znam i takich co przed długim weekendem potrafią się obkupić wszystkim co potrzeba dla nich łącznie z piwskiem, a później w niedzielę biegają po stacjach benzynowych, aptekach dyżurnych itp bo dziecko ani pieluch ani mleka nie ma
Zenzal

Zenzal

"gdzie nie jest pewne, że ten len lek i w takiej dawce może być w jedynej dyżurującej aptece" a czy ktoś zagwarantuje mi, że w Nysie to lekarstwo dostanę. A jak będę potrzebował lekarstwo na zbicie gorączki dla dziecka, czas jazdy z Głuchołaz ok. 1 godz. i afera bo rodzic nie podał na czas. Tak jak za Komuny centralizacja wszystkiego, decyduje powiat lub województwo. A co z Jarnotówkiem, Sławnowice już nie miało być Polski "A" i "B"

  DO GÓRY

Przeczytaj także: