FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline.com.pl

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 3 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

11728329 10203211605371365 1265782463 oMogą mówić o szczęściu. Zarówno piloci, pasażerowie - spadochroniarze jak i mieszkańcy miasta. 3 i 5 pół tony żelastwa plus ludzie mogli spaść na ziemie. To miał być spokojny, rutynowy lot ze skoczkami z Czech jak i Polski. W piątek wieczorem jednak nad miastem, w jego południowej części (nad os. Tysiąclecia) silnik zaczął przerywać. Samolot nad osiedle przyleciał z zachodu - znad Góry Parkowej, nad skrzyżowaniem ul. Karłowicza i Szopena zaczęło dziać się źle. Pilot wykonał lewoskręt i skierował się  w kierunku drugiego końca miasta. Samolot z przerywanym dźwiękiem silnika, smugą czarnego dymu przeleciał nad całym miastem w stronę kolonii Jagielońskiej i  wykoszonych pól na wzgórzu.



 

Rozmawialiśmy wczoraj z jednym z pasażerów pechowego lotu - spadochroniarzem, który po wylądowaniu, jak większość samochodami powróciło do domu.

 

- GOL- Samolot w porządku?

- Jiri - Nie wiem.

- GOL - Wróciliście autem do domu?

- Jiri - Tak. Nikt już nie chciał samolotem. Piloci otrzymali podziękowania z całego serca od nas.

- GOL - Co się działo na pokładzie?

- Jiri - Silnik zgasł całkowicie na 300 metrach nad ziemią. Po pięciu sekundach mieliśmy już 100 metrów. Kolejne 5 sekund i mieliśmy 0 na wysokościomierzu. Przy lądowaniu wskazanie -30 metrów. ( -1* ) - objaśnienia poniżej

- Jiri - Mieliśmy 0 na wysokościomierzu, widzieliśmy dachy domów przez okna. Nie życzę nikomu takiej sytuacji - mieliśmy straszne uczucie rozpaczy.

- GOL - Nad miastem silnik tracił obroty. To, że dolecieliście tak daleko zakrawa na cud.

- Jiri - Pilot zniżał lot po to by utrzymać minimalną prędkość lotu, a samolot stał się wówczas szybowcem. (2*). Gdy silnik zgasł bardzo szybko traciliśmy wysokość. Nie wsiądę już nigdy do tego modelu samolotu. Po awarii silnika natychmiast założyliśmy kaski, przypięliśmy się do swoich miejsc i w przerażeniu czekaliśmy na to, co nam powiedzą piloci. Przed samym przyziemieniem piloci krzyczeli, czy jesteśmy przypięci  bo idziemy na ziemię... działo się to bardzo szybko. Na swoim wysokościomierzu widziałem 0 metrów, pod nami Głuchołazy i prosiłem o skrawek pola przed nami.

 - GOL - Skąd był samolot?

 - Jiri - Nie wiem, Przyjechałem na teren aeroklubu Jesennik by skakać. Nie interesowało mnie co to za samolot. Słyszałem tylko że jest po kontroli -  tak mówili piloci.

- GOL - Wiesz, co się stało z silnikiem, co mówili piloci?

- Jiri -Co się stało nie wiemy dokładnie, piloci spekulowali na temat awarii  pompy paliwa, ale my byliśmy zadowoleni, że znaleźliśmy się na ziemi żyw i cali.

- GOL - Dziękuję za rozmowę.

 

11733794 10203211602251287 1506760125 o

11733919 10203211631412016 2089136665 o

 (Opisy zdjęć w dymkach po wskazaniu zdjęcia myszką)

 

 

Przypisy wyjaśniające:

 

1* -  Tu chodzi o sposób pomiaru wysokości - rozmówca z racji tego , że jest spadochroniarzem miał ze sobą wysokościomierz, który wskazuje wysokość potrzebną do bezpiecznego otwarcia spadochronu. Ten był wyskalowany nieco inaczej niż ten u pilotów.

 

2* - Pilot celowo zniżał lot. W ten sposób samolot poprzez nurkowanie utrzymuje minimalną prędkość lotu, przy której nie wystąpi tzw. przeciągnięcie, które zazwyczaj równa się katastrofie maszyny. Przeciągnięcie to minimalna prędkość samolotu, przy której płaty nośne maszyny czyli skrzydła wytwarzają siłę nośną utrzymującą samolot w powietrzu. Poniżej prędkości przeciągnięcia samolot przepada -  następuje gwałtowny spadek wysokości połączony z brakiem kontroli nad maszyną i upadkiem na ziemię. Przeciągnięcie jest najczęstszą przyczyną katastrof lotniczych. Dla samolotu AN-2 prędkość przeciągnięcia to 50km/h.

 

Terminologia, rozmowa i  tłumaczenie z czeskiego do artykułu Przemysław Pastucha.

 

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Paul
+8

Paul

Widziałem ten samolot z Kraszewskiego jak spadał, dziwiły mnie własnie te spadki obrotów po czym samolot był coraz nizej, dobrze ze nikomu sie nic nie stało :)

  DO GÓRY

Przeczytaj także: