FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Lato z Głuchołazyonline.com.pl

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




policjanci
Brakuje mundurowych w Głuchołaskim Komisariacie Policji, brakuje także w Straży Miejskiej. Na 44 stanowiska Policji w Głuchołazach brakuje 12-stu. Przyczyny tego stanu na ostatniej sesji wyjaśniał nowy Komendant w Głuchołazach, Nadkomisarz Robert Gajewski. 



 -  Tych dwunastu mundurowych to ludzie, którzy są na urlopach macierzyńskich, zostali oddelegowani do zadań w Powiecie czy po prostu chorują.  - wyjaśnia nam dziś w rozmowie Komendant Policji w Głuchołazach.

Na sesji padło pytanie o to, dlaczego nie ma kto pracować w Policji. Pytanie dotyczy naszego komisariatu, ale można je uogólnić do całego kraju. 

Na to pytanie Komendant mówi: 

Radni zwrócili uwagę na mniejszą liczbę wspólnych, policyjnych i straży miejskiej, patroli. Tych jest mniej niż w poprzednich latach. Tych według SM było 67, według Policji -  50.  Posłuchajmy zresztą fragmentowi dyskusji. 

Wyjaśnienie podaje nam dziś Komendant Straży Miejskiej. - Ta róznica wynika z tego, że Policja policzyła liczbę pełnych, 8 godzinnych dyżurów naszych strażników pod komendą Policji. A te 17 wykazanych u nas to dodatkowe zadania, które odbyliśmy wraz z Policją pod jej dowództwem przy okazji róznych wydarzeń - tłumaczy nam Tomasz Dziedziński, Komendant Straży Miejskiej. 

Ogólnie sytuacja w Polskiej Policji nie jest prosta. Oprócz braków kadrowych, brakuje sprzętu. Policjanci często pracują na prywatnych laptopach, które za zgodą komendanta powiatowego zostają dopuszczone do pracy w Policji. Brakuje dosłownie wszystkiego. Nie tylko w Głuchołazach nie ma papieru do drukarek, długopisów. To zniechęca do pracy w Policji. Już dziś mówi się o strajku generalnym w Policji. Niebawem (10 lipca) właśnie taki się rozpoczyna - Policjanci w ramach protestu będą wypisywać mniej mandatów a stosować pouczenia. Po to, by do budżetu Państwowego trafiło mniej pieniędzy. Policjanci w postulatach wymieniają podwyżkę pensji i powrót do systemu emerytalnego sprzed zmian. 

Zawód Policjanta, trudny i wymagający, cieszy się coraz mniejszą estymą, poważaniem i szacunkiem. To praca w nocy, w święta i weekendy. To czasami wezwania do pracy w środku nocy. To bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia lub życia. To także znaczne obciążenie psychiczne. A młodzi ludzie nie szukają pracy, która dużo wymaga nie oferując profitów, i to nie tylko finansowych ale i emerytalnych czy jakości pracy. 

Sytuacja w Głuchołaskiej Straży Miejskiej jest lepsza. Dziś odbył się konkurs do obsadzenia jednego wakatu - do konkursu stanęła 1 kandydat, która zastąpi osobę, która po półtoramiesięcznej pracy w SM, zrezygnowała z racji otrzymania lepszej propozycji. A praca Strażnika Miejskiego do łatwych ani satysfakcjonującej nie należy. To oprócz typowych czynności służbowych także większe zróżnicowanie podejmowanych interwencji. Zbieranie zwierząt z ulicy, padliny, kontrole domowych palenisk, inspekcje gospodarowania odpadami komunalnymi, pomoc mieszkańcom w ich różnych sprawach, konwoje aż po, wydawałoby się rzecz najłatwiejszą: kilkugodzinny dyżur przy 16-stu kamerach, co w mniemaniu wielu wydaje się być łatwą czynnością. Tylko, że względu na możliwości ludzkiego umysłu, skupienie się na 4 monitorach jednocześnie z podzielnością uwagi tego, co dzieje się na każdym z nich jest zadaniem bardzo trudnym dla przeciętnego zjadacza chleba. 

Sprawozdanie Straży Miejskiej za rok 2017:



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Komentarze

jesio
+2

jesio

Cytuję Red:
Gdyby policjant obecnie miał takie same prawa jak milicjant w PRL to napewno nie brakowałoby kadry ale nic mu nie wolno wobec bandziora to nie dziwota, że strzelają sobie w łeb albo poprostu odchodzą a nowi się nie zgłaszają bo wiedzą z opowiadań co się dzieje na odprawach służbowych, jakie wymagania stawiają przełożeni wobec podwładnych...
W tamtych latach w komisariacie milicji obywatelskiej w Głuchołazach pracowało 12-tu funkcjonariuszy i jakoś dawali sobie radę.Jedno jest pewne,że nie ochraniano procesji i pielgrzymek,nie zawracano sobie głowy wykształceniem.Kiedyś ówczesny kierownik komisariatu/dziś to komendant/przychodzi rano do pracy a dyżurny melduje,że na dołku jest zatrzymany osobnik.Szef pyta dyżurnego za co zatrzymano obywatela? melduję,że wyszedł z "Leśnej" i gwizdał po niemiecku.I zapanował w Głuchołazach porządek/fakt autentyczny/pozdro.jesio :P ps.straży miejskiej nie było i też był porządek.
Red
+7

Red

Gdyby policjant obecnie miał takie same prawa jak milicjant w PRL to napewno nie brakowałoby kadry ale nic mu nie wolno wobec bandziora to nie dziwota, że strzelają sobie w łeb albo poprostu odchodzą a nowi się nie zgłaszają bo wiedzą z opowiadań co się dzieje na odprawach służbowych, jakie wymagania stawiają przełożeni wobec podwładnych...

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: