Joomla Extensions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Serwis Głuchołazyonline.com.pl zakończył swoją działalność i jest na sprzedaż. Dziękujemy za wspólne 8 lat. 
Zima z Głuchołazyonline.com.pl

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




img 7481Głuchołazy mają swoje wydarzenia kulturalne i imprezy. Te znane to Dni Wawrzyńcowe, Kropka, Święto  Gór Opawskich. Nie możemy jednak zapomnieć o sołectwach. Na wioskach ludzie także chcą się bawić. A potrafią to robić równie dobrze a jak już, to często lepiej. Wczoraj mieliśmy wielką przyjemność zostać zaproszonym do Bodzanowa. Na małe, lokalne święto produktów lokalnych, gdzie nie było fastfoodu. Był swojski, kiszony ogórek, pieczony chlebek ze smalcem, grochówka, gulasz, grillowane kiełbaski, karczek i kaszanka. Wszystko świeże, swojskie i niesamowicie smaczne. Gdzie nie było "ambitnej" muzyki, była muzyka do zabawy i tańca. Był uśmiech i dużo dobrej zabawy. Naprawdę dużo.



OSP Bodzanów postanowiło ubiegać się o grant z Nyskiego Księstwa Jezior i Gór. Ten grant pozwolił druhom zakupić sprzęt, który pozwoli im organizować w swojej wiosce imprezy. Zakupiono namioty i wyposażenie kuchni - kociołki, grille, podgrzewacze - słowem wszystko, co niezbędne do gotowania i wyposażenia takich małych, lokalnych imprez.

Z tej okazji już wczoraj zorganizowano taką imprezę, która wieńczyła dzieło udziału w grancie. Impreza zorganizowana na 100 osób szybko przerosła zamierzenia, bo w połowie trwania imprezy na listę było wpisane 197 uczestników. Dalej nie sprawdzaliśmy. Wspaniała kuchnia, którą obsługiwały strażacy i ich rodziny, dla dzieci zabawki dmuchane do woli, animator zabawy przy muzyce, malowanie twarzy, mecz siatkówki pomiędzy strażakami z pobliskich sołectw i JRG Głuchołazy a na koniec potańcówka. Czas umilił też chór Wrzos z Głuchołaz. Wczorajsza impreza była całkowicie bezpłatna. To wszystko w miłej, małej społeczności, która potrafiła się zjednoczyć niejednokrotnie lepiej niż w mieście i zorganizować świetną zabawę na powietrzu. Na imprezę zajechał nawet Wicemarszałek, Stanisław Rakoczy, który był pod wrażeniem tego, jak mała społeczność może się zintegrować i wspólnie bawić. Marszałek nie omieszkał spróbować serwowanych potraw, które jak widzieliśmy, bardzo mu smakowały. 

img_7306img_7312img_7318img_7319img_7321img_7329img_7332img_7335img_7337img_7342img_7343img_7350img_7355img_7371img_7374img_7375img_7376img_7378img_7379img_7383img_7384img_7390img_7403img_7410img_7424img_7425img_7431img_7432img_7433img_7454img_7456img_7457img_7462img_7463img_7481img_7485img_7488img_7489img_7490img_7493img_7496img_7497img_7501img_7509img_7511img_7521img_7522img_7523img_7527img_7534img_7535img_7544img_7561img_7600img_7606img_7666img_7673img_7681img_7682img_7691img_7700img_7709img_7714img_7784

Na tej imprezie była niemal połowa redakcji. I wiecie co? Bawiliśmy się świetnie. Od dziś będziemy powtarzać: gdzie, jak gdzie, ale na wioskach można bawić się lepiej niż w mieście. Brakuje takich wesołych, prostych w swoim przekazie, imprez w naszym mieście. Prostych, bo nastawionych na zabawę. Gdzie nie jesteśmy zmuszani do słuchania muzyki, jaką serwuje nam organizator. Często nie pasującą do naszych gustów. Człowiek chce się pobawić, odpocząć od zgiełku i tygodnia pracy. A zmuszanie go do słuchania "ambitnej" muzyki męczy. A i dzieciaki miały co robić - praktycznie nie schodziły z dmuchanych zabawek (gdzie także miały opiekę), pozwalając rodzicom porozmawiać ze znajomymi i także się pobawić. Jak już część dzieci zeszło z dmuchańców, to razem z animatorem i rodzicami zaczęli się bawić przy muzyce. Słowem, nikt nie miał powodu, by się nudzić. 

Wielkie wyrazy szacunku i podziękowania za świetną imprezę należą się tym ludziom. Strażakom wraz z prezesem, Jerzym Landwójtowiczem, małżonkom tychże za kuchnię, pracę przy obsłudze imprezy. Podziękowania należą się za pomysł i zorganizowanie tak niesamowitej zabawy na powietrzu. Jesteśmy pod wrażeniem. Naprawdę. 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię1

Komentarze

alicja

alicja

Gramatycznie jest napisać "na wioskach", a nie "w wioskach". Nie ma takiego zwrotu "W wioskach".
pietka

pietka

A mnie muzyka discopolo męczy, wręcz sprawia mi fizyczny ból. W związku z tym proszę, aby w Głuchołazach nie odbywały się imprezy "grill and discopolo". Niech pozostanie to domeną festynów wiejskich.
mex
+5

mex

Wszystko pięknie i ładnie tylko nic nie zrozumiałem z tego fragmentu o męczącej muzyce. Lubisz pan disco polo czy inną taką rąbankę to baw się pan na takich imprezach i nikt pana nie zmusza do słuchania ambitnej męczącej muzyki. Ja nie przepadam za disco polo, ale ta muzyka mi w ogóle nie przeszkadza i w ogóle mnie nie męczy, bo nie bywam w miejscach gdzie ją grają. Radzę robić tak samo i będzie to z zyskiem dla wszystkich.
OLO

OLO

Chodzi mi o to że Sołectwo Bodzanów jako jednostka pomocnicza samorządu podlega organom władzy gminnej czyli Radzie Miasta. Sołtys jest łącznikiem między mieszkańcami a organami gminy (burmistrz lub wójt oraz rada gminy), co oznacza, że z jednej strony powinien sygnalizować organom gminy potrzeby i problemy mieszkańców swojej wsi czyli Bodzanowa
jesio
+3

jesio

Cytuję OLO:
Bodzanów to dzielnica Głuchołaz o tym też nie zapominajmy

Małe sprostowanie: to Głuchołazy leżą koło Bodzanowa i niech tak zostanie.pozdro.jesio :P
Czaki
+4

Czaki

Chciałbym zaznaczyć że imprezę zorganizowała tylko i wyłącznie Ochotnicza Straż Pożarna w Bodzanowie. Takie małe sprostowanie. Pozdrawiam
szary
+9

szary

Brawo dla Bodzanowa - zrobili imprezę w stylu jaki im pasuje, jakiego oczekują i przy którym bawią się najlepiej, ich prawo. Społeczności wiejskie, są lepiej zorganizowane, bo przyzwyczaiły się, że nikt za nich nic nie zrobi i wszystko muszą zrobić sami. Miasto ma organizacje, które wyręczają ludzi, przez co mieszkańcy są nastawieni głównie na marudzenie i brak inicjatywy (oczywiście są chlubne wyjątki). Ale Panie Redaktorze, część artykułu pisana prawie jak telegram, brakuje tylko "stop" zamiast kropki:
"Brakuje takich wesołych, prostych w swoim przekazie, imprez w naszym mieście. Prostych, bo nastawionych na zabawę. Gdzie nie jesteśmy zmuszani do słuchania muzyki, jaką serwuje nam organizator. Często nie pasującą do naszych gustów. Człowiek chce się pobawić, odpocząć od zgiełku i tygodnia pracy. A zmuszanie go słuchania "ambitnej" muzyki męczy"
to chyba lekka przesada. Gdzie te imprezy, na których jesteśmy męczeni i zmuszani do słuchania ambitnej muzyki. Nawet jeżeli taka się pojawi to gdzie tu przymus uczestnictwa. Impreza w Bodzanowie była dla chętnych, tak jak wszystkie inne. Czy redakcja portalu podejmie się kategoryzacji, że przy Sławomirze się relaksujemy, a po Soyce (będzie na Kropce) potrzebny nam urlop wypoczynkowy. Szanujmy różnorodność. Życzę wszystkim udanej zabawy na każdym wiejskim festynie (zdarza mi się bywać, bo żarełko przyciąga) ale chciałbym zastrzec sobie prawo, że można się relaksować również w inny sposób. Zbliża się sezon wakacyjny, więc życzę wszystkim udanej zabawy w stylu jaki sobie upodobał, bez oceniania odmienności upodobań jako męczących.
Polecane:

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: