Joomla Social Extensions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Jesień z Głuchołazyonline.com.pl

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




schronisko
W dobrym tempie idą prace remontowe i modernizacyjne w schronisku na Górze Chrobrego. Ten akurat aspekt nie stwarza problemów właścicielowi, Panu Bronisławowi. Są kłopoty natury formalnej. Na przybudówkę, w której mają być umieszczone nowoczesne sanitariaty, nie chce się zgodzić wojewódzki konserwator zabytków. 



A jest się o co bić. Bo o ile kiedyś o to, jak wyglądały i działały toalety nie było tylu przepisów i kontroli, tak teraz, w 21 wieku te przybytki będą pod stałą kontrolą odpowiednich służb. A budowa toalet w miejscu, gdzie kiedyś były, z góry jest skazana na problemy ze służbami sanitarnymi. Stąd też potrzeba dobudowy do istniejącego schroniska nowego pomieszczenia. I właśnie z tym ma problem Wojewódzki Konserwator Zabytków, który nie chce zezwolić na zmianę bryły historycznego obiektu. Tu jednak Pan Bronisław jest dobrej myśli. - Mam fotografie, na których widać zmiany w obrębie bryły schroniska. Na jednym ze zdjęć jest taka dobudówka, jaką teraz chcemy postawić. Oczywiście na zewnątrz będzie ona przypominać tamtą, historyczną. Także, mam nadzieję, że w końcu konserwator się ugnie. 

Otwarcie schroniska już jesienią. Przy okazji zainteresowaliśmy Pana Bronisława jeszcze innym obiektem restauracyjnym, który stoi do dziś a jest obiektem wielu wspomnień i sentymentu mieszkańców i przyjezdnych. Nie zdradzimy, co to za obiekt, Zgadniecie sami. Jednak Pan Bronisław oświadczył, że to może kiedyś, na razie musi skończyć i uruchomić schronisko. 

Foto: Klaudia Szymańska, glucholazyonline.com.pl

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Komentarze

sdfghj
+2

sdfghj

Cytuję zagajenie:
kiedyś za poprzedniego właściciela jak był problem z fatalnym stanem tego obiektu i sugerowano, by Burmistrz postarał się u konserwatora zabytków aby cały obiekt wpisano na listę i dzięki temu można by było naciskać, żeby jednak zaczął były właściciel dbać o ten obiekt, to tłumaczono, że lepiej tego nie robić, bo potem nowy inwestor będzie miał problem z remontem i z ewentualnymi przeróbkami, bo będzie musiał się o wszystko pytać konserwatora i będzie miał problemy...teraz nagle się dowiadujemy, że i tak konserwator nowemu właścicielowi robi problemy, choć milczał ten konserwator jak to wszystko niszczało i zagrażało zdrowiu i życiu ludziom, za poprzedniego właściciela...to o co w końcu chodzi???!!!


Polska w pigułce. Konserwator sam nie naprawi a inwestorowi będzie robić problemy. Komedia.
zagajenie
+2

zagajenie

kiedyś za poprzedniego właściciela jak był problem z fatalnym stanem tego obiektu i sugerowano, by Burmistrz postarał się u konserwatora zabytków aby cały obiekt wpisano na listę i dzięki temu można by było naciskać, żeby jednak zaczął były właściciel dbać o ten obiekt, to tłumaczono, że lepiej tego nie robić, bo potem nowy inwestor będzie miał problem z remontem i z ewentualnymi przeróbkami, bo będzie musiał się o wszystko pytać konserwatora i będzie miał problemy...teraz nagle się dowiadujemy, że i tak konserwator nowemu właścicielowi robi problemy, choć milczał ten konserwator jak to wszystko niszczało i zagrażało zdrowiu i życiu ludziom, za poprzedniego właściciela...to o co w końcu chodzi???!!!
kazik
+1

kazik

Oby Pan Bronisław przebrnął przez te kłopoty urzędnicze,może nasze Władze by w tym pomogły.Fajnie by było sobie iść na G.chrobrego i powspominac dawne czasy i porównać z aktualnym stanem.POWODZENIA!!
!
4321
+1

4321

Cytuję Zniechęcona81:
Dziki kraj. Konserwatorium, które jest reprezentowane przez konserwatora - opiekuna powinno zapewniać finansowanie niezbędnych prac, które mają na celu min. zabezpieczenie obiektu przed postępującym niszczeniem i dodatkowo podjąć starania, których zamiarem jest przywrócenie obiektowi dawnej świetności (zgodnej z wizją architekta i myślą techniczną inżynierów dawnych czasów, rok po roku robić "coś", a nie tylko przeszkadzać). Oczywiście papierologia opracowana na potrzeby wpisania obiektu do rejestru czy też ewidencji zabytków nie jest tania, a w zamian przez urzędników konserwatorium generowane są tylko problemy. W efekcie "zabytki" dalej niszczeją, popadają w ruinę i przechodzą z rąk prywatnych do rąk prywatnych np. na potrzeby prania brudnych pieniędzy. W okresie transformacji ustrojowej samorządy chętnie wyzbywały się kłopotliwego majątku (czasami z naiwności i głupoty - bo przecież tego typu obiektu stanowią nasze wspólne dobro kulturalne i historyczne, czasami na potrzeby łapówkarstwa czy też żeby się dorobić na nowej "władzy", rzadziej aby pozyskać fundusze na realizacje przedsięwzięć infrastrukturalnych, które i tak nie powstawały lub były wykonane w ograniczonym zakresie).
Większość decyzji konserwatorium świadczy o tym, że wolą oni, aby obiekt się zawalił, dalej niszczał, stanowił zagrożenie dla przypadkowych jak i głupich osób niż żeby został poddany gruntownemu remontowi - został odnowiony i przywrócono mu jakąkolwiek funkcjonalność (oczywiście najlepiej zbliżoną do funkcji jaką pełnił kiedyś). Nie można zapominać, że pewne rozwiązania inżynierii są już nieakceptowalne i konieczne jest dostosowanie się do obowiązujących przepisów (no chyba, że przebywający na wycieczce w tamtych okolicach konserwator i jego rodzina nie będą widzieli problemów, kiedy okaże się, że klocka będą musieli zrobić kucając do dziury w jednym z ciemnych i zawilgoconych pomieszczeń, gdzie szczurki tylko czekają na naiwnych którym obgryzą włosy z dup...).


No, konkretna odpowiedź. A, tam, kilka linijek wyżej, ktoś pragnie nakreślić komuś swoje myśli i uczynki.
Jolka
-1

Jolka

Cytuję jasioo:
Cytuję Jolka:
Są dwa obiekty do "zrobienia". Leśna i Polonia. Spędzają sen z oczu mieszkańcom i przyjezdnym. Jest jeszcze dworzec kolejowy w Zdroju i jego zaplecze. .

Czy ty wiesz o czym piszesz ?
Leśniej już nie ma. Po dworcu kolejowym w zdroju pozostał fundament. Jakie zaplecze ?
Co chcesz tam "odbudowywać"?
Nie odzywaj się jak nie masz pojęcia na dany temat.


Do"jasioo". Wiem o czym pisze. Moje zdanie jest tylko moje, nie Twoje. A to, że nie podoba Ci się moja wypowiedź, do której na tych łamach mam prawo, to nie pretekst do tego, aby się nie odzywać. Nie muszę, tak jak Ty, mieć pojęcia na wszystkie tematy. Skoro Ty masz jakieś pojęcie to chwała Ci za to. Widocznie siedzisz zbyt blisko włodarzy, skoro chcesz narzucić mi swoje zdanie.
Jolka
+2

Jolka

Cytuję Antoni Bącała:
Cytuję Jolka:
Są dwa obiekty do "zrobienia". Leśna i Polonia. Spędzają sen z oczu mieszkańcom i przyjezdnym. Jest jeszcze dworzec kolejowy w Zdroju i jego zaplecze. Bo obiekt taki jak schron na terenie Sudet, to chyba nie wchodzi w grę. Są jeszcze pozostałości po niemieckiej zabudowie mieszczącej się blisko Domku Myśliwskiego.

Czy mogłaby Pani rozwinąć temat "schronu na terenie Sudet " i "pozostałościach po niemieckiej zabudowie". Pytam z czystej ciekawości - mieszkam w Głuchołazach niespełna 50 lat ale nie słyszałem o ww. obiektach. Pamiętam tylko wejście do schronu (zasypanego gruzem) w nasypie przejazdu kolejowego powyżej halii sportowej ...


Bunkier czy schron, nie jestem w stanie tego teraz powiedzieć. Ale od lat powojennych do 65-75, istniała taka "budowa" na terenie obecnych Sudet. Chodziliśmy tam na wagary. Sudety były wtedy parterową restauracją. Wczoraj byłam na terenie parku przy Sudetach. Wydaje mi się, że kamienne bloki obecnego ogniska, to były schody do tego obiektu. Tamta budowla powinna mieścić się albo pod obecnym metalowym garażem albo 5-8 metrów w lewe od niego. Była na pewno, bo oprócz wagarów, spotykaliśmy się w tych wnętrzach. Po późniejszych czasach pozostały ławki, które, tak jak dawniej są uszkodzone. A na terenie obecnych kortów zawsze ustawiany był cyrk. nigdzie nie mogę znaleźć zapisu o pozostałościach obok Domku Myśliwskiego. Może ktoś wie? To niech podzieli się taką wiadomością. Nieżyjący p. Morajko mówił, że to pozostałości po niedoszłej zabudowie sanatoryjnej, jako cykl budowy Kłodzka, Lądka Zdroju i Jesenika Zdroju. Ale czy to pewne? Nie wiem. Oglądając te pozostałości śmiem twierdzić, że to także pozostałości po jakichś zamierzeniach fortyfikacyjnych. Chętnie dowiem się czegoś więcej. Pozdrawiam.
jasioo
+7

jasioo

Cytuję Jolka:
Są dwa obiekty do "zrobienia". Leśna i Polonia. Spędzają sen z oczu mieszkańcom i przyjezdnym. Jest jeszcze dworzec kolejowy w Zdroju i jego zaplecze. .

Czy ty wiesz o czym piszesz ?
Leśniej już nie ma. Po dworcu kolejowym w zdroju pozostał fundament. Jakie zaplecze ?
Co chcesz tam "odbudowywać"?
Nie odzywaj się jak nie masz pojęcia na dany temat.
Antoni Bącała
+5

Antoni Bącała

Cytuję Jolka:
Są dwa obiekty do "zrobienia". Leśna i Polonia. Spędzają sen z oczu mieszkańcom i przyjezdnym. Jest jeszcze dworzec kolejowy w Zdroju i jego zaplecze. Bo obiekt taki jak schron na terenie Sudet, to chyba nie wchodzi w grę. Są jeszcze pozostałości po niemieckiej zabudowie mieszczącej się blisko Domku Myśliwskiego.

Czy mogłaby Pani rozwinąć temat "schronu na terenie Sudet " i "pozostałościach po niemieckiej zabudowie". Pytam z czystej ciekawości - mieszkam w Głuchołazach niespełna 50 lat ale nie słyszałem o ww. obiektach. Pamiętam tylko wejście do schronu (zasypanego gruzem) w nasypie przejazdu kolejowego powyżej halii sportowej ...
Konserwator Błazej
+7

Konserwator Błazej

Byłem u was w okolicach tych Głuchołazów i straszne tam u was zaniedbania z ochroną zabytków. W centrum straszne naruszenia przepisów, bo wg badań archeologów to tam nigdy nie było kanalizacji, wody, prądu i internetów. To tak nie może być, że se to pozmieniacie, bo macie XXI wiek. To tsza tera wszystko wykopać z ziemi, żeby było tak jak było. Studnie pokopiecie, pobuduje się rynsztoki i będziemy razem chronić kulturę. No chyba, że wolicie jednak tę nowoczesność z kiblem w domu to ja wam projekt na to zrobię i zezwolenia to się jakoś klepnie. Tylko to tanio nie będzie, bo mnie też kasy potrzeba. Mam taką fajną działeczkę koło Rynku w Opolu, ale tak taka stara rudera co ma z 300 lat stoi i to trzeba wyburzyć i postawić coś nowoczesnego, a to kosztuje. Sami widzicie jak jest.
Jolka
-5

Jolka

Są dwa obiekty do "zrobienia". Leśna i Polonia. Spędzają sen z oczu mieszkańcom i przyjezdnym. Jest jeszcze dworzec kolejowy w Zdroju i jego zaplecze. Bo obiekt taki jak schron na terenie Sudet, to chyba nie wchodzi w grę. Są jeszcze pozostałości po niemieckiej zabudowie mieszczącej się blisko Domku Myśliwskiego.
Polecane:

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: