Joomla Social Extensions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Jesień z Głuchołazyonline.com.pl

Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




gimnazjumnr25
W sobotę 17 marca w Publicznym Gimnazjum nr 2 w Głuchołazach, które już niedługo stanie się Szkołą Podstawową nr 3, odbyło się spotkanie informacyjne dla Rodziców dotyczące oferty edukacyjnej na rok szkolny 2018/2019.



Przybyłym Rodzicom dyrekcja przedstawiła w jaki sposób od przyszłego roku szkolnego będzie funkcjonowała placówka. Poruszono przede wszystkim najistotniejsze tematy dotyczące:

- prac remontowych przygotowujących budynek do nowego roku szkolnego,

- wykazu zajęć dodatkowych,

-propozycji innowacji dla poszczególnych klas.

Najmłodsi i ich opiekunowie obejrzeli krótkie przedstawienie do wiersza J.Tuwima „Rzepka” w wykonaniu uczniów klasy z innowacja teatralną.

Wzięli również udział w atrakcyjnych zajęciach manualnych a po wszystkich przeżyciach udali się aby obejrzeć szkołę i jej zaplecze.

Podczas akcji promocyjnych, prowadzonych już od września 2017 r., nauczyciele pokazali, że mają do siebie dystans i że szkoła bawi. Ale szkoła przede wszystkim uczy oraz wychowuje!

Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby poznać szczegóły oferty edukacyjnej do odwiedzenia szkoły w każdej dogodnej chwili.

Wszystkich którzy nie zdążyli wypełnić deklaracji zapisania ucznia do SP3 i ankiet prosimy o ich pobranie ze strony gimnazjum i wypełnienie oraz dostarczenie do sekretariatu szkoły osobiście lub drogą mailową (skan z podpisem) na wskazany adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Zapraszamy bo warto gdyż SP3 to szkoła inna niż wszystkie !!!



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Komentarze

Givenchy
-5

Givenchy

Każdemu życzę ,aby jego dziecko miało za dyrektora szkoły obecną Panią dyrektor PG2.Super pedagog, menadżer,człowiek o wielkim sercu.Kocha dzieci i rozumie ich potrzeby.Szczera i oddana,stawia poprzeczkę wysoko,realizuje swoje plany i marzenia .
emanuel
+3

emanuel

Proszę się nie marwić! 1.09.2018 nie musi Pani J.B. kupowac dużo cukierków,czekoladek i kolczyków. Nie będzie takiego naboru jak się niektórym śni
Cytuję Olek:
Pani J.B. piąta kolumna w Sp2 rozdaje w klasie 7b cukierki, czekoladki, kolczyki mówiąc, ze u niej tak jest. Tylko nie mówcie nikomu

gepbg
szynszylka
-7

szynszylka

Mam nadzieję,że we wrześniu szkoła nr 3 mile nas zaskoczy,a szkoła nr 2 odczuje to bolesnym strzałem w kolano.Nie szkoda mi ,że zabieram dziecko.Co niektórzy nauczyciele powinni mocno się doszkolić do pracy z dziecmi.
Dobrodziej
+14

Dobrodziej

Cytuję marzenka:
Cytuję samarytanin:
To może przy okazji remontu wymiana dyrektora?


To chyba oczywiste. Powstaje nowa szkoła, więc musi być konkurs na dyrektora.
Dyrektor likwidowanego gimnazjum nie jest automatycznie dyrektorem nowej podstawówki.


A wcale to nie jest prawda. Dyrektor obecnego gimnazjum ma wszelkie prawo, by mieć mianowanie na dyrektora szkoły podstawowej. Nie wierzycie? To zapoznajcie się z osobą, która jest zarządzającą w szkołach w Jarnołtówku; przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum. Z powierzenia stanowiska I można mieć 3 dodatki? Można ! to jest dopiero przekręt.!
Sąsiad
-12

Sąsiad

Cytuję Iks:
Szkoła zostanie przekształcona w podstawówkę wiec dyrektor zostaje ten sam . Coś mi się wydaje ze ta szkoła będzie mieć więcej dyrektorów ...przynajmniej w osobie wielu rodziców co to łaskawie swoje dzieci daje do trójki i wydaje im się ze będą mówić ze trawę trzeba na zielono pomalować . Bije zakład ze to nie dzieci chcą się przenosić tylko ich rodzice myślą ze w trójce to będą mieć same piątki i tylko po głowach głaskać będą .


I dobrze !!! Niech tak będzie, aby pociechy miały więcej zaufania do uczących tam ludzi.

Scalono:


I dobrze, niech głaskają po głowach. Niech uczą, jak żyć przyjemnie bo nauka musi być przyjemnością, a nie przykrością. Skoro zdecydowali o otwarciu tej szkoły, to niech pokażą, że dzieci nie będą żałowały przejścia.
Sąsiad
+14

Sąsiad

Cytuję ech:
Tak, wiemy że w tym kraju nie liczy się ekonomia i zdrowy rozsądek tylko wola tępego "suwerena".
Z tego co było napisane na tym portalu to wpłynęło około 100 deklaracji do SP3. Na 8 poziomów klas. Co daje średnio 12-13 uczniów w klasie. Obłęd. A to tylko deklaracje. Nie wiadomo ile z nich zostanie naprawdę dopełniona. Na spotkaniu było około 20 rodziców. Faktycznie dzikie tłumy walą drzwiami i oknami. Gdzie ci zaangażowani rodzice ?
Wola to była ale polityczna żeby przed wyborami zapewnić sobie głosy i "wola" nauczycieli żeby nie stracić pracy.
Czemu obrońca uciśnionych i gminnych finansów Wanicki nie zapyta ta szkoła będzie kosztowała podatników.
W SP2 SP1 jest kilkuset uczniów. Niech powiedzą wprost że te szkoły zarabiają na pozostałe bo tam dotacje na ucznia przewyższają koszty i dają nadwyżkę finansową. Są po prostu tanie.
No ale kogo to obchodzi. Przecież zrzucą się potulni idioci,którym odmawia się nawet prawa do logicznego myślenia.


Niestety, gdyby Pan Wanicki uderzył się mocno w pierś, to już dawno zlikwidowałby szkołę w swojej wiosce, bo ona zjada pieniądze. Jeszcze inne szkoły tak mało liczne można by pod to podciągnąć.
Sąsiad
-16

Sąsiad

Cytuję Olek:
Pani J.B. piąta kolumna w Sp2 rozdaje w klasie 7b cukierki, czekoladki, kolczyki mówiąc, ze u niej tak jest. Tylko nie mówcie nikomu


gepbg


I dobrze robi. Czy rodzice nie kupują swoim dzieciom cukierków? Często ten fakt działa poprawnie. I jest zachętą do dalszego pozytywnego działania. Pani dyrektor wyrazy szacunku.
Sąsiad
-14

Sąsiad

Cytuję mex:
Cytuję Wkurzony rodzic:
Cytuję Farsa:
Te innowacje to jakiś śmiech na sali . Przecież większość nauczycieli na lekcjach stara się uatrakcyjnić zajęcia i wprowadzić elementy teatru czy nowych technologii na języku angielskim czy technice . Żadna to innowacja . A dodawanie dzieciom godzin to przegięcie . Syn koleżanki płacze bo ma dwie chemie dodatkowe a drugi bo ma dwie matmy dodatkowe . Nie dość ze męczą się z tymi lekcjami to jeszcze dłużej siedzą . Dziękuje za takie innowacje . Wymyślanie na sile . Wszystko można pięknie nazwać :klasa dziennikarska ,wojskowa ,kucharska . Tylko ilu na klasę to dziennikarze ,kucharze albo wojskowi ? Mydlenie oczu jak w szkołach średnich .

Rzeczywiście w SP2 lekcje są bardzo uatrakcyjniane zwłaszcza przez jedną z pań uczących języka angielskiego- nie pozwala poprawiać sprawdzianów, kartkówek i za byle przewinienie stawia "banie"- bardzo zachęcające zajęcia. Gratuluje pomysłu- a gdzie w tym wszystkim zapisy z przepisów wewnątrzszkolnych?


Część nauczycieli minęła się z powołaniem lub po prostu nie ma kwalifikacji. Nie potrafią sobie poradzić z klasą i dyscyplinują uczniów wystawiając gorsze oceny. Karne kartkówki, jedynki za "pracę na lekcji" to niestety stała praktyka. uczeń może mieć wszystko zrobione, a dostaje 1 za rozmowę z kolegą. Najśmieszniejsze jest to, że niektórym nauczycielom wydaje się, że takimi działaniami wypracowują sobie szacunek u uczniów.


Do "MEX-a"
Wiele masz racji. Wielu nauczycieli nie umie prowadzić zajęć ze zrozumieniem. A za braki w tej dziedzinie karzą dzieci złymi ocenami. I promowaniem swoich pociech. Myślę, że aż tak źle nie będzie w nowej "3".
Sąsiad
-12

Sąsiad

Cytuję Agawa:
Cytuję mex:
Cytuję Wkurzony rodzic:
Cytuję Farsa:
Te innowacje to jakiś śmiech na sali . Przecież większość nauczycieli na lekcjach stara się uatrakcyjnić zajęcia i wprowadzić elementy teatru czy nowych technologii na języku angielskim czy technice . Żadna to innowacja . A dodawanie dzieciom godzin to przegięcie . Syn koleżanki płacze bo ma dwie chemie dodatkowe a drugi bo ma dwie matmy dodatkowe . Nie dość ze męczą się z tymi lekcjami to jeszcze dłużej siedzą . Dziękuje za takie innowacje . Wymyślanie na sile . Wszystko można pięknie nazwać :klasa dziennikarska ,wojskowa ,kucharska . Tylko ilu na klasę to dziennikarze ,kucharze albo wojskowi ? Mydlenie oczu jak w szkołach średnich .

Rzeczywiście w SP2 lekcje są bardzo uatrakcyjniane zwłaszcza przez jedną z pań uczących języka angielskiego- nie pozwala poprawiać sprawdzianów, kartkówek i za byle przewinienie stawia "banie"- bardzo zachęcające zajęcia. Gratuluje pomysłu- a gdzie w tym wszystkim zapisy z przepisów wewnątrzszkolnych?


Część nauczycieli minęła się z powołaniem lub po prostu nie ma kwalifikacji. Nie potrafią sobie poradzić z klasą i dyscyplinują uczniów wystawiając gorsze oceny. Karne kartkówki, jedynki za "pracę na lekcji" to niestety stała praktyka. uczeń może mieć wszystko zrobione, a dostaje 1 za rozmowę z kolegą. Najśmieszniejsze jest to, że niektórym nauczycielom wydaje się, że takimi działaniami wypracowują sobie szacunek u uczniów.

W SP2 pani z matematyki wiecznie nie ma dzieci nie mają matematyki tylko inne przedmioty ,bardzo rzadko mają zastępstwo z matematykiem .Pani jak wraca goni z materiałem dzieci nie rozumieją to nam rodzicom przychodzi tłumaczenie materiału,później kartkowka sprawdzian i oceny nie zadawalajace.Albo oceny z aktywności 1,2,3 nie czeka Pani na ilość zebranych plusów tylko sumuje minusy i plusy i taką ocenę wystawia.Ocena za aktywność powinna być na zachętę dla dziecka a ona najzwyczajniej zniechęca do pracy na lekcji zresztą i tak pani wybiera swoich uczniów do odpowiedzi,tych wybitnych.


Też spotkałem się z taką opinią; matematyczka nie radzi sobie z programem, bo jej nie ma tygodniami na lekcjach. Dlatego zadaje wiele do zrobienia w domu, nawet w weekendy. Inny nauczyciel daje jedynki za brak linijki czy kartki do rysunków. A wiadomo, że przedmiot jest piękny, kiedy się umie go uczyć czyli przekazywać wiedzę, a tu tylko niepowodzenia. Na angielskim tak samo, bo za nieobecną panią, w zastępstwie, mnóstwo do "nadrobienia" Sprawdziany co chwilę. Na w-f-ie można dostać jedynkę za niezrozumienie polecenia albo biegi do upadłego. I tak dalej. Więc; albo z powrotem na studia albo zmiana pracy.
Ina
+12

Ina

Część lekarzy, pielegniarek , urzędników i innych też się minęła z powołaniem. Patrząc na ich miny i łaskę z jaką odpowiedzą albo w czymś pomogą nie zachęca. W każdym zawodzie są lepsi i gorsi. Proszę sobie dać do dieca jak się nie podoba. Może tam są sami idealni nauczyciele.
Polecane:

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: