Powered by JS Network Solutions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline



czytelnia
Pamiętacie, jak pisaliśmy o dziwnych, jak to określił autor zdjęć wykonanych u naszych południowych sąsiadów - domkach, w których znajdują się książki? Otóż w Czechach stoją na "jednej nodze" takie małe, wyglądające jak domki dla ptaków, drewniane budowle. Jak się okazuje - ich zawartością są... książki.



 Czesi to taki spokojny, o dużej swobodzie w relacjach i obyczajach, naród. Może stąd własnie takie pomysły na ich terenie? Mamy w końcu zupełnie niedaleko "Leśny Bar". gdzie każdy może się posilić, napić, a gdzie nie ma sprzedawcy, nie ma kasy i całego zaplecza. Cała filozofia działania takiego przybytku to zaufanie. Zaufanie człowieka - sprzedawcy, który uzupełnia zasoby baru, a każdy wędrowiec za te towary płaci wrzucając pieniądze do puszki. Zaufanie objawia się tym, że w takim barze nie ma sprzedawcy. 

Znając mentalność Polaków  taki leśny bar nie miałby szans na istnienie przykładowo na Górze Chrobrego czy Biskupiej Kopie. Już pierwszego dnia jego zasoby w postaci jedzenia do grillowania oraz, co ważniejsze, piwa rozszedłby się jak świeże bułeczki nie znajdując jednak odzwierciedlenia w stanie puszki, do której płaci się za pobrane towary. 

Może dobrym początkiem jest pomysł radnego Grzegorza Ptaka, który chce u nas wprowadzić biblioteczki na powietrzu? Takie biblioteczki miałyby powstać tam, gdzie wolny czas spędzają ludzie, a więc skwerki, parki, place zabaw. I własnie takie domki, a przynajmniej zaczyna ich własnoręczną budowę radny. 

Radny tak argumentuje swój pomysł:

Szanowni mieszkańcy, kolejny projekt już się tworzy. Następnym pomysłem, który zawita na Wasze, nasze podwórka będzie #głuchoBOOKCROSSING , domki właśnie buduje, mam już pomysł na miejscówki, jeśli jednak uważasz, że domek z wolnymi książkami, także z bajeczkami, które rodzic będzie mógł poczytać w trakcie odpoczynku na podwórku swojemu dziecku, powinien trafić na Wasze place zabaw to piszcie. Nie wiem jeszcze ile uda mi się stworzyć domków bo produkuje je z własnych środków ale piszcie, może w trakcie pojawią się chętni do wsparcia projektu. 

Czy to ma sens? Czy się sprawdzi? Czy w końcu prędzej czy później drewniane domki nie znajdą się obiektem do zdemolowania przez jakiegoś nerwowego młodziana? Czy jakiś biedny mieszkaniec nie porąbie na opał? Czy książki będą tam bezpieczne, a po użytku wrócą całe do biblioteczki? Zobaczymy w praktyce. 

Foto: FB

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.

0 Nie lubię1

Komentarze

Alex
+11

Alex

Już widzę jak wszystkie te książki razem z Pana budkami lądują w skupie makulatury. Czy Wy jako władza tego miasta naprawdę mósicie zajmowac sie takimi pierdołami? Panie radny szkoda Pana wysiłku, straconego czasu, lepiej zrobić budki dla ptaków. Zima idzie. Zróbmy coś pożytecznego dla tego miasta. Drogi dziurawe. Zawieszenie mozna urwac. Na Jana Pawła Strefa Zamieszkania zapierda.. .. ja po 100 na godzine gdzie jest 20! Lepiej by Pan zbił fotoradar zamiast tej budki. Dlaczego nikt nie pomyśli o potrzebach mieszkańców? Teraz jak tak pisze to zaczynają mnie nerwy brać. A jak ma Pan tyle chęci i wolnego czasu to zapraszam na Damrota. Trzeba dziury pozasypywac na drodze!
glupi
+10

glupi

Dla radnego mam inny pomysł na działanie w wolnym czasie. Działkowcy zadymiają osiedle i stadion palac liście więc może zamiast budki na książki zrobi Pan im kompostownik. Wszyscy na tym zyskamy. Miasto nie będzie miało smrodu, a działkowicze zyskają nawóz.
Może radny z Norwida też pomoże.

A tak na poważnie to pronuję coś zadziałać w tej sprawie. Większość miast ma uchwalone przepisy wyznaczające gdzie i w jakich terminach (godzinach) można palić ogniska.
tes
+11

tes

To czy domek ma sens czy nie to się okaże. Ciekawy pomysł, ale osobiście uważam, że w naszym mieście nie przetrwają. Chciałbym się mylić. Co do inicjatywy radnego to nie ma co krytykować. Za swoje pieniądze i wolnym czasie, którego ma zapewne wiele może robić co zechce.

Przypominam jednak radnemu, że w mieście są ważniejsze sprawy niż budka z książką. Jeżeli radny dysponuje nadmiarem czasu to mieszkańcy (którzy go wybrali) mają sporo problemów z jakimi się borykają na co dzień i nie mogą się doczekać załatwienia. W ramach swojego okręgu to proponuję zadziałać coś w sprawie remontu dróg na osiedlu. stworzenia miejsc do parkowania, wprowadzenia strefy zamieszkania, aby dzieci mogły bawić się koło domu. Proponuję też sprawdzić jak ludzie parkują na trawnikach, jak nie można bezpiecznie przejść przez przejścia koło mostu. Ciekawy problem. to zapowiedź likwidacji szkoły i przyszłość boiska które jest przy szkole. To tylko kilka przykładów z okolic pana radnego, a w mieście jest tych problemów dużo więcej.
No ale zawsze można się wyluzować przy skręcaniu budki na książki i zapomnieć o wszystkich problemach, które dotyczą innych. Jak mnie żona denerwuje to idę pomajsterkować w garażu, ale później jest sex i wszystko wraca do normy. Nie wiem czy z wyborcami też się uda tak załatwić sprawę.

Do zobaczenia przy urnie wyborczej. Ja jestem hetero więc sposób mojej żony nie zadziała.
jan 1
-14

jan 1

Cytuję jan 1:
Cyt.: "Znając mentalność Polaków taki leśny bar nie miałby szans..."- szanowny Redaktorze nasza mentalność nie różni się zbytnio od mentalności innych narodów: Niemców, Anglików, Amerykanów... Wszędzie są ludzie, którzy nie szanują mienia społecznego, wszędzie są też i tacy, którzy przechodząc- podniosą leżący obok śmietnika papier i wrzucą go doń. Wyobraź sobie, że w Polsce również. Dlaczego w taki niekorzystny sposób opisujesz swój kraj i jego mieszkańców?

Mam nadzieję, że tak jest jak Pan pisze. Trzeba w to wierzyć. Przemek


Tak jest.
a z wiarą, drogi Panie, to nie ma nic wspólnego.
Pozdrawiam
Barbara
-14

Barbara

Te 'bibliodomki' to super pomysł!!!
Nie trzeba się bać ewent. wandali, bo nawet jeśli coś tam zniszczą, to trzeba ich ich namierzać i odstraszać, szkody naprawiać i za żadną cenę nie rezygnować z fajnego i mądrego pomysłu. Trzymam kciuki!!!
jan 1
-14

jan 1

Cyt.: "Znając mentalność Polaków taki leśny bar nie miałby szans..."- szanowny Redaktorze nasza mentalność nie różni się zbytnio od mentalności innych narodów: Niemców, Anglików, Amerykanów... Wszędzie są ludzie, którzy nie szanują mienia społecznego, wszędzie są też i tacy, którzy przechodząc- podniosą leżący obok śmietnika papier i wrzucą go doń. Wyobraź sobie, że w Polsce również. Dlaczego w taki niekorzystny sposób opisujesz swój kraj i jego mieszkańców?

Mam nadzieję, że tak jest jak Pan pisze. Trzeba w to wierzyć. Przemek
kumit
+15

kumit

Najpierw trzeba pozamykać miescowych wandali , którzy nie potrafią uszanować nic w tym mieście a dopiero myśleć o takich domkach


comodo secure seal 100x85 transp

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: