FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline



plywalnia
 Ostatnia sesja Rady Miejskiej obfitowała w wiele gorących i ożywionych dyskusji. Jedną z nich była koncepcja budowy krytej pływalni i sposób jej finansowania. Wymiania zdań i opinii pomiędzy radnymi trwała niemal godzinę. O to, jaką kwotę  należy uwzględnić przy najważniejszej inwestycji nadchodzących lat -  krytą pływalnię, która ma być większa i atrakcyjniejsza niż początkowe plany - wyposażona w dodatkowe atrakcje - jacuzzi, saunę, baseny rekreacyjne - co może przyczynić się do większej atrakcyjności inwestycji. To jednak wymaga podniesienia kwoty przeznaczonej na budowę z 10 do 12 milionów. A to spotkało się z krytyką części radnych.



Do budowy krytej pływalni szykuje się Jesenik. Ale jak informuje burmistrz, starosta tego czeskiego miasta czeka na decyzję Głuchołaz odnośnie naszego kąpieliska. Jeżeli kryte kąpielisko powstanie w Głuchołazach - Jesenik zrezygnuje z własnej inwestycji. 

 Nie można być zdziwionym na to, jaki pogląd na temat tego, czy kryta pływalnia jest nam potrzebna wyrażają radni będący w opozycji do burmistrza. Osamotniony (radnego Wojnarowskiego nie było) Radny Wanicki zastanawiał się, czy wszystko co robimy,  musi pochodzić z pieniędzy pochodzących z kredytu. Tu można się zgodzić z radnym - nie wszystko musimy kredytować. Ale taka inwestycja, jak budowa krytej pływalni, na którą przewiduje się, że pochłonie 12 milionów złotych, wymaga wsparcia z kredytu. Gminy nie stać na taki wydatek jednorazowo lub wydatkowanie takich środków w przeciągu 2 lat. A zbieranie środków przez kolejne lata może oznaczać, że na budowę będziemy czekać kilka następnych, długich lat, gdy tymczasem wspomniany Jesenik wybuduje kąpielisko u siebie.


Dyskusja na temat kąpieliska, jaka miała miejsce w środę:


 Dotychczasowa polityka kredytowa gminy i dyscyplina budżetowa wykazuje jednak, że nie można się bać kredytu. Czy jest problem ze spłatą zobowiązań ponoszonych na rzecz budowy kanalizacji na terenie gminy? Owszem, spłata kredytu to wyrzeczenia i oszczędności. Ale co mamy do stracenia? Co w końcu może zaoferować nasze miasto i gmina jak nie pójście w ścieżkę rozwoju pod względem turystyki? 

 Gmina nie jest od budowania firm, które zaoferują miejsca pracy. Gmina jest od tego, by wspierać lokalny biznes, także turystyczny. Gmina może zachęcać firmy do inwestycji na swoim terenie. Mrzonkami można nazwać obiecanki ściągnięcia do gminy wielu firm, które nagle sprawią, że podatki będą szerokim strumieniem wpływać na gminne konto. Bo gdzie te firmy mogłyby stanąć? Wzdłuż Białej Głuchołaskiej, jak obiecywał jeden z kandydatów na Burmistrza w poprzedniej kampanii samorządowej? Czy ktoś, kto jest biznesmenem, znając nieprzewidywalność górskiej rzeki jest skłonny na posadowienie swojej firmy przy tej rzece? W końcu, co takiego może gmina zaoferować biznesowi nastawionemu na produkcje? Nie mamy dużych węzłów komunikacyjnych jak autostrady czy kolej, nie mamy też zaplecza naukowego a to wyklucza powstanie biznesu nastawionego na nowe technologie. 

 Co nam zostaje? Turystyka, rekreacja i sport. Już teraz Głuchołazy są znane z wielu wydarzeń sportowych. Czy to najbliższa impreza - Grand Prix MTB, złote ścieżki, turystyczne rajdy rowerowe, na które ściągają uczestnicy z wielu stron kraju. To także sport motocrossowy, który zaczyna żyć rangą wielkiego wydarzenia sportowego. To w końcu drużyny i stowarzyszenia sportowe, które promują miasto - koszykarki, siatkarze, karatecy, kolarze, łucznicy, lekkoatleci... Nawet piłkarze złapali wiatr w żagle. To także imprezy typu bieg służb mundurowych oraz imprezy kulturalne wraz z największą imprezą - festiwalem Kropka. Owszem, na tym polu można by jeszcze dużo zrobić. Ale wszystko w swoim czasie. Mamy tylu społeczników, którzy pracują na rzecz rozwoju sportu i turystyki, jakich nie mają pobliskie miasta.

 Podjęcie takich decyzji, jak powstanie krytej pływalni musi być obarczone rozwagą i odpowiedzialnością. Hurra optymizm w wykonaniu młodych radnych, którzy na profilach FB chwalili się podniesieniem ręki za tym projektem nie jest rozważne. Bo co, jeżeli coś pójdzie nie tak? Mamy przykład aquaparku, który okazał się być wielką klapą tamtego samorządu. 

 Ktoś powie, że to kiełbasa wyborcza - wszak za rok wybory samorządowe. Owszem, można tak to odebrać. Ale pomyślmy - co może zrobić małe miasteczko, niegdyś nastawione na turystykę a dziś ściągające do siebie ludzi dzięki pięknej otoczce gór, zabytkowych kamienic i piękna natury? Pewien znany człowiek, reżyser, wykładowca fotografii na uniwersytecie we Wrocławiu kiedyś powiedział do swoich studentów - Chcecie u mnie zaliczyć? Jeźdźcie do Głuchołaz i róbcie zdjęcia (historia autentyczna). 

 My, jako mieszkańcy tego nie widzimy. Nie widzimy piękna naszych stron. A te wymagają tylko zaprezentowania. W myśl starego przysłowia - "Cudze Chwalicie, swego nie znacie" -  nie doceniamy tego co posiadamy. A w oczach przyjezdnych nasze miasto i okoliczne uwarunkowania środowiska naturalnego są czymś niespotykanym, czymś pięknym i nietuzinkowym. Musimy tylko to jeszcze bardziej wyeksponować. Ale i przy okazji zrobić coś dla tego turysty - zachęcić go, by zechciał spędzić u nas więcej czasu. By tu korzystał z usług i handlu. Tak więc? Co mamy do stracenia? Nie robić nic i czekać na stopniowe wymieranie miasta czy zrobić wszystko, by ożywić turystykę, a co za tym idzie - lokalny biznes?

 

 Zaraz znajdą się malkontenci, hejterzy ukryci przykrywką anonimowości jaką daje internet, by krytykować i narzekać. Można tylko narzekać - ale trzeba coś zrobić, by potem oceniać. Nie popełnia błędów ten, co nic nie robi. Więc co nam trzeba? Robić coś, co przyczyni się do impulsu budowania, rozwoju czy narzekać, założyć ręce i nic nie robić?

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.

3 Nie lubię0

Komentarze

Wladyslaw

Wladyslaw

Jak wygląda prywatyzacja kamienic na ,, KURATORA" w Głuchołazach miasto i Gminie Głuchołazy

Czy ktokolwiek słyszał ,czy ktokolwiek wie ?
123

123

O tym, że w Nowym Świętowie nie ma w szkole toalety wiedzą wszyscy, nie trzeba być nauczycielem żeby posiąść tę tajemną wiedzę, bo trąbisz o tym przy każdej okazji.
Słabo się starasz jak na dyrektora..., nie masz siły przebicia, mało kto traktuje cię poważnie - stąd ta frustracja ?
Szkoły na wioskach a w pierwszej kolejności w Nowym Świętowie i Bodzanowie powinny być zlikwidowane !!!
A w dalszej kolejności wszystkie stowarzyszeniówki.
To parodia edukacji i bezsens ekonomiczny.
tes

tes

Cytuję 123:
Problem ?
Mylisz pojęcia. Możecie sobie zakładać stowarzyszenia, zbierać pieniądze na cokolwiek, możesz nawet wziąć 1 mln kredytu i wspaniałomyślnie przekazać go na remont dachu w szkole.
Możesz, ale nie musisz - jak napisał tes.
Cytuję "... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."
Nikt nikogo nie zmusza do finansowania działalności szkoły.


Przyznaje, że źle się wyraziłem Napisałem że rodzice muszą. . Nie muszą . Po prostu ten, który musi finansować szkoły nie daje na to pieniędzy więc rodzice nie muszą, ale się składają. A z ciebie taki nauczyciel jak ze mnie kosmonauta. Nie masz pojęcia co się dzieje w szkołach. W Nowym Świętowie dzieci nie mają nawet toalety w budynku, a my będziemy budować jacussi za publiczne i dopłacać do tego setki tysięcy rocznie po to, żeby niewielka liczba mieszkańców mogła sobie potaplać d... w ciepłej wodzie. Czy jest jakaś lista priorytetów w tym mieście? Przed wyborami numer jeden to zawsze basen.
123
-2

123

Problem ?
Mylisz pojęcia. Możecie sobie zakładać stowarzyszenia, zbierać pieniądze na cokolwiek, możesz nawet wziąć 1 mln kredytu i wspaniałomyślnie przekazać go na remont dachu w szkole.
Możesz, ale nie musisz - jak napisał tes.
Cytuję "... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."
Nikt nikogo nie zmusza do finansowania działalności szkoły.
Mama ucznia

Mama ucznia

[quote name="123"
Stowarzyszenie nie jest organem szkoły. Jeśli zbiera pieniądze to statutowo powinny być zapisane cele na jakie je zbiera i nigdy nie jest to bieżąca ustawowa działalność szkoły.
Dajecie się robić w konia.

Kolejny raz nie wiesz, a piszesz. Informacja ze strony szkoły: .

"Nasze stowarzyszeniezawiązane zostało dnia 17 marca 2014 r. dla wspierania inicjatyw przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 w Głuchołazach w działaniach na rzecz:

- pozyskiwania środków na modernizację i funkcjonowanie Szkoły,"

psp2glucholazy.pl/.../...
szkoly-podstawowe-nr-2-w-glucholazach

Od znajomych rodziców wiem, że to nie jedyna szkoła, w której zbiera się pieniądze. Nie widzę w tym nic złego, że pomagamy szkole. W czym ty widzisz problem?
123
-2

123

Cytuję Mama ucznia:
Cytuję 123:
Cytuję tes:
"... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."


Kto ci takich głupot naopowiadał. kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś szkole ?
Nie powtarzaj bredni.


Kolego sam piszesz głupoty.
Przy SP2 działa stowarzyszenie i zbieramy pieniądze dla szkoły.
Za to kupowane są podstawowe rzeczy, na które brakuje pieniędzy od gminy.
Pomagają wszyscy nauczyciele i większość rodziców.
Co to za durna propaganda?!!
Ten kto ma dzieci w szkołach dobrze wie jak jest.


To że dyrekcja szkoły jest ułomna i nie potrafi zorganizować pieniędzy na ksero to inna historia.
Wmawia nawiedzonym rodzicom, że na nic nie ma pieniędzy i naiwniacy wykonują za nich robotę.
Nie w każdej szkole tak jest.
Stowarzyszenie nie jest organem szkoły. Jeśli zbiera pieniądze to statutowo powinny być zapisane cele na jakie je zbiera i nigdy nie jest to bieżąca ustawowa działalność szkoły.
Dajecie się robić w konia.
Mama ucznia
+2

Mama ucznia

Cytuję 123:
Cytuję tes:
"... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."


Kto ci takich głupot naopowiadał. kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś szkole ?
Nie powtarzaj bredni.


Kolego sam piszesz głupoty.
Przy SP2 działa stowarzyszenie i zbieramy pieniądze dla szkoły.
Za to kupowane są podstawowe rzeczy, na które brakuje pieniędzy od gminy.
Pomagają wszyscy nauczyciele i większość rodziców.
Co to za durna propaganda?!!
Ten kto ma dzieci w szkołach dobrze wie jak jest.
tes
+1

tes

Cytuję 123:
Cytuję tes:
Cytuję 123:
Cytuję tes:
"... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."


Kto ci takich głupot naopowiadał. kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś szkole ?
Nie powtarzaj bredni.


Nie zakrzyczysz prawdy. To nie są brednie.
Mam dzieci w szkole. Jeżeli nie wiesz o tym, że rodzice składają się na potrzeby szkół, bo brak tam pieniędzy, to albo nie masz dzieci, albo należysz do tej wąskiej grupy, która ma szkołę i naukę dzieci w poważaniu i nie bierze w niczym udziału. Prawda jest jednak bolesna. Nasze szkoły są niedofinansowane.


Nie kłam, bo cię pozwę.
Pracuję w szkole. I nikt nigdy nie żądał od żadnego rodzica pieniędzy.
Tym bardziej na wyposażenie szkoły i papier do ksero.
Tes to wredny kłamca i mitoman !!!


No to czekam na pozew. Ja płaciłem i stale wspieramy z innymi rodzicami szkołę,, bo gminy nie stać na zakup części wyposażenia do szkoły. Ciekawe co z ciebie za nauczyciel jak nie wiesz o tym, że rodzice wspierają szkołę? Powiedz, w której szkole uczysz.
123
-3

123

Cytuję tes:
Cytuję 123:
Cytuję tes:
"... rodzice muszą się składać na papier do ksero i z własnych składek finansują podstawowe wyposażenie w szkole..."


Kto ci takich głupot naopowiadał. kiedy ostatni raz byłeś w jakiejś szkole ?
Nie powtarzaj bredni.


Nie zakrzyczysz prawdy. To nie są brednie.
Mam dzieci w szkole. Jeżeli nie wiesz o tym, że rodzice składają się na potrzeby szkół, bo brak tam pieniędzy, to albo nie masz dzieci, albo należysz do tej wąskiej grupy, która ma szkołę i naukę dzieci w poważaniu i nie bierze w niczym udziału. Prawda jest jednak bolesna. Nasze szkoły są niedofinansowane.


Nie kłam, bo cię pozwę.
Pracuję w szkole. I nikt nigdy nie żądał od żadnego rodzica pieniędzy.
Tym bardziej na wyposażenie szkoły i papier do ksero.
Tes to wredny kłamca i mitoman !!!


comodo secure seal 100x85 transp

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: