FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline



img 6953
Informacje o tym, że żadne z jednostek samorządowych - gmina i powiat nie prowadziły naboru są nieprawdziwe. Tak naprawdę nabór był. I jak można wnioskować - był prowadzony przez Starostwo Powiatowe. 



Wszystkie media mówią o tym, że naboru nie było. Ale żadne nie sprawdziło, jak to wyglądało od środka - czyli w samej szkole. Pytania do starostwa i gminy zadane drogą oficjalną skazane są na odpowiedź właściwą, tzn. taką, która dla czytelnika jest transparentna , właściwa medialnie i publicznie w danej sprawie. I tak własnie było, gdy Radny Jacek Wanicki zapytał o to, kto nabór prowadził. 

My dotarliśmy do ludzi, którzy w tej szkole pracują, pracowali lub byli z nią związani. A to, co nam przekazała osoba ze szkoły budzi kontrowersje. Nasz informator pragnie zachować anonimowość.

Z gminy przyszło pismo. Wypowiedzenie. Została wypowiedziana umowa darowizny. Od teraz właścicielem budynku jest starostwo. Dziś (31.09) podpisano akt notarialny pomiędzy gminą a starostwem regulujący własność do nieruchomości. Tymczasem od jakiegoś czasu w szkole trwała inwentaryzacja. Prowadziła ją dyrekcja i pracownicy szkoły. Pojawiają się pierwsze obawy co do archiwum, cennych pamiątek miasta i samej szkoły - m. in. są archiwalne dane od 45 roku. Pamiątki po Marii Bildwin i jej rodzinie, zabytkowe już tabla oraz wiele, wiele wspaniałych pamiątek z historii powojennej miasta, gminy i szkoły. Dyrekcja obawia się, że gdy do budynku wejdą urzędnicy starostwa - te wszystkie cenne dla Głuchołazian przedmioty zostaną zniszczone czy wyrzucone do śmietnika. Tym bardziej, że potem do budynku wejdzie firma od stolarki okiennej. Niestety pamiątki zostały - pracownicy szkoły nie chcieli ich wynosić z budynku, bo de facto to także już własność starostwa, a to oznaczało by kradzież przedmiotów, które zapewne dla starostwa są bez wartości, a dla miasta stanowią cenny zabytek od początku polskości na tych ziemiach. - Tam jest mnóstwo, mnóstwo cennych pamiątek. Nie wiemy, co się z nimi stanie. Szkoła została po prostu zaorana... - mówi załamanym głosem nasz informator. 

Tymczasem szkołą nikt z powiatu się nie interesuje. Dziś także dyrektor szkoły miała oddać klucze do budynku. Ale nikt z powiatu nie raczył poinformować ją, gdzie i komu ma te klucze oddać. Jak mówi nam informator - Dyrektor nie wie komu ma oddać klucze bo nikt kompletnie się tym nie interesuje. Była już dyrektor dzwoniła do sekretarza gminy by o to zapytać. 

Tu dochodzimy do najważniejszego. Nieprawdą jest, że nie było naboru - mówi nasz informator. Do szkoły w przeciągu miesiąca czerwca zgłosiło się z dokumentami 6 osób! Tą liczbę zapamiętajmy. Sześć osób, które przyszły ze świadectwem z gimnazjum do Chrobrego, bo tu chciały się uczyć. Ale potem, w ostatnich dniach czerwca, nagle nabór elektroniczny został przez kogoś w starostwie po prostu zamknięty, ot tak - wyłączony. Gdy na początku czerwca na stronie starostwa z naborem była informacja że są zapisy do pierwszej klasy, liczącej sobie 15 osób, tak nagle, końcem miesiąca na stronie pojawiła się informacja, że miejsc nie ma i nabór zamknięto. Te sześć osób zostało odprawione z LO do Zespołu Szkół - bo to ZS przejęło zarządzanie liceum. I tam, co już opisaliśmy na przykładzie tylko jednej osoby, te osoby zostały poinformowane, że klasa w LO nie zostanie utworzona, a papiery mogą zostawić w Zespole Szkół, gdzie mogą zostać wciągnięte do klasy technikum (np. informatycznego), lub jak oferta nie odpowiada - mogą jechać składać dokumenty do Nysy. 

img 2465 20170827 192212 1Sześć osób zgłosiło się do pierwszej klasy przez krótki okres czasu. Do szkoły, która była odgórnie zamykana. - Nam nakazano, by nie robić żadnej promocji szkoły i pierwszych klas. Nie mogliśmy robić żadnych innowacyjnych klas, żadnych pomysłów. A chcieliśmy  przykładowo wprowadzić kierunek - papiernictwo, bo w końcu są 3 firmy z tej branży. Do chętnych miała pójść informacja, że jest nabór do pierwszej klasy liceum bez żadnego kierunku, innowacji czy pomysłu.

Przekaz miał być, że powstaną klasy  zwykłego liceum, takiego, do którego nikt nie pójdzie, bo jest bez wartości dla wykształcenia. Przekaz jasny - zniechęcić ucznia do szkoły.  - Nie wolno nam było robić żadnych ulotek promocyjnych, ogłaszać się i promować. A jednak i tak zgłosiło się 6 osób. A potem elektroniczny nabór, chyba 27 lub 28 czerwca zamknięto. Następnie liceum całkowicie zostało usunięte ze strony naboru elektronicznego. Jakby szkoła nie istniała.  A przecież nabór jest prowadzony do ostatniego dnia sierpnia.  - mówi nam informator. 

Jedna szkoła wiele możliwości

Szkole zakazano robić promocji, bo tak chciał ktoś komu zależało, by szkołę zniszczyć. - Zostaliśmy zadeptani - mówią pracownicy szkoły. A potem wiceburmistrz Głuchołaz mówi, że szkoła nie robiła promocji i marketingu. Nie robiła, bo jej zabroniono. 

Od poniedziałku naukę w klasie drugiej i trzeciej rozpoczną uczniowie LO. Ci uczniowie mogą być ostatnimi, którzy będą mogli powiedzieć, że ukończyli LO w Głuchołazach. Budynek przy Bohaterów Warszawy został zamknięty. Ze szkoły zwolniło się kilku nauczyciel. Jeżeli nie będzie naboru za rok, to będzie to świadczyło o jednym - że taka była wola. Wola likwidacji szkoły. Pierwszym etapem było "zaduszenie" naboru do szkoły. 

Ze szkoły zwolniło się kilku nauczycieli - zrezygnowała historyczka, bo przy propozycji 14 godzin w LO lub 30 w jednej ze szkół podstawowych, wybór mógł być jeden. Zrezygnowała nauczycielka z Biologii, Angielskiego, Geografii... A ci, co zostali nie wiedzą, co będzie dalej. Była dyrektor szkoły została dyrektorem jednej ze szkół w Częstochowie...

To miało być epitafium dla szkoły. Ale ta historia zapewne będzie nadal pisana. Bo to, że Liceum Ogólnokształcące zamknięto, to jedno, ale to, co dalej ze szkołą, z budynkiem i ludźmi w mim pracującymi nie jest jeszcze historią, którą można zamknąć.

Nad wejściem do budynku przy Bohaterów Warszawy wisi jeszcze banner o połączeniu szkół. O pięknej, nowej historii, która miała się tworzyć na nowo. O historii szkolnictwa ponadgimnazjalnego, które było chlubą gminy. Bo przecież Liceum przez wczesne lata powojenne (od września 45 roku) aż do ostatnich czasów było fundamentem miasta. To z podwojów tej szkoły wyszli absolwenci, którzy tworzyli miasto, jego historię i kulturę. 

Co będzie z imprezami typu Teatr Uliczny, którego podporą było LO i jego uczniowie? Co będzie z Chórem Capricolium, którego wychowankami są także uczniowie LO? Chór był utrzymywany z pieniędzy szkoły i gminy i był w arkuszu organizacyjnym szkoły. Starostwo nie wyraziło chęci finansowania chóru, którzy jest chlubą miasta, żywą promocją Głuchołaz, a który ostatnio osiągnął bardzo wiele sukcesów. Nową siedzibę dla Chóru proponuje PG II, bo przecież gdzieś chór musi ją mieć. Ale jak mówi Adam Dziurowski, dyrygent chóru - Jeszcze 2, 3 lata i będzie koniec chóru.

LO i jego wychowankowie było podporą wielu przedsięwzięć - Koszykarki MUKS Chrobry Basket, wspomniane Capricolium, Juvenia,  Ktukol,  który w piwnicach budynku miał swoją pięknie wyremontowaną siedzibę. Dziś ta jest dla klubu niedostępna. Eligiusz Jędrysek nie dopuszcza do siebie myśli, że ktoś z bezdusznych urzędników powiatu przyjdzie i każe to wszystko zniszczyć. 

Jesteśmy świadkami zakończenia pewnego etapu historii miasta. Zapamiętajmy to, jak wygląda obecnie budynek szkoły. Bo ten może się zmienić. Nie dlatego, że niebawem być może powiat wymieni okna od strony ulicy, ale dlatego, że ten budynek to element wspomnień swojej młodości dla wielu z Was. Zapamiętajmy także dlatego, że trudno przewidzieć, jak potoczą się jego losy. Bo pewnego dnia możemy się dowiedzieć, że ten nie należy już do gminy czy powiatu a do prywatnego właściciela. Jakoś trudno, po tym wszystkim uwierzyć, że wróci tu  szkoła. Nawet po remoncie, do którego być może dojdzie. Może...

LO do remontu...

Spotkanie integracyjne...

Stało się. To już przesądzone...

Nie ma połączenia....



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.

3 Nie lubię4

Komentarze

obrzydliwe
-2

obrzydliwe

Po przeczytaniu wypowiedzi tak jednych, jak i drugich moje dziecko nie pójdzie "uczyć się" ani tu, ani tam.
Być może będzie musiało kiedyś odwiedzić psychiatryk, ale nie z samymi pacjentami, bez dozoru lekarskiego.
żaba
-1

żaba

Cytuję Maria1:
Oj,oj, nienawiść to u Ciebie "kórna" wychodzi uszami.

Jesteś nauczycielem byłego LO? Bo skoro każdy głos mówiący prawdę o LO jest - wg Ciebie - autorstwa nauczycieli ZS, to vice versa.
Zła atmosfera... Hm, faktycznie, nic mi nie wiadomo, by władze ZS rozwinęły czerwony dywan przed nauczycielami byłego LO, i by dziewczątka w białych sukienkach sypały kwieciem. Chodzą słuchy, że ich tam biją i że prowadzą lekcje w piwnicy i kotłowni. Sprawdź to, Mario1, i nagłośnij.
LO było połączone z ZS przeszło 10 lat temu (nie wiedziałeś tego?!), ale ówczesne władze ugięły się pod presją ... rodziców uczniów i absolwentów LO i doprowadziły do rozdziału szkół. A potem LO, chcąc ratować swoje miejsca pracy, wbrew głosom niektórych nauczycieli z ich grona, zaniżyli poziom swojej szkoły, przyjmując m.in. uczniów, którzy nie radzili sobie w szkole zawodowej w ZS.
Poczytaj prasę i archiwa "glucholazyonline" o tym, jaką nienawiścią i pogardą zionęło gminne środowisko oświatowe do szkoły i młodzieży ZS - bo "nie nasze". Uczniowie byli z Głuchołaz i okolic, ale "nie nasi", bo ze szkoły powiatowej. Nie oczekuj więc rzucania się na szyję. Zresztą (chyba jednak jesteś z LO) Twoje "współczucie" dla nauczycieli, którzy "muszą" pracować w ZS, znakomicie komponuje się z ww. nastrojami. Taki dyshonor, fuj.
ZS za parę lat zniknie? Może nawet już za rok - to może być polityczna decyzja. A może i za 2-3 lata - bo niż demograficzny. Myślę, że nauczyciele ZS mają tego świadomość, bo nie żyją w wieży z kości słoniowej - chociaż "na górce" - ale nie wpadają w histerię, tylko permanentnie działają i robią swoje (o czym świadczy fakt utworzenia u nich 2 klas pierwszych w technikum i szkole zawodowej), i co będzie, to będzie, a Twoje, Mario1, zaklinanie (zabrakło mi u Ciebie słowa "karma") nie będzie miało z tym nic wspólnego.
Boż... tyle pozytywnego o ZS...
MachK
+5

MachK

Cytuję glee:
Śmierć LO zaczęła się już dawno poprzez przyjmowanie jak leci - ratunkiem dla szkoły mogła być elitarność, ale na drodze stanęła pogoń za ilością i związaną z tym dotacją dotacją, co miało się przełożyć na etaty. Od czasu gdy LO stała się także przytuliskiem dla słabeuszy którzy nie zostali nigdzie przyjęci (ale są też porządni uczniowie) szkoła weszła na równię pochyłą. Chwalenie się pojedynczymi rodzynkami, którzy poziom zawdzięczają w dużej mierze płatnym korepetycjom też nie miało sensu. Budowanie marki szkoły trwało kilkadziesiąt lat, a zrujnowano ją w kilka głównie przez bierność nauczycieli typu pani "bez komentarza". Środowisko zewnętrzne też pewnie miało jakiś wpływ, ale najgorszą opinię wystawiają LO jej uczniowie - każdy rozsądny uczeń przed wyborem szkoły "zasięga języka" i nie przekonują go argumenty niektórych uczniów w stylu "choć do nas, można wszystko olać a i tak cię nie wywalą, bo jest nas malutko".

Zgodzę się z tym co napisał glee. Brak postawienia na jakość kształcenia a nie na ilość (przyjmowanie wszystkich jak leci), życie przeszłością, brak postawienia na innowacyjność, nieudolne i niewłaściwe zarządzanie szkołą (marketing) doprowadziło do upadku tej szkoły.
Maria1

Maria1

Cytuję żaba:
Cytuję glee:
... LO stała się także przytuliskiem dla słabeuszy którzy nie zostali nigdzie przyjęci szkoła weszła na równię pochyłą.

Nie zostali nigdzie przyjęci? Otóż zostali: do szkoły zawodowej przy ZS, w której nie dawali sobie rady (bo tesz sie, kórna, cza óczyć), i dopiero wtedy - do LO!!! :lol:


Oj,oj, nienawiść to u Ciebie "kórna" wychodzi uszami.

Tak, LO przeniesiono i powinni byli zrobić to przynajmniej 7 lat temu , ale pamiętaj, że dobro powraca a zło podwójnie.

Za parę lat będą tylko dwie szkoły podstawowe a może jedna, raczej się nie mylę i "pojedziesz na tym samym wózku",bo zapewne jesteś nauczycielem ZS.

Nie dziwię się nauczycielom z LO ,że nie maja ochoty w takiej atmosferze pracować ,współczuje im tym co będą pracować w ZS.
żaba
-1

żaba

Cytuję glee:
... LO stała się także przytuliskiem dla słabeuszy którzy nie zostali nigdzie przyjęci szkoła weszła na równię pochyłą.

Nie zostali nigdzie przyjęci? Otóż zostali: do szkoły zawodowej przy ZS, w której nie dawali sobie rady (bo tesz sie, kórna, cza óczyć), i dopiero wtedy - do LO!!! :lol:
ale ale tak
+7

ale ale tak

i tak oto widzicie kochani mieszkańcy jak burmistrz niszczy po kolei wszystko w Głuchołazach . Zlikwidował Komunalnik likwiduje szkoły podstawowe , teraz średnie . Brał sie za wodociągi . Mieszkanie zdobyć to graniczy z cudem .Budynki walą się . Pracy jak na lekarstwo . Tylko nam zostało wyjechać . A burmistrz składa raczki i na pielgrzymki chodzi modli się o rozum , a tu nic nie przybywa tego rozumu, bałagan jak był tak jest . Zmieńcie go w końcu ..
glee
+2

glee

Śmierć LO zaczęła się już dawno poprzez przyjmowanie jak leci - ratunkiem dla szkoły mogła być elitarność, ale na drodze stanęła pogoń za ilością i związaną z tym dotacją dotacją, co miało się przełożyć na etaty. Od czasu gdy LO stała się także przytuliskiem dla słabeuszy którzy nie zostali nigdzie przyjęci (ale są też porządni uczniowie) szkoła weszła na równię pochyłą. Chwalenie się pojedynczymi rodzynkami, którzy poziom zawdzięczają w dużej mierze płatnym korepetycjom też nie miało sensu. Budowanie marki szkoły trwało kilkadziesiąt lat, a zrujnowano ją w kilka głównie przez bierność nauczycieli typu pani "bez komentarza". Środowisko zewnętrzne też pewnie miało jakiś wpływ, ale najgorszą opinię wystawiają LO jej uczniowie - każdy rozsądny uczeń przed wyborem szkoły "zasięga języka" i nie przekonują go argumenty niektórych uczniów w stylu "choć do nas, można wszystko olać a i tak cię nie wywalą, bo jest nas malutko".
Moder
+4

Moder

Cytuję i po lo:
I bardzo dobrze że w końcu dorżnięto tego trupa. Kończyłam tę szkołę wiele lat temu i wtedy myślałam że to dobra szkoła.
Na studiach zrozumiałam że to była prowincjonalna szkółka jakich wiele w Polsce B. Jedyne co było wielkie to ego nauczycieli.
Od 10 lat ta szkoła zdychała u nie było sensu tego przedłużać.
A to co się stanie z budynkiem to ni dynda.

Odwiedzam Głuchołazy raz na dwa trzy lata. Widać jak miasto się kurczy i jest coraz brzydsze.
Ale najsłabsi są ludzie. Głupi ograniczeni i bez horyzontów.

100% racji. Studia wszystko pokazały. A pani autorka listu otwartego dołożyła do tego lwią część.
krzyś
+5

krzyś

taka pani odważna a zastrzega sobie prawo do komentarzy, albo zezwalam na komentowanie albo cicho siedzę i nie wypisuje durnych bzdur
żaba
-6

żaba

Cytuję tak-tak:

Mój komentarz mówi, że nie kobieta jest anonimowym informatorem, nie linczować.

Sorry, Wodzu, poniosło mnie, tak z rozpędu, w galopie byłem i amoku. :P Masz rację, zwracam honor. I dzięki, za info. ;-)

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: