FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline



liceum copy
Już jesienią mają ruszyć pierwsze prace remontowe w LO. Miało być, zgodnie z zapewnieniami Starosty Powiatowego, Czesława Biłobrana, w lipcu.   Dobrze, że choć z opóźnieniem, to prace jednak ruszą. Na początek, w tym roku ma być wymieniona stolarka okienna od strony ulicy Bohaterów Warszawy. Koszt to około 140 tysięcy złotych, które są już zabezpieczone pod przetarg, a który niebawem zostanie ogłoszony.

 To, co dzieje się wokół liceum jest ostatnio poruszanym tematem. Mówi się o powolnym wygaszaniu szkolnictwa w naszej gminie - co byłoby zgodne z twierdzeniami starosty, który podobno mówił przy okazji wyborów samorządowych w 2014 roku o potrzebie scentralizowania edukacji ponadgimnazjalnej w Nysie  - a to oznaczałoby likwidację placówek m. in. w Głuchołazach. Wnioski nasuwają się same - Zespół Szkół należący do powiatu nie mógł być zlikwidowany jako pierwszy - bo wówczas, być może, skorzystałoby Liceum prowadzone przez gminę. Dlatego nawet w środowisku związanym z LO mówi się o tym, że najpierw LO musiało być przejęte przez starostę, po to, by potem zlikwidować obie szkoły. 

To jednak tylko tezy wysuwane przez ludzi związanych ze środowiskiem Liceum Ogólnokształcącego. Mówi się także o możliwości sprzedaży budynku Liceum pobliskiej firmie. 

Te wszystkie proroctwa, domysły i jak by nie mówić -  teorie dementuje jednak Jacek Kanarski, radny powiatowy, któremu opowiedzieliśmy te rewelacje:

- Ktoś, kto to mówi, jest w błędzie, obecne działania mają przynieść efekt odwrotny - po pierwsze,  w tym roku LO i tak by upadło - gmina nie miała już w planach prowadzenia szkoły. Starosta nie musiał przejmować budynku liceum i inwestować milionowe środki, tym bardziej, że zawarł umowę z burmistrzem (E. Szupryczyńskim, przyp. redakcji), że budynek jest gminny, czyli powiat inwestuje w nieswoją nieruchomość. To byłoby marnotrawstwo środków publicznych i niecelowe działanie. Jeżeli starosta chciałby zrobić to, o czym się mówi, to nie przejąłby Liceum, które umarłoby jako pierwsze. Wówczas starosta mógłby powiedzieć tak: dołożyliśmy 6 milionów do Mechanika (w Nysie), tam jest centrum kształcenia ustawicznego, najnowocześniejsze pracownie, więc po co trzymać w Głuchołazach jedną, dwie klasy technikum, jak lepiej byłoby to zamknąć i przenieść te pieniądze do Nysy. To byłoby działanie na szkodę szkolnictwa ponadgimnazjalnego w Głuchołazach. Nie łączenie szkół, nie inwestowanie w remonty w liceum. Za rok, dwa, nie byłoby naboru do technikum, za trzy lata koniec Zespołu Szkół. Cieszę się, że starosta się nie wycofał, po tych doniesieniach, że nie ma naboru do LO, bo jeszcze mógł się wycofać. To łączenie miało sens wcześniej, dwa lata temu, ale rękami i nogami bronili się przed tym osoby związane emocjonalnie z Liceum, ci co kończyli tą szkołę. Wówczas taka połączona wcześniej już szkoła miałaby inne szanse i dziś bylibyśmy w innym miejscu. 

Liceum ma wrócić do Głuchołaz. Jak mówiła na komisji rewizyjnej Rady Powiatowej w Nysie dyrektor Zespołu Szkół, Marzena Grubiak - w przyszłym roku  liceum ma powrócić i mają zostać otwarte klasy licealne. Wszystko zależy od pijaru dla liceum. We wrześniu obecni uczniowie LO będą uczyć się w Zespole Szkół, potem cały zespół szkół przeniesie się do wyremontowanego budynku przy Bohaterów Warszawy. 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


2 Nie lubię1

Komentarze

parostek
+7

parostek

Prawdopodobnie w budynku liceum będzie biurowiec prężnie rozwijającej się firmy obok za rzeczką.
Maria1

Maria1

Nic dodać nic ująć.
Pisałam o tym wiele razy, nie ma zakładów firm, nie ma "miasta", ludzie muszą mieć z czego żyć, co z tego,że będą posiadać domy, jak brak pieniędzy przerodzi się w smutek i pustkę.
A na marginesie to pani dyrektor zapewnia,że na drugi rok będzie nabór do LO? a w tym roku to co spała?. Powinni wybrać nowego dyrektora do Zespołu Szkół( na parę lat(może 3), bo później szkoły ponadgimnazjalnej nie będzie w Głuchołazach, będzie brak młodzieży).
Decyzje są bolesne,ale powinny być trafne i szybkie.

Najważniejsze jest ,że ratują budynek, a co w nim będzie to się okaże, budynek jest piękny i szkoda byłoby aby niszczał jak Polonia w Zdroju.Szkoda,ze wcześniej nie podjęto tej decyzji i uczniowie oraz nauczyciele musieli uczyć się i pracować w tak fatalnych warunkach w XXI wieku.


Pieniądze szczęścia nie dają ale pomagają żyć.

Młody człowiek musi wiedzieć, co go czeka.

"Każdy ma to, na co się odważy"

Przykładem umierającego miasta jest :(może nasze Głuchołazy nie tej wielkości ale niestety od kilku lat to samo się dzieje)

natemat.pl/.../


comodo secure seal 100x85 transp

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: