FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Głuchołazyonline



20604366 1497684563603962 6082589300653472518 n
Dużo się pisze o porzuconych zwierzętach, o tych w schroniskach, o adopcjach. Dziś o psie, który ponad temu miesiąc zaginął, po czym w nieprawdopodobnych okolicznościach, po miesiącu intensywnych poszukiwań - odnalazł. Chyba każdy z czytelników wie, o jakim psie piszemy. Historia jest na tak interesująca, że warto ją opowiedzieć. 

 Max zaginął 8 lipca. Ot tak, po prostu, ślad po nim, z posesji i najbliższej okolicy domu, zginął. I nikt niczego nie widział, nie słyszał. Właściciele sprawdzali okolice, myśląc o najgorszym - że został może potrącony śmiertelnie przez auto i gdzieś leży. Szukano nagrań w prywatnych monitoringach, licznie rozgłaszano sprawę w społecznościówkach. Trwało to ponad miesiąc. Wczoraj o późnej już porze (godz. 2300) dzwoni do nas właścicielka, informując, że właśnie wracają w Legnicy z ich psem. 

Jak to z Legnicy? A jak ten pies się tam znalazł? - to były nasze pytania. Jak powiedziała nam właścicielka, pies tam trafił za sprawą podróżnych mieszkających w Legnicy a wracających do kraju z zagranicy przez Zlate Hory. I tu do całej sytuacji należy włączyć Legnicką lekarz weterynarii. Ta, dzięki czipowi pod skórą, odczytała dane i sprawdziła w bazie dane właścicieli psa. To właśnie dzięki temu czipowi pies wrócił do domu. Sprawa zaginięcia psa jest w Policji. Ale nie to jest teraz ważne. Ważne jest to, że Max wrócił cały i zdrowy do kochającej i tęskniącej rodziny. 

Z tej całej historii wynika ostrzeżenie - pilnujcie swojego czworonoga. Nie wiemy, czy pies został przygarnięty przez Legniczan, którzy go znaleźli po drodze, czy też, co będzie sprawdzane przez Policję, że został porwany - bo właściciele na tym etapie sprawy zastrzegają, że to nie jest wykluczone. Dlatego warto też zadbać o identyfikację swego pupila - czip plus obroża to najlepszy towarzysz zwierzęcia, którego właściciel kocha i chce by ten nie zaginął. 

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Komentarze

ktoś

ktoś

Cytuję tes:
Cytuję ktoś:

To że właściciel albo opiekun popełnił wykroczenie to się zgadza, natomiast TESS bzdury opowiadasz że to nie jest przywłaszczenie cudzego mienia. A gdybyś znalazł pieniądze pochodzące z kradzieży to możesz sobie je przywłaszczyć. Obowiązkiem znalazcy cudzej rzeczy jest oddanie właścicielowi bądź zgłoszenie tego faktu na policji.


Zrównujesz zabranie pieniędzy z kradzieży z zaopiekowaniem się psem, którego właściciel nie umie się nim zająć? I to niby ja pisze bzdury?

Co do policji i straży miejskiej. Pies zaginął w sobotę. Weź spróbuj zadzwonić w sobotę do naszej SM i powiedz, że po ulicy biega mały piesek bez właściciela, który nie jest groźny. Jak myślisz co usłyszysz? Że nie pracują w soboty? Zadzwoń też na policję Na pewno wyślą natychmiast patrol na sygnale, żeby zaopiekować się pieskiem. Zajdźcie na ziemię.
.

No niestety TES podtrzymam to co mówiłem wcześniej. Zanim coś napiszesz to zorientuj się czy polega to na prawdzie. O ile dobrze wiem psy są odbierane w sobotę i w niedzielę i przetrzymywane w przytulisku, gdyż schronisko w tych dniach jest nieczynne. Na dowód tego przeczytaj www.nowe.glucholazy.pl/interwencje-biezace
glupi
-3

glupi

W sobotę zapomniałem zamknąć klatke i uciekł mi mój ukochany kanarek Ciapciuś. Okazało się, że poleciał na drzewo sąsiada. Sąsiad bezprawnie przetrzymał na swoim drzewie mojego Ciapciusia przez dwa dni. Nie zgłosił straży miejskiej ani policji, że Ciapciuś jest u niego. Jakby tego było mało brutalny kot sąsiada Klakier pożarł mojego Ciapciusia. Na szczęście Ciapciuś był zaczipowany i dzięki temu udało się namierzyć stolec Klakiera. Odzyskaliśmy 3 pióra z ogona. Sprawa oczywiście zgłaszamy na policję. Nie można sobie tak po prostu zabrać kanarka na drzewo a potem zabić go kotem. Przcież to nie moja wina, że nie zamknąłem klatki.
tes
+1

tes

Cytuję ktoś:

To że właściciel albo opiekun popełnił wykroczenie to się zgadza, natomiast TESS bzdury opowiadasz że to nie jest przywłaszczenie cudzego mienia. A gdybyś znalazł pieniądze pochodzące z kradzieży to możesz sobie je przywłaszczyć. Obowiązkiem znalazcy cudzej rzeczy jest oddanie właścicielowi bądź zgłoszenie tego faktu na policji.


Zrównujesz zabranie pieniędzy z kradzieży z zaopiekowaniem się psem, którego właściciel nie umie się nim zająć? I to niby ja pisze bzdury?

Co do policji i straży miejskiej. Pies zaginął w sobotę. Weź spróbuj zadzwonić w sobotę do naszej SM i powiedz, że po ulicy biega mały piesek bez właściciela, który nie jest groźny. Jak myślisz co usłyszysz? Że nie pracują w soboty? Zadzwoń też na policję Na pewno wyślą natychmiast patrol na sygnale, żeby zaopiekować się pieskiem. Zajdźcie na ziemię.
.
ktoś
-4

ktoś

Cytuję tes:
Cytuję ola:
Do ludzi nie dociera, że tak samo jak nie swojego portfela,samochodu czy roweru tak i zwierzęcia nie można sobie "znaleźć" i przed czymś go "uratować". Zawsze należy powiadomić policję czy inne odpowiednie służby. Inaczej jest to najzwyklejsza kradzież, bez względu na późniejsze tłumaczenie np. o dobrych intencjach ..... każdy złodziej jakoś się tłumaczy /:


Wybacz, ale jest pewna różnica między psem a rowerem. Rower można zostawić na ulicy i jest to zgodne z prawem. Pies to nie rower i jeżeli biega bez opieki po ulicy to jest to niezgodne z prawem. Jeżeli właściciel nie pilnuje swojego pupila to powinien zostać za to ukarany przez straż miejską lub policję. Jeżeli ktoś zaopiekuje się pozostawionym bez opieki psem to raczej nie nazywałbym tego kradzieżą jak napisał tu pan Kanarski. Trochę pokory proszę pana. To nie wina tego pieska, że właściciele nie potrafią się nim zaopiekować. Cieszę się, że pies się odnalazł, bo wiem jak takie sytuacje przeżywają dzieci.


To że właściciel albo opiekun popełnił wykroczenie to się zgadza, natomiast TESS bzdury opowiadasz że to nie jest przywłaszczenie cudzego mienia. A gdybyś znalazł pieniądze pochodzące z kradzieży to możesz sobie je przywłaszczyć. Obowiązkiem znalazcy cudzej rzeczy jest oddanie właścicielowi bądź zgłoszenie tego faktu na policji.
mex
+4

mex

Bardzo dziękuję wszystkim dobrym ludziom za wsparcie i dobre rady w poszukiwaniu naszego pieska w imieniu całej naszej rodziny a szczególnie dzieci. Jesteście wspaniali. Pies został ukradziony w Głuchołazach w dniu zaginięcia 8.07 przez mieszkańców Legnicy. Wcale nie chcieli go oddać, mieli obroże z imieniem i nr tel do nas.Tylko dzięki podejrzliwej Pani weterynarz z przychodni w Legnicy gdzie sprawcy trafili z innym psem która przy okazji sprawdziła chipa wbrew tym ludziom i uzyskała informację że pies jest zaginiony udało się go odzyskać wczoraj późnym wieczorem. Policja zajęła się sprawą. Po 40 dniach rodzina znów jest w komplecie. Jeszcze raz dziękuję wszystkim dobrym ludziom.


Ale historia :cry: a złodzieje to z pewnością z pisu byli...
ola

ola

cyt. tes
Cytat:
... i jeżeli biega bez opieki po ulicy to jest to niezgodne z prawem.
dlatego też :
Cytat:
należy powiadomić policję czy inne odpowiednie służby
Nie można sobie brać ani czyjegoś psa ani nic innego.
"tes" , naprawdę tego nie rozumiesz ?
biała kiełbasa
-1

biała kiełbasa

w tej Legnicy to jakieś dziwnie ciemne towarzystwo. ruska armia ich spłodziła,cyganeria wykarmiła...
nurek
+2

nurek

Skoro właściciel nie potrafi odpowiednio zaopiekować się psem to znaczy że jest nieodpowiedzialny.
tes
-2

tes

Cytuję ola:
Do ludzi nie dociera, że tak samo jak nie swojego portfela,samochodu czy roweru tak i zwierzęcia nie można sobie "znaleźć" i przed czymś go "uratować". Zawsze należy powiadomić policję czy inne odpowiednie służby. Inaczej jest to najzwyklejsza kradzież, bez względu na późniejsze tłumaczenie np. o dobrych intencjach ..... każdy złodziej jakoś się tłumaczy /:


Wybacz, ale jest pewna różnica między psem a rowerem. Rower można zostawić na ulicy i jest to zgodne z prawem. Pies to nie rower i jeżeli biega bez opieki po ulicy to jest to niezgodne z prawem. Jeżeli właściciel nie pilnuje swojego pupila to powinien zostać za to ukarany przez straż miejską lub policję. Jeżeli ktoś zaopiekuje się pozostawionym bez opieki psem to raczej nie nazywałbym tego kradzieżą jak napisał tu pan Kanarski. Trochę pokory proszę pana. To nie wina tego pieska, że właściciele nie potrafią się nim zaopiekować. Cieszę się, że pies się odnalazł, bo wiem jak takie sytuacje przeżywają dzieci.
Jacek.kanarski
+12

Jacek.kanarski

Bardzo dziękuję wszystkim dobrym ludziom za wsparcie i dobre rady w poszukiwaniu naszego pieska w imieniu całej naszej rodziny a szczególnie dzieci. Jesteście wspaniali. Pies został ukradziony w Głuchołazach w dniu zaginięcia 8.07 przez mieszkańców Legnicy. Wcale nie chcieli go oddać, mieli obroże z imieniem i nr tel do nas.Tylko dzięki podejrzliwej Pani weterynarz z przychodni w Legnicy gdzie sprawcy trafili z innym psem która przy okazji sprawdziła chipa wbrew tym ludziom i uzyskała informację że pies jest zaginiony udało się go odzyskać wczoraj późnym wieczorem. Policja zajęła się sprawą. Po 40 dniach rodzina znów jest w komplecie. Jeszcze raz dziękuję wszystkim dobrym ludziom.


comodo secure seal 100x85 transp

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: