FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Wiosna!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Przesuwaj palcem mapę i tabelę poniżej aby zobaczyć kolejne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 4 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

img 4666
Ponad 60 osób  - rodziców dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej nr 2 przybyło na spotkanie z komisją oświaty i Burmistrzem. To już ostatnie, "objazdowe" spotkanie tejże komisji. Jak można było się spodziewać, rodzice postawili na swoim. Nie chcą i nie pozwolą na zabranie im obecnej lokalizacji szkoły swoich pociech. Na nic argumenty o możliwych pieniądzach, jakie gmina może zyskać, gdyby do przenosin doszło. Rodzice rozumieją, czym kieruje się władza - a są to dobro całego miasta, tak, by uniknąć strat, jakie przez reformę edukacji mimo wszystko nasza gmina jak i te 2,4 tysiąca w kraju, poniesie. Rodzice patrzą przez pryzmat dobra swoich dzieci - to zrozumiałe - wszak każdy o swoje dziecko dba. 



Jak zapowiadał burmistrz - nie będzie nalegał na przenosiny. Obyło się bez wybuchów złości czy przekrzykiwania. Dyskusja była rzeczowa, merytoryczna. Rodzice i nauczyciele bronili swej szkoły. Wskazywali na atut położenia, rozdzielności klas początkujących od starszych roczników, plac zabaw dostępny dla tych pierwszych, ogrodzony i bezpieczny teren, dostępność i bliskość CK, Orlika, czy Świetlicy Socjoterapeutycznej. 

img_4663img_4665img_4666img_4667img_4668img_4669img_4670img_4671img_4672img_4673img_4674img_4677img_4679

Część z tych argumentów nie do końca jest pewna - może dojść do tego, że Świetlica Socjoterapeutyczna zostanie przeniesiona w inne miejsce - jak się dowiedzieliśmy, w przypadku pozostania tylko 2 podstawówek, trzeba znaleźć pomysł na wykorzystanie opustoszałych budynków po gimnazjum nr 1 i 2. To rozwiązanie przy okazji pozwala powiększyć żłobek, któremu brakuje miejsca. Jednym z pomysłów jest zlokalizowanie w jednym z gimnazjum gminnych organizacji - wspomnianej Świetlicy Socjoterapeutycznej, wydziałów oświaty mieszczących się dotychczas w budynku LO, także KTUKOLU, którzy ma swą siedzibę w LO ale i kilku innych organizacji pozarządowych i stowarzyszeń. O innym jeszcze pomyśle mówi Mariusz Migała w rozmowie z nami - to poniżej. 

Rodzice będą bronić swej szkoły - to pewne, mimo że były głosy, które mówiły o rozsądku, o myśleniu o całym mieście a nie tylko swoich potrzebach. Choć pojawiło się ziarno niepewności - co będzie, gdyby radni zdecydowali o powstaniu 3 czy 4 szkół podstawowych? To może oznaczać znaczne straty w ilości uczęszczających dzieci do SP2, a właśnie to ta szkoła może ponieść największe straty pod względem ilości dzieci - a to w przyszłości może doprowadzić do zamknięcia szkoły. O tym już pisaliśmy przy okazji poprzedniego artykułu o przyszłości edukacji w gminie.

O koncepcjach na oświatę:

Decyzja władzy nie będzie wbrew rodzicom - choć obecni radni nie określili się, jak zagłosują gdy przyjdzie czas podjęcia ostatecznej decyzji, to chyba żaden nie zagłosuje przeciw rodzicom. Nie jest to zbyt dobra nowina dla burmistrza, bo pojawi się problem zagospodarowania pozostałych po gimnazjach szkołach. 

Można różnie oceniać postępowanie rodziców - czy nie jest zbyt egoistyczne, bez przemyślenia o ewentualnych konsekwencjach na przyszłość? Bo przecież ich dzieci kiedyś opuszczą mury tej szkoły. Czy za kilka lat ktoś nie będzie zarzucał im brak całościowego spojrzenia na problem? Przecież szkoła mogłaby zmienić tylko mury - a szkołę nie tworzą mury tylko kadra, atmosfera, jaka w szkole panuje i praca nad rozwojem dzieci - jak to było podkreślane w rozmowach. Czy  krótkowzroczne myślenie rodziców dzisiejszych dzieci nie spowoduje konsekwencji w przyszłości?

Długo można pisać o tym, co nowego wniosły dzisiejsze dyskusje w "dwójce". Te ponad 2 godziny spokojnej, bez zbytnich nerwów rozmów prezentujemy do odsłuchania. Po to, by każdy mógł wyrobić sobie swoje zdanie o reformie, jaka nas czeka. Dyskusja, dzięki organizatorom, nad wyraz spokojna. Po wcześniejszych zapowiedziach, jakie słyszeliśmy od rodziców, mieliśmy obawy czy taka będzie. 





Poprosiliśmy o podsumowanie dzisiejszych rozmów Burmistrza, Edwarda Szupryczyńskiego i Przewodniczącego Komisji Oświaty, Mariusza Migałę.



Wszystko w rękach radnych. Wczoraj na wyjątkowo długiej komisji oświaty, która trwała do ok. 19.30, przy pełnej widowni w sali urzędu nie doszło do zasadniczych decyzji. Wymownie przemilczano koncepcję włączenia gimnazjów w skład szkół podstawowych. Skoncentrowano się głównie na koncepcji pozostawienia na tą chwilę sytuacji taką, jaka jest, czyli pozwoleniu gimnazjum na stopniowe wygaszenie. Przedyskutowano ponownie koncepcję 3 jak i 4 szkół podstawowych. Poddany pod głosowanie wniosek o pozostawienie sytuacji tak, jak jest, (stopniowe wygaszanie gimnazjum i wyklarowanie się sytuacji) nic nie wniósł, wynik głosowania był 4 do 4 czyli taki, jaki jest skład osobowy komisji, choć pozwala przypuszczać, jaką uchwałę może przygotować burmistrz w pierwszej kolejności. 

Cztery szkoły i każda ma inny pomysł. A każdy pomysł to szkody dla innych szkół a dla siebie korzyść. Jak to pogodzić? Zachodzimy w głowę, co też mogą sobie myśleć członkowie komisji oświaty po tych wszystkich spotkaniach. 

Dorośli dyskutują - ale to dzieci będą odczuwać skutki podjętych decyzji. Oby te decyzje były takie, by rachunek skutków nie był krzywdzący dla dzieci. Bo to o nie tu chodzi, choć nie sposób pomyśleć o tych nauczycielach, których część już dostała wypowiedzenia. A ministerstwo twierdziło, że reforma przyniesie nowe miejsca pracy w szkolnictwie...

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Ireneusz P.
-1

Ireneusz P.

Cytuję Gładki:
Niech wobec tego rodzice podpiszą lojalkę, jak ci co protestują przeciwko WOŚP że nie będą leczyć się przy użyciu sprzętu zakupionego przez WOŚP:

Ja niżej podpisana/podpisany zobowiązuje się, że nie będę narzekać na niedofinansowanie szkoły podstawowej nr 2, do której uczęszcza moje dziecko, na brak sprzętu naukowego i wyposażenia. Nie będę także narzekał lub wszczynał jakikolwiek działania w związku z bezpieczeństwem mojego dziecka narażonego na obecność zagrożeń ze strony budynku szkoły, który nie jest remontowany z powodu braku finansów w gminie a także ze względu na mój wybór tej szkoły i protestu przeciwko przeniesieniu jej do wyremontowanego budynku w innej lokalizacji, mimo takiej propozycji ze strony władz gminy. Informuję także, że ubezpieczam swoje dziecko dodatkowo na wypadek zagrożeń ze strony infrastruktury obecnej szkoły i mam świadomość zagrożeń, jakie powoduje przebywanie w jej murach.

Cytuję Gładki:
Niech wobec tego rodzice podpiszą lojalkę, jak ci co protestują przeciwko WOŚP że nie będą leczyć się przy użyciu sprzętu zakupionego przez WOŚP:

Ja niżej podpisana/podpisany zobowiązuje się, że nie będę narzekać na niedofinansowanie szkoły podstawowej nr 2, do której uczęszcza moje dziecko, na brak sprzętu naukowego i wyposażenia. Nie będę także narzekał lub wszczynał jakikolwiek działania w związku z bezpieczeństwem mojego dziecka narażonego na obecność zagrożeń ze strony budynku szkoły, który nie jest remontowany z powodu braku finansów w gminie a także ze względu na mój wybór tej szkoły i protestu przeciwko przeniesieniu jej do wyremontowanego budynku w innej lokalizacji, mimo takiej propozycji ze strony władz gminy. Informuję także, że ubezpieczam swoje dziecko dodatkowo na wypadek zagrożeń ze strony infrastruktury obecnej szkoły i mam świadomość zagrożeń, jakie powoduje przebywanie w jej murach.

A dlaczego ta w obecnej formie ma być niedofinansowana, a w innej lokalizacji opływać w dostatki? Ktoś pieniędzmi na oświatę zawiaduje i jeśli jednym się da, a innym umyślnie nie da aby pokazać swoją rację, to mówienie o dobru gminy jest tylko pustym frazesem.
frog
+1

frog

Cytuję alek:
[quote name="frog"][quote name="Olek"]
(Pani dyrektor) Mimo małych nakładów zrobiła dużo remontów, w zakupiła tablice interaktywne, toalety jasne i przestronne, jest toaleta dla niepełnosprawnych, winda dla niepełnosprawnych, a na filii sala gimnastyczna dla młodszych dzieci i kilka dużych toalet. Oj zazdrość kogoś zżera ... trudno ...


OK, cofam, winda, remonty: tak, nie było w mojej wypowiedzi najmniejszej próby deprecjonowania heroicznych wysiłków Pani Dyrektor i osiągnięć Grona Pedagogicznego. Jest git i super. Chodzi mi tylko o budynek. Nawet mogę podpowiedzieć, gdzie w naszym miasteczku są jeszcze mniejsze i starsze wille, mające magię.
alek

alek

Cytuję frog:
Cytuję Olek:

Nie wiem co bierzesz, ale zmniejsz dawkę o połowe

Tylko tyle z tego zrozumiałeś? Bidulek... Domyślam się, że chodziłeś do tej szkoły, to brakuje ci tej "magii" i chciałbyś coś wciągnąć? Tylko nie pomyl z "maggi".
Nie, no jasne, stare, zawilgocone domy z początku XX wieku, z uginającymi się stropami drewnianymi, z korytarzem wielkości dwóch kibli, bez sali gimnastycznej, z mikroskopijną toaletą są idealne dla przetrzymywania w nich dzieci przez kilka godzin. Miłość rodzicielska, dbałość i staranność o warunki pobytu ich pociech w szkole jest - doprawdy - rozczulająca.


Widać, ze dawno w tej szkole nie byłeś ...A pani dyrektor jest cudowną i kompetentną kobietą ( to odnośnie innego komentarza)Mimo małych nakładów zrobiła dużo remontów, w zakupiła tablice interaktywne, toalety jasne i przestronne, jest toaleta dla niepełnosprawnych, winda dla niepełnosprawnych, a na filii sala gimnastyczna dla młodszych dzieci i kilka dużych toalet. Oj zazdrość kogoś zżera ... trudno ...
Maria
-5

Maria

Źle zrobili włodarze sprzedając "małą podstawówkę obok obecnego gimnazjum nr 1". Teraz nie byłoby problemu w uruchomieniu klas dla niepełnosprawnych. Albo dla nowej podstawówki.
Ktosik
-1

Ktosik

W szkołach jest różnie. W ich zarządzaniu też jest różnie. Akurat w tych, które znam - nie jest źle. Dyrektor sp 2, radzi sobie całkiem dobrze. Może nawet lepiej niż dobrze. Szkoda tylko, że chcą poprzenosić uczniów w inne miejsca, do innych budynków.
Zojka
+3

Zojka

Jestem przeciw religii w szkołach, z różnych względów. Też katolickich. Uważam, że należy ją zlikwidować ze szkół wraz z nową reformą oświatową. I powinni ją nauczać tylko księża. Żadnych katechetów, którym daleko do odpowiedniego podejmowania tematu.
Michnik
+3

Michnik

Jeżeli chodzi o religię w szkołach, to powinni już dawno je przenieść do parafialnych budynków. Płacili nasi rodzice na budowę i remonty tych przybytków. Poza tym szkoła ma być, "z założenia" świecka. Więc niech wszyscy bazują na zasadach Konstytucji. Przede wszystkim powinni zlikwidować wszelkie szkoły tzw. stowarzyszeniowe... tylko kto się tym zajmie? Może nasze władze oświatowe? Może wyszliby przed szereg? Wielki szacun do ich decyzji, ale stowarzyszeniowki to przeżytek z którym trzeba zrobić porządek...
rodzic 2
+1

rodzic 2

Jestem za likwidacją szkoły , razem z panią dyrektor na czele, która nic nie wnosi do tej szkoły siedzi tylko w swoim cieplutkim gabineciku, a jak pójdziesz z jakąś sprawą to nigdy nic nie wie.Nic się w tej szkole nie dzieje oprócz kumoterstwa.
frog
-1

frog

Cytuję Olek:

Nie wiem co bierzesz, ale zmniejsz dawkę o połowe

Tylko tyle z tego zrozumiałeś? Bidulek... Domyślam się, że chodziłeś do tej szkoły, to brakuje ci tej "magii" i chciałbyś coś wciągnąć? Tylko nie pomyl z "maggi".
Nie, no jasne, stare, zawilgocone domy z początku XX wieku, z uginającymi się stropami drewnianymi, z korytarzem wielkości dwóch kibli, bez sali gimnastycznej, z mikroskopijną toaletą są idealne dla przetrzymywania w nich dzieci przez kilka godzin. Miłość rodzicielska, dbałość i staranność o warunki pobytu ich pociech w szkole jest - doprawdy - rozczulająca.
Olek
-1

Olek

Cytuję frog:
Tak, po raz kolejny rodzice zdecydowali - tak, jak przeszło 10 lat temu w LO. I co? I tak, jak ci z LO, tak i ci z SP2 zbudzą się z ręką w nocniku. A właściwie nie oni, tylko rodzice dzieci, które teraz się rodzą. Dzisiaj rodzice SP2 chcą, by ich dzieci nadal uczyły się w "klimatycznej" szkole, która ma w sobie magię. Tak, jakiś czar tu działa, bo wszyscy rodzice gadają jak oczadziali. A może w starych, nadpróchniałych stropach i ścianach "małej dwójki" siedzą jakieś grzybki czy inna zaraza, która podtruwa ich dzieci - i to się przenosi na nich? Chcieć, by ich dzieci uczyły się w szkole bez korytarza, sali
gimnastycznej, w elastycznie zawieszonych (jak długo?) stropach musi tylko ktoś, na kogo działa jakaś
magia. Albo grzybki. Halucynogenne.

Nie wiem co bierzesz, ale zmniejsz dawkę o połowe

  DO GÓRY

Przeczytaj także: