Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w 2 - 4 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytano 0% artykułu

family 2972226 480



 Fundamentalnym pragnieniem każdego rodzica jest, aby jego podopieczny miał beztroskie dzieciństwo, a następnie dorosłe życie. Najbardziej newralgiczne dla matki i ojca jest zdrowie ich dziecka. Pryncypialne jest również dla rodziców zdobycie przez dorosłego już potomka dobrego wykształcenia i podjęcie lukratywnej, intratnej posady i stworzenie kochającej się rodziny. Wielu rodziców ciężko i mozolnie pracuje, aby zagwarantować, zapewnić swojemu dziecku najbardziej korzystne adekwatne warunki życia.


Jedni rodziciele są mniej rygorystyczni inni natomiast apodyktyczni i obligatoryjnie wymagają subordynacji, podporządkowania się wymogom dyscypliny. Każdy z nas posiada odmienne metody wychowania, ale łączy nas jednakowa cecha: kiedy spojrzymy w przeszłość chcielibyśmy skorygować nasze potknięcia wychowawcze i radykalnie zmienić nasze postępowanie, zachowanie.

BŁĘDY RODZICIELSKIE, KTÓRE POPEŁNIAMY:

NIE ODCZUWAŁYŚMY UKONTENTOWANIA Z KOMUNIKACJI Z DZIECKIEM
Wiele dzieci jest absorbujących i wymagających poświęcania im większej uwagi. One usilnie zabiegają o kontakt z rodzicami, opiekunami, gdyż to wynika z odczuwania potrzeby wspólnego spędzania czasu. Czasami czujemy się pod presją i jesteśmy już zirytowane tym zgiełkiem, krzykami i uporczywym domaganiem się ciągłego zaangażowania w kolejne zabawy. Bywają takie chwile, że po kolejnej nieprzespanej nocy nie potrafimy okazywać entuzjazmu, a wręcz jesteśmy sfrustrowane niemożnością zaspokojenia własnych potrzeb. Chciałybyśmy mieć czas jedynie dla siebie - na wizytę u kosmetyczki, przyjaciółki i oddania się własnym pasjom. Czas spędzony na czytaniu, refleksji, lub zajęciu się innymi nawet prozaicznymi czynnościami, ale żeby mieć możliwość zregenerowania się, kolokwialnie mówiąc na zaczerpnięcie oddechu. Kochamy swoje dziecko, ale znużone jesteśmy tą rutyną.  Konkluzja jest jedna: jeżeli czujemy się zmęczone, poprośmy kogoś bliskiego, aby zajął się naszym maluchem, a my poświęćmy ten czas na potrzebny nam relaks. Musimy nauczyć się planowania, organizowania czasu w taki sposób, aby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Nie zapominajmy o sobie, ale pamiętajmy również, aby nie bagatelizować, ignorować potrzeb dziecka, które zabiega o ten czas który umożliwiłby nam zbliżyć się do siebie. Jesteśmy zobligowane do zaspokojenia tego pragnienia, które wpłynie pozytywnie i na małego człowieczka i na nas same. Jeżeli postąpimy w odmienny sposób w pewnej chwili dostrzeżemy, że nasze dziecko już nie jest małym brzdącem, ale że dorasta, a nasze relacje uległy diametralnym zmianom. Zauważymy, że nastąpiło rozluźnienie stosunków, a kontakt jest coraz bardziej sporadyczny. Wówczas będziemy miały obiekcje do samych siebie i będziemy czuć wręcz awersję, że tak zaprzepaściłyśmy czas, którego nie ma możliwości przywrócić.


NIE OKAZYWAŁYŚMY UCZUĆ
Zostało udowodnione, że brak przytulania dziecka, okazywania uczucia wpływa pejoratywnie na jego zdrowie fizyczne i psychiczne. Zdarza się, że my rodzice zachowujemy dystans i stronimy od takich chwil komitywy, zażyłości z różnych przyczyn, a większość z nich jest irracjonalna lub archaiczna. Z upływem czasu nasza pociecha wydorośleje i z dezaprobatą będzie podchodzić do przytulania. Aby tego uniknąć pozostaje nam racjonalne rozwiązanie: dopóki dziecko pozwala nam przytulać się do siebie, korzystajmy z tego. Spontanicznie okazujmy nasze uczucie i nie dystansujmy się od dziecka.


BYŁYŚMY ZBYT DESPOTYCZNE
Restrykcje, ostra reprymenda słowna za uzyskanie gorszych wyników w szkole, nie wpływają motywująco, a wręcz przeciwnie: są destrukcyjne, gdyż mogą wywołać negatywne nastawienie do nauki. Oczywiście istotne jest zastosowanie kary (jeżeli jest to zasadne) w postaci np.: upomnienia, ale bardzo kluczową rolę odgrywa również wyróżnianie, nagradzanie. Ważne jest inspirowanie, mobilizowanie do osiągania lepszych efektów.


IGNOROWAŁYŚMY OPINIĘ NASZEGO DZIECKA
Deprecjonowanie, kwestionowanie opinii naszego dziecka, które ma prawo wyrazić własne zdanie może spowodować, że utraci pewność siebie i wzbudzi onieśmielenie, zażenowanie przed przedstawianiem własnego zdania obawiając się kompromitacji. Pamiętamy z dzieciństwa zdanie, które nas irytowało: „Jak będziesz starszy(a) to będziesz podejmować decyzję. Na razie pozostaw to nam dorosłym”.


NIE SPRAWIŁYŚMY, ABY NASZE DZIECKO MIAŁO WSPANIAŁE WSPOMNIENIA Z DZIECIŃSTWA
Wspomnienia z dzieciństwa, które wywołują uśmiech na twarzy i pojawienie się łez wzruszenia oznaczają zadowolenie, ukontentowanie z przeżytych chwil. Wspomnienia są niezwykle cenne i pozostają w naszej pamięci. Jeżeli dziecko rozwija się w odpowiedniej atmosferze i jest szczęśliwe nie będzie miało trudności w dorosłym życiu. Szczęśliwe dzieci bez żadnych przeszkód aklimatyzują, przystosowują się do dojrzałego życia. Jednak po traumatycznych przeżyciach odciska się piętno na psychice i na długo pozostaje w pamięci. Postarajmy się, aby nasza pociecha mogła uniknąć dramatycznych, dojmujących wydarzeń, na które my same mamy wpływ. W przypadku, choroby, śmierci bliskiej osoby, my również możemy odczuwać rozżalenie, rozgoryczenie, ale nie zapominajmy o uczuciach naszego dziecka i bądźmy blisko niego dodając mu otuchy i pokrzepienia.


NIE BYŁYŚMY Z DZIECKIEM W JEGO BARDZO WAŻNYCH CHWILACH ŻYCIA
Niektóre sprawy, które wydają się nam dorosłym jako marginalne, banalne, dla dzieci mogą być naprawdę bardzo istotne. Wszyscy, a zwłaszcza dzieci potrzebują mieć powiernika, przyjaciela, którego obdarzą zaufaniem i będą mieć możliwość zwierzyć się, powierzyć tajemnice, kłopoty i wiedzieć, że zostaną wysłuchane. Jeżeli to zbanalizujemy po upływie kilku lat będziemy bić się w piersi. Będziemy rozbite emocjonalnie, gdy uświadomimy sobie jak wiele niebagatelnych zdarzeń z życia dziecka zaprzepaściłyśmy. Dzieciom również utrwala się to w pamięci. Takiej krzywdy nie możemy niestety zrekompensować.

 

Foto: Pixabay

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Gosia

Gosia

No i co z tego wynika? Czy zmieni się mentalność? Nigdy, bo przecież, my, jako rodzice wiemy najlepiej. Też byliśmy dziećmi i nie raz, nie dwa mieliśmy do swoich rodziców pretensje o wszystko. Ten czytany tekst to frazesy, które znane są z psychologii, występują w książkach. Uczą nas zachowań, których nie przestrzegamy. I zawsze, jak świat światem, nie będziemy zgadzać się by rodzice mieli zawsze racje. Bo od czego jest nasze myślenie? Czy idzie w złym czy dobrym kierunku - nie ważne, bo jest tylko nasze. Jego korekta często nam się należy. Ale to już inna bajka.
Reklama
Reklama
Reklama

  DO GÓRY


Nekrologi. Ślij (bezpłatne) poprzez formularz w zakładce Redakcja.

Co, gdzie, kiedy? Bieżące imprezy i zaproszenia. Organizujesz imprezę? Ślij plakat do nas.