Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 4 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

man and woman 1255336 480



Pamiętacie ten dzień, w którym składaliście sobie przysięgę „nie opuszczę Cię, aż do śmierci”?

Emanowała od was miłość, entuzjazm, euforia.

  Po upływie pewnego czasu w wasz związek wkradła się rutyna, prozaiczność. Idylla, sielanka skończyła się, a w zamian zaczęły się komplikacje, perturbacje życia codziennego. Coraz częściej z infantylnych, trywialnych powodów zaczęło dochodzić do scysji i nie potrafiliście dojść do konsensusu. Wszelkie próby nawiązania konwersacji kończyły się fiaskiem. Osobę, którą darzyliście uczuciem i przedstawialiście w samych superlatywach zaczęła przechodzić metamorfozę, radykalną przemianę. Ale to wasza interpretacja. Po prostu zakończyło się patrzenie przez różowe okulary i zaczęliście weryfikować współmałżonka. Zaczęliście dostrzegać mankamenty, niedoskonałości i te cechy zaczęły wzbudzać w was irytację, dezaprobatę, a nawet awersję.

Oczywiście nie zawsze jest to ocena obiektywna. Powodem jest, że intensywność odczuwania ekscytacji, zaintrygowania drugą osobą uległa znacznemu zmniejszeniu.  Często powodem do rozstania jest pojawienie się osoby trzeciej w związku. Przyczyna zdrady leży po obu stronach, a o małżeństwo należy się wspólnie troszczyć, pielęgnować i nie dopuszczać do rozwoju dysharmonii, kontrowersji, napiętych stosunków. Gdy takie symptomy zaczynają występować jedno z małżonków zaczyna poszukiwać zrozumienia, otuchy w ramionach innej osoby.  W końcu dochodzicie do konkluzji, że najlepszą opcją będzie rozstanie się. 

Decyzja o rozwodzie nie powinna być podjęta jednak pochopnie i pod wpływem negatywnych emocji i wzburzenia. 

Usiądźcie obok siebie i bądźcie sentymentalni. Spróbujcie sięgnąć pamięcią do momentu, gdy kupowaliście pierwsze meble do waszego wspólnego gniazda, malowaliście pokoje i śmialiście się do łez jak zobaczyliście efekt końcowy po wyschnięciu farby. A pierwsza ciąża i narodziny waszego potomka? Wspaniałe chwile. I teraz chcecie to wszystko zaprzepaścić, zniweczyć? Chcecie dołączyć do statystyk
ludzi rozwiedzionych? W 2018 roku 63000 par zakończyło swój związek przed sądem. 

Zanim zdecydujecie się na ściągniecie obrączki z palca to może warto przeprowadzić refleksje i poczuć się odpowiedzialnym za słowa wypowiedziane w dniu ślubu. Za złożoną przysięgę jesteście zobligowani do podjęcia próby wyeliminowania usterek i zreperowania tego co zostało uszkodzone. Pewnie jesteście sceptycznie nastawieni do odnowienia relacji i odbudowy związku.  Pamiętajcie jednak, że nie tylko wy cierpicie.

Wasze dziecko czuje się bezbronne, nie kochane i bezradne, gdyż nie może zainterweniować, aby diametralnie zmienić tą niekomfortową dla niego sytuację. Na wasze dziecko, rozstanie wpływa w sposób destrukcyjny. Ono obarcza siebie winą za wasze niesnaski, sprzeczki. Staje się rozdrażnione, impulsywne. W wielu przypadkach swoją irytację, gniew odreagowuje na rówieśnikach i dochodzi do nieprzyjemnych incydentów. Pojawiają się irracjonalne lęki, problemy z nauką, W sporadycznych przypadkach dziecko zaczyna mieć konflikty z prawem np.: za kradzieże. Izoluje się od kolegów, koleżanek. Wybiera samotność. Analogicznie jak wy, dziecko odczuwa samotność, zagubienie, frustrację.

  Kryzysy w życiu niemal każdego małżeństwa pojawiają się z różnych przyczyn, ale tego nie można bagatelizować, ignorować, gdyż dochodzi do pogłębienia problemu. Oddalacie się od siebie.

Zaangażujcie się, przejmijcie inicjatywę i zgłoście się na konsultację u specjalisty. Terapeuta po wnikliwym, precyzyjnym zapoznaniu się z trudnościami, które dotyczą małżonków wdraża terapię np. indywidualną, poznawczo – behawioralną polegającą na pokonywaniu oporów w okazywaniu uczuć, gdy partnerka oczekuje empatii, czułości, bliskości. 

Brak umiejętności komunikowania się ze sobą jest podstawą większości problemów. Zauważyłam to również u siebie. Przekazujemy nasze argumenty, a druga osoba czuje się pod presją i wysłuchuje naszych obiekcji. Nie potrafimy słuchać, a jedynie
kwestionować, negować, Nauczmy się słuchać i aprobować odmienną opinię partnera w różnego rodzaju kwestiach. 

Podczas terapii każde z was ma możliwość wypowiedzenia się. I tego właśnie uczy was terapeuta: dyskusji, mówienia o waszych priorytetach, oczekiwaniach, oraz sugeruje więcej kreatywności i wdrażania innowacji, a monotonia zostanie zażegnana. A więc z determinacją podejmijcie walkę o ocalenie tego związku - dla was i dla waszych dzieciaczków.

Według terapeutów: jeżeli dojdzie do poprawy komunikacji, wówczas wiele innych dylematów znajdzie rozwiązanie. 

Oczywiście, żaden specjalista nie zadeklaruje, że podjęcie terapii zażegna wasz kryzys, ale podjęcie próby ratowania waszego związku może faktycznie okazać się adekwatnym i korzystnym dla was rozwiązaniem. Spróbujcie

  ŻYCZĘ POWODZENIA 

Foto: Pixabay

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Margaret

Margaret

Cytuję SOŃKA:
" Rozwody" zdarzają się nie tylko w małżeństwach. Między dzieckiem a rodzicem też może nastąpić tzw. rozwód. Dziecko uważa, że postąpiło dobrze, choć doskonale wie, że kłamiąc i przeinaczając prawdę wkopuje się coraz głębiej. Nawet rozmowa i rada z zaufanymi "przyjaciółmi" niewiele zmienia. "Rozwód" trwa dalej...". cierpią małoletni nie mogąc zobaczyć dziadków. Jak przekonać, że racja była po stronie starszych? Gdyby historia trafiła na mądre, rozsądne dziecko, myślące o swoim zdrowiu, życiu, przyszłości, i zabezpieczeniu pozytywnych relacji z wnukami - pewnie dałoby się zrobić wiele. Ale jak wychowa się, niechcący, despotę, tyrana, narzucającego swoją wolę wszystkim domownikom, kłamcę i samoluba, to należy go wykreślić i wydziedziczyć z testamentu. Czy zrozumie, że żył w swoim zadufanym, nieudanym świecie? Może jego już dorosłe dzieci postąpią z nim tak samo. Zamkną mu drzwi przed nosem i odwrócą się plecami. O takich "rozwodach", niestety słyszy się coraz częściej.....a przed nami kolejne święta. Czy starsi, schorowani, cierpiący rodzice jeszcze je przeżyją w samotności? Czy nie pęknie im serce z żalu? Wesołych Świąt.



Bardzo racjonalne spostrzeżenie.
Również życzę Wesołych Świąt
Reklama
Reklama
Reklama

  DO GÓRY