FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

wenus

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




begging 1922612 480 copy



Widząc na ulicy osobę proszącą o złotówkę na chleb nasuwa się pytanie w jaki sposób się zachować? Każdy z nas wyraża odmienne stanowisko wobec takiej sytuacji. Jedni z nas zignorują, zbagatelizują tą prośbę, drudzy wyciągną portfel i wręczą złotówkę a czasami nawet i więcej. Żadne postępowanie nie zasługuje na krytykę, dezaprobatę czy reprymendę.

Wyróżniamy osoby wykazujące się empatią i pragnące udzielić pomocy pomimo obiekcji i ostrzeżeń wyrażanych przez innych. To taki spontaniczny odruch serca motywujący do działania.

Nie interpretujmy jednak tego w ten sposób, że człowiek, który nie pospieszy z pomocą to jest osobą pozbawioną altruizmu, filantropii, gotowości do poświęceń. Taka asertywność wynika raczej ze sceptycyzmu co do intencji przeznaczenia ofiarowanych pieniędzy. Bardzo często zostajemy wprowadzeni w błąd, gdyż osoba, która utwierdza nas w przekonaniu, że jest głodna, zamiast chleba zakupuje alkohol lub papierosy.

 Racjonalnie postępując, jeżeli chcemy przejąć inicjatywę i podać bratnią dłoń to lepiej zasugerować, że samemu dokonamy zakupu żywności. Jeżeli usłyszymy aprobatę i dana osoba nie będzie oponować, sprzeciwiać się „ale ja sam(a) kupię proszę mi tylko dać pieniądze” wówczas zyskujemy odrobinę pewności, że nie zostaniemy w perfidny sposób oszukani przez cyniczną i wyrachowaną osobę żerującą na czyjejś dobroduszności.

 Oczywiście nie możemy utożsamiać każdego proszącego o jałmużnę z osobą, która chce nas zdezorientować i wyłudzić pieniądze. Niestety w naszych realiach wiele osób znajduje się w opresji finansowej i poszukuje sposobów na zdobycie środków do przeżycia nawet jeśli muszą żebrać, aby utrzymać siebie i innych członków rodziny. Ci ludzie nie zasługują na potępienie a raczej na litość.

Foto: Pixabay

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Komentarze

XxXx
+1

XxXx

W Głuchołazach, na Rynku, czasem grali na instrumentach muzycznych; akordeon, gitara, skrzypce...tez prosili o jałmużnę. Ale pracowali - grali. Zawsze datek dawałam. Nie wyciągali ręki. I tym można dać grosik. Innym? Jest Opieka Społeczna, Caritas czyli instytucje, które zobowiązane są do pomocy również finansowej.Ale, jak słyszę, Skowronek wybiera uchodźców, a nie wyciągających ręce. Nawet pozbył się, w bezczelny sposób osób, nad którymi powinni rozciągnąć tzw. parasol ochronny, czyli niepełnosprawnych. Teraz budynek niszczeje. Skandal !
Gogol
+2

Gogol

Zaproponowałam takiemu "delikwentowi", że mam dla niego pracę na działce. Zapłacę tyle, ile trzeba. Powiedział, że ciąć żywopłotu nie umie, drzewek też nie, a do kopania ziemi się nie nadaje, bo nie umie trzymać łopaty ....... ale łapy wyciąga !
Reklama
Reklama

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!