FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

wenus

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.






dziecko
Cały świat pogrążony jest w smutku i żałobie po śmierci małego chłopca, który nie został poddany leczeniu, ponieważ lekarze oraz sąd wydali irracjonalne postanowienie o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie. Bezduszni ludzie nadali sobie prawo do decydowania o życiu i śmierci. Wiele osób nie potrafi zrozumieć, dlaczego zapadła taka decyzja, skoro powinno się toczyć batalię o jego życie a nie skazywać dziecko na śmierć.

Alfie Evans otrzymał możliwość profesjonalnego leczenia we Włoszech. Niestety ludzie pozbawieni skrupułów, empatii nie wyrazili zgody. Pomimo wstawiennictwa papieża oraz zakwestionowaniu, oponowaniu walczących z desperacją rodziców decyzja pozostała bez zmian. Kontrowersyjna decyzja, wzbudzająca wręcz awersję, pogardę. 

Dramatycznie zakończyło się życie chłopczyka, które zostało pozbawione szans na leczenie.

 Ogarnął mnie nastrój do rozważań i refleksji. Frustracja, przygnębienie emocjonalne, ogarnia mnie po każdym zalogowaniu się na portalach społecznościowych, reklamach emitowanych w telewizji, w których ukazane są dramatyczne historie dzieci chorych, głodnych, bezdomnych. Na dołączonych zdjęciach, filmach widać w oczach tych maluszków cierpienie, rozpacz a zarazem błaganie o pomoc oraz cień nadziei.

 Wiem, że każdy z nas chciałby udzielić pomocy tym cierpiącym dzieciątkom, ale nie jesteśmy w stanie wszystkich wesprzeć Dokonujemy wpłat na możliwość leczenia, wysyłamy SMS – y lub przekazujemy 1% z podatku. Myśląc o tym, że te dzieci nie tylko utraciły lub w ogóle nie zakosztowały smaków dzieciństwa, ale przede wszystkim bardzo cierpią z powodu choroby jest bardzo wzruszające.  Przerażająca jest niepewność, czy istnieje możliwość powrotu do zdrowia i normalnego życia tych cierpiących dzieci. Pozostaje jedynie modlitwa i nadzieja, która umiera ostatnia.

Foto: Pixabay

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Komentarze

An
+1

An

Zachęcam autora powyższego tekstu do zapoznania się z faktami, uzasadnieniem sądu a następnie do załączenia sprostowania.
cyt. . :
"... Liczne opinie lekarskie – także lekarzy z Watykanu – o tym, że:
- stan Alfiego jest terminalny i jego mózg stopniowo obumiera, i nawet jak będzie w stanie oddychać bez respiratora to będzie żył bardzo krótko.
- Reakcje, które widzimy (łącznie z ruchami rączek) są tylko odruchowymi reakcji na bodźce; chłopiec nie ma świadomości i kontaktu z otoczeniem.
- Nie znaczy to jednak, że Alfie nie odczuwa cierpienia, którego jednak nie może nam zakomunikować.
- Cierpienie to może się pogłębić przy kontynuowaniu intensywnej terapii: przy kolejnych zabiegach rośnie szansa infekcji.
- Żadne dodatkowe badania – które owszem mogłyby doprowadzić do odkrycia przyczyn tej choroby (jak wskazują lekarze z Rzymu) – nie pomogą samemu Alfiemu.
- W większości opinii rekomenduje się więc zaprzestanie intensywnej terapii, która ma znamiona terapii uporczywej (odłączenie od aparatury [mechanicznej wentylacji]) i – uwaga – kontynuowanie już tylko terapii paliatywnej w szpitalu do czasu naturalnej śmierci.
To ostatnie stoi w wyraźnej sprzeczności względem tego jak opisują sprawę zwolennicy wywiezienia Alfiego np. do Watykanu, którzy twierdzą, że w szpitalu w Liverpoolu chcą zaprzestać terapii paliatywnej
Ewidentnie nie chcą!
Z opinii przedstawionych sadowi respirator dla Alfiego jest na tyle inwazyjny, że jest elementem uporczywej terapii.
Sąd wyraźnie opowiada się za opieką paliatywną.
Wypracowane na gruncie brytyjskiego prawa wskazówki co do ograniczania uporczywej terapii dzieci oraz inne precedensy sądowe wskazują, że w przypadkach takich jak Alfiego należy zaprzestać uporczywej terapii.
Sąd przywołuje stanowisko samego Papieża z listopada 2017 roku, w który wskazuje na konieczność rezygnacji z uporczywej terapii, kiedy nie służy integralnemu dobru pacjenta. To sobie pozwolę przytoczyć tutaj, bo aż wypada:
„Surgery and other medical interventions have become ever more effective, but they are not always beneficial: they can sustain, or even replace, failing vital functions, but that is not the same as promoting health. Greater wisdom is called for today, because of the temptation to insist on treatments that havepowerful effects on the body, yet at times do not serve the integral good of the person. Some sixty years ago, Pope Pius XII, in a memorable address to anaesthesiologists and intensive care specialists, stated that there is no obligation to have recourse in all circumstances to every possible remedy and that, in some specific cases, it is permissible to refrain from their use (cf. AAS XLIX [1957], 1027-1033). Consequently, it is morally licit to decide not to adopt therapeutic measures, or to discontinue them, when their use does not meet that ethical and humanistic standard that would later be called “due proportion in the use of remedies” […]It thus makes possible a decision that is morally qualified as withdrawal of “overzealous treatment. Such a decision responsibly acknowledges the limitations of our mortality, once it becomes clear that opposition to it is futile. “Here one does not will to cause death; one’s inability to impede it is merely accepted” (Catechism of the Catholic Church, No. 2278).”
Sąd był w szpitalu osobiście i widział Alfiego z rodziną ,dokładnie analizował przesłane mu nagrania odruchów Alfiego i konfrontował je z lekarzami, a także z doświadczeniami rodzin innych dzieci w podobnym stanie ..."
Drogi autorze artykułu. Sąd nie wydał irracjonalnego postanowienia. Wypada wiedzieć o czym się pisze, szczególnie w tak delikatnych i niezwykle trudnych problemach.
Reklama
Reklama

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!