Joomla Extensions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Wiosna!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Przesuwaj palcem mapę i tabelę poniżej aby zobaczyć kolejne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 3 - 5 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

   hgd
Ten weekend kibice piłkarscy zapamiętają na zawsze. Krótko podsumowując zmagania GKS Głuchołazy i KS Bodzanów Nowy Świętów ręce same składają się do oklasków. 



    Bodzanów przerwał fatalną serię siedmiu meczy bez zwycięstwa. W Głuchołazach KS podejmował zamykającą tabelę grupy II, drużynę LKS Racławia Racławice Śląskie. Festiwal strzelecki już w 8 minucie sobotniego meczu rozpoczął Mateusz Gąsiorek. Na kolejne bramki kibice zgromadzeni na stadionie nie musieli długo czekać. W 22 minucie na 2-0 podwyższył Maciej Rychlik, dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Szymon Pięch. W 26 minucie czwartą bramkę dla Bodzanowa strzelił Artur Szeląg. I tak zastanawialiśmy się czy to już koniec "strzelaniny" na Konopnickiej. Jeszcze przed przerwą na 5-0 podwyższył Michał Śnieżek. Gol zdobyty przez Kamila Perewiznego w 44 minucie był bramką " do szatni".  Po 45 minutach Bodzanów prowadził z Racławicami aż 6-0!!!  Kamil Perewizny w tym meczu zdobył hattricka, dwie bramki dołożył po przerwie odpowiednio w 54',i 60'.  W  62 minucie gola na 9-0 zdobył Mateusz Czopek, a gwoździa do przysłowiowej trumny wbił gościom,  Szymon Godlewski, który w 70 minucie wszedł na boisko, a 8 minut później strzelając bramkę na 10-0, ustalił wynik sobotniego spotkania. Brawo panowie. Kolejny mecz KS Bodzanów Nowy Świętów zagra na wyjedzie z drużyną UKS Karnków. Bodzanów po 26 kolejce plasuje się na miejscu dziesiątym - 34 pkt.Sobotni rywal plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli grupy II z 14 pkt. na koncie.

 

O meczu LZS-u Stary Ujazd, lidera oraz GKS-u Głuchołazy rozpisują się wszystkie opolskie media. Mecz za przysłowiowe "sześć punktów". Kto wygra, przybliży się do upragnionego awansu do IV ligi. Po zeszłotygodniowej porażce Ujazdu w Racławiczkach w lepszej sytuacji byli piłkarze GKS-u. Którzy w kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Oj działo się, a prawdziwą wisienką na torcie jest relacja z tego meczu Krzysztofa Wilka z opolskiej piłki,gdzie ukazał się artykuł odnośnie wyjazdu tygodnia. Zapraszamy do lektury, my tylko przytoczymy część tego artykułu: 

"Choć zespół ze Starego Ujazdu jest beniaminkiem, a drużyna z Głuchołaz jeszcze dwa sezony temu grała w klasie A, to teraz oba kluby dominują w drugiej grupie klasy okręgowej. Na Stadionie Miejskim w Ujeździe doszło do bezpośredniego starcia wicelidera z liderem. W walce o pozycję numer jeden kibice zobaczyli niezwykle emocjonujące spotkanie, w którym do 77 minuty górą byli gospodarze. Jednak pod koniec meczu głuchołazianie okazali się zabójczo skuteczni i ku olbrzymiej radości swoich licznych kibiców rozbili zespół gospodarzy. Po każdej ich bramce część trybun spowijał gęsty dym stadionowej oprawy. W pierwszych minutach spotkania zespół z Głuchołaz uzyskał wyraźną przewagę, przypominając tym samym, że to nie jest przypadek, ponieważ wygrał w lidze dziesięć ostatnich spotkań i w każdym z nich zdobywał po co najmniej trzy gole. Jednak to gospodarze wyprowadzili akcję, po której w 12 minucie dał się sfaulować Denis Janik, a że działo się to w polu karnym… Sytuacja ta spowodowała protesty przyjezdnych. W ich wyniku doszło do niecodziennej sytuacji, gdyż czerwoną kartkę otrzymał… rezerwowy bramkarz „Gieksy”, Remigiusz Cieślak. Rzut karny na bramkę zamienił Paweł Sikora, który posyłając piłkę w lewy dolny róg całkowicie zmylił golkipera GKS-u. Przez większą część meczu kibice gości wypominali sędziemu decyzję o przyznaniu karniaka. Miejscowi w osiemnastu ostatnich spotkaniach polegli tylko raz dlatego przejęcie przez nich inicjatywy nie mogło dziwić i gra przeniosła się pod bramkę Mateusza Broniewskiego. jednak seryjnie bite kornery, to było z ich strony wszystko. Po gwizdku rozpoczynającym drugą połowę zespół spod czeskiej granicy niesiony dopingiem swych fanów, ruszył do odrabiania straty i jego przewaga rosła w oczach. Wyrównująca bramka padła po akcji dwóch Szymonów – Popera i Drogosza, kiedy ten drugi dorzucił, a pierwszy głową nie dał szans Tomaszowi Olszewskiemu. 8 minut później w objęciach kolegów utonął Andriy Malyk, który po dwójkowej akcji z Krzysztofem Rejowskim, z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Po tej bramce kibice z Głuchołaz odpalili większość swojego dymnego ekwipunku. Ujazd ruszył odrabiać straty, lecz w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Malyk potwierdził, że gdy znajdzie się z piłką w polu karnym, to jest zabójczo skuteczny i po asyście Bartosza Sikory dobił gospodarzy. Nad stadionem trzeci raz uniosły się głuchołaskie fajerwerki, już w pewnym trumfie zwycięstwa. GKS powiększył tym samym swoją przewagę do sześciu punktów i pewnie zmierza do awansu". 

    Chyba najlepszym prezentem urodzinowym dla kapitana GKS-u było zwycięstwo naszej drużyny nad naszym najgroźniejszym rywalem do awansu. Podsumowując wydarzenia z ostatniego weekendu, GKS Głuchołazy zrobił 7-milowy krok w stronę upragnionego awansu do IV ligi, forma Andryja Malyka - bombowa - w ten weekend dołożył 29, 30 bramkę w tym sezonie. A statystyki nie kłamią. W 194 oficjalnie rozegranych meczach przez piłkarza GKS-u, Małyk zdobył 106 bramek, a na boisku spędził ponad 14071 minut. (info łaczynaspiłka.pl). Brawo Andrzej, brawo cała drużyna.  W następnej kolejce, GKS podejmie na Stadionie Miejskim w Głuchołazach drużynę LZS Racławiczki, która po 26 kolejkach plasuje się na miejscu IX-37 pkt. Foto: Wojciech Wojkowski.

LZS STARY UJAZD 1:3 (1:0) GKS GŁUCHOŁAZY

BRAMKI: Paweł Sikora 13 - Szymon Popera 77, Andriy Malyk 85 i 90+3.

ASYSTY: Szymon Popera 1, Simi 1, Bartosz Sikora 1.

ŻÓŁTE KARTKI: Denis Janik 54, Paweł Sikora 58, Maciej Capiga 87, Patryk Kowalczyk 90+1 - Dmytro Kryvoruchyshak 14, Yurii Sondak 22, Jakub Bydłowski 80.

CZERWONA KARTKA: Remigiusz Cieślak 12 (na ławce rezerwowych)

      SKŁAD: Mateusz Broniewski - Dominik Łącki (Szymon Stec 56), Bartosz Gancarz, Jakub Bydlowski, Yurii Sondak - Patryk Gracz (Krzysztof Rejowski 80), Dmytro Kryvoruchyshak, Mateusz Grabiec (C), Simi - Andriy Malyk, Szymon Popera (Bartosz Sikora 86).

 Wideo w artykule: Pan Ireneusz.

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

Sportowiec NYSA
+6

Sportowiec NYSA

Gratulacje :) Awans praktycznie już jest. Szkoda tylko że przeskok do kolejnej ligi jest spory . Dla klubu to poważne wyzwanie które niestety przekłada się na pieniądze których w Głuchołazach na sport jest bardzo mało :( . Okręgówka to jeszcze amatorka bo na boiskach 4 ligi można już spotkać ciekawych zawodników grających często nawet w najwyższych ligach. Ponadto wymogi PZPN to też przeskok organizacja meczów,ochrony,spikerów, kamerowania itd. Za tym wszystkim idą pieniądze. Reasumując jeśli Głuchołazy mają zagościć na dłużej w 4 lidze to trzeba na to znaleźć pieniądze :) w przeciwnym wypadku przygoda z 4 ligą zakończy się w kolejnym sezonie.
Pozdrowienia dla Głuchołaz

  DO GÓRY

Przeczytaj także: