FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Jesień z Glucholazyonline!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 3 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

karma43543r4
Ludzie listy piszą. Nie wszystkie nadają się do publikacji. Ale ten publikujemy ze względu na temat, którego jeszcze na naszych łamach nie było. Zapraszamy do komentowania. 



karma34353
 Witam serdecznie, piszę w sprawie, która irytuje mnie od pewnego czasu. Chodzi konkretnie o utylizację resztek jedzenia, które często gęsto ląduje w pysku mojego psa jak i pewnie innych psów czy też kotów. Czemu o tym piszę? Ponieważ ludzie, którzy to robią są prawdopodobnie nieświadomi szkód jakie wyrządzają naszym pupilom. Wiem, że nie powinno się odmawiać mięsa kotu czy też psu, ale wszystko w odpowiedniej formie uważam, że plasterek szynki raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale 6(patrz zdjęcie)!?!?!? Plus cała kiełbasa obok. Patrząc na ten obraz mam mieszane uczucia, nie wiem czy w naszym kraju żyje się tak dobrze, że wyrzuca się na trawnik mięso w takiej ilości w formie uzupełnienia diety naszym pupilom czy też było zwyczajnie nieświeże dlatego ktoś stwierdził, że nie zje sam, a da psu, skoro było nieświeże. Dlaczego ma się to odbić na zdrowiu psa? Nie powinno wylądować w śmietniku?

Głośno co jakiś czas jest w mediach o ludziach, którzy podrzucają jedzenie z dodatkiem żyletek, gwoździ czy też igieł. Nie miałem możliwości sprawdzić czy czasem takiego dodatku nie ma w w/w posiłku ponieważ mój pies za wszelką cenę próbował to zjeść a, że nie jest to mały piesek to miałem problem go od tego odciągnąć. Największą zdobycz jaką upolował to wielki kawał golonki, najczęściej jednak są to plasterki szynki, kości z kurczaka (które są niebezpieczne dla psa), kawałki mięsa, zupy Itp. Co trzeba mieć w głowie żeby wyrzucić cały, wielki kawał golonki?! Pamiętajmy, że psy i koty mają jedzenie w swojej formie, a ludzie w swojej. To co dla nas jest dobre nie oznacza, że dla psa również. Problem o którym piszę dotyczy osiedla Konstytucji 3 Maja, najwięcej resztek można dostrzec pomiędzy klatkami 22-25 tam jest tego najwięcej, ale w innych losowych miejscach również się zdarza.

Osobiście znam życie na tyle, że problem nie dotyczy tylko tego osiedla, obstawiam, że jest tak w wielu miejscach. W większym bądź mniejszym stopniu. Druga strona medalu jest taka, że nie zawsze trafia to w pysk naszych pupili, często dokarmiane przez taką formę są gryzonie(szczury), które później robią sobie tunele nieopodal miejsca, w którym mają darmową stołówkę. W blokach jest to częste zjawisko. Problem w tym wszystkim jest taki, że nieświadomość ludzi wyrządza szkody, dlatego też drogi czytelniku, jeśli widzisz taki obraz, o którym napisałem wyżej to proszę uświadom taką osobę, że to co robi nie jest do końca dobre, jeśli taka osoba ma dobre serduszko i wierzy, że robi coś dobrego przekieruj ją do schroniska, niech tam wyślę karmę bądź zrobi przelew na rzecz zwierząt, które naprawdę tego potrzebują. Zapewniam, że nasze pupile nie potrzebują dodatkowego dokarmiania. Doskonale wiemy jak je prawidłowo karmić.Z góry dziękuję w imieniu naszych pupili i pozdrawiam.

Jarosław



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

  DO GÓRY

Przeczytaj także: