Joomla Social Extensions
FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Jesień z Głuchołazyonline.com.pl
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




bezdomny foto pixabay
Radzio mieszkał sobie na strychu w kamienicy, przy tej pierzei, co urząd miasta stoi. Radzio to spokojny człowiek. W dzień popije a na strychu się wyśpi. Zniósł tam swój majdan i tam mieszkał nad ludźmi, którzy uczciwie czynsze płacą. Ale budynkami zarządza GKTBS, której nie podobało się, że Radzio nielegalnie się wyleguje na strychu. "Źli" ludzie z gminnej spółki bali się, że Radzio śmietnik już całkiem zrobi na strychu, że jeszcze co podpali. 



Wynieśli więc Radzia z dobytkiem. Wejście na strych zabarykadowali. Teraz Radzio ma nowe lokum. I znów w dzień coś wyprosi, coś uzbiera. A co się uda, to wypije. Na noc idzie spać do nowej nory. 

Tyle słowem wstępu. Wstępu o takim Polskim, nowoczesnym "bidoku". O człowieku, który na własne życzenie spędza czas tak, jak sobie zechce.  Nikomu nie chce wadzić, od nikogo nie chce być zależny. Wolny od społeczeństwa i obowiązków z tym związanych. Od podatków i opłat, jakie cywilizacja nakłada na człowieka. 

Radzio to człowiek, którego nie interesują sprawy doczesne. Majątek? Pieniądze? Po co to mu. Aby na jakiś trunek było i coś do zjedzenia. A zjeść może też zimą w PKPS na Rynku. Zbierze się makulaturę i zawiezie do papierni. Pozbiera się metal czy szkło i już dodatkowy grosz wpadnie. A ma zabezpieczenie z OPS-u. Jedynie w zimie trochę nieprzyjemnie, a ubranie liche, stare i znoszone. 

Radzio ma kłopot - bo GKTBS go wygania. Ta sama spółka narzeka, że w sprawie takiej jak Radzia nic nie robi nasza Straż Miejska. Ale cóż może Straż Miejska? Przepisy prawa nie pozwalają takich obywateli traktować jak pozbawionych praw, ubezwłasnowolnionych ludzi, którzy są zależni od innych. Radzio ma pełne prawa przysługujące obywatelowi Rzeczpospolitej i nie można go ruszyć wbrew jego woli. Dlatego Straż Miejska odsyła nas z pytaniami do OPS. 

OPS, jako instytucja zajmująca się takimi także obywatelami, ma pełne możliwości. Ale to, czy takiego bezdomnego umieści w ośrodku zależy od samego bohatera opowieści. On musi tego chcieć, by OPS umieściła go w Domu Pomocy Społecznej, schronisku. A taki Radzio mieszkać w noclegowni w Nysie lub schronisku w Bielicach czy Jasienicy Górnej nie chce. Bo tam dają spać i zjeść, ale nie pozwolą wypić a jeszcze do pracy zagonią. Jedyną metodą na takiego Radzia jest jego ubezwłasnowolnienie. Ale to może zrobić rodzina lub Radzio sam zasłuży na to poprzez swoje występki czy stan zdrowia. A Radzio jest nieszkodliwy. Poza tym, że wraz z kumplami "brudzi" wizerunek rynku czy okolicznych ulic, nic nikomu nie robi i nie wadzi. 

Podobno nasi południowi sąsiedzi, Czesi znaleźli na takich sposób - mówi nam Komendant Straży Miejskiej. Wygonili takich ludzi do pustego domu z dala od miasta. Tam im każą noclegować. Byle jak najdalej od miasta. 

Nie ma więc w Państwie Polskim prawa i artykułu, co społeczeństwu pozwoli takich jak Radzio wyrzucić poza swój margines. Margines ogłady, dobrobytu, i normalności. Bo jak Radzia można nazwać normalnym, skoro ani podatku ani pensji? Radzio ma tylko wolność i warunki życia w cywilizacji Radziowi nie w głowie. OPS oferuje mu wszelką pomoc. Wystarczy, by Radzio napisał podanie o umieszczenie go w całodobowym schronisku, by OPS poszukał mu mieszkania komunalnego, pracy. 

Dla Radzia to społeczeństwo jest inne - goniące za pieniądzem, uwięzione na smyczy pracodawcy, przywiązane do przepisów, fiskalizacji i penalizacji życia. On, po tym jak to wszytko stracił, woli wolność i swobodę. Dobrze mu z tym, nie ma spętanych rąk i myśli, narzuconej odgórnie moralności. Nie musi gonić za dobrobytem, bo ma siebie. Tyle mu wystarczy do życia. A po śmierci? A kogóż to obchodzi co zrobią z Radziem. A najmniej będzie to obchodzić właśnie Radzia.

Ot, i cała opowieść. Opowieść o naszych, głuchołaskich Radziach, których traktujemy jako niechciane towarzystwo, okupujące ławki i ulice. Skwery i parki w mieście. Psujące wyobrażenie o mieście, wyrabiający opinie, jakoby to Głuchołazy z "meneli" słyneło. Owszem, słynie. A raczej zasłyneło. A to wyrokiem sądowym, który stwierdził, że Denaturat nie jest alkoholem spożywczym, więć im pić go wolno, a to niemoralnymi ekcesami na molo. 

Ale kto zabroni żyć takiemu jak Radzio i jemu podobni? Nikt. Nie ma takiego prawa, które żyć tym ludziom nie pozowli. A że oni trochę mniej społeczni? A może to my, uważający się za normalnych, jesteśmy wobec nich nieludzcy?

Pseudonim bohatera zmieniony. Styl tekstu zamierzony i celowy. Foto: Pixabay/Stock

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Komentarze

Maciejka
+1

Maciejka

Pani w szkole pyta Jasia kim chce zostać w przyszłości.
Jasiu mówi:
- Proszę pani ja chce zostać menelem.
- Jasiu menelem? Jak to?
- Proszę pani, bo stał bym sobie pod sklepem z kolegami, a to samo w sobie jest już przyjemne. No i niech pani pomyśli zero ZUS-u, podatków, NFZ się tobą nie interesuje. W lato będę spał pod gołym niebem, w zimę w przytułku, ludzie się mną zaopiekują, bo ludzie z natury są dobrzy. Byłbym szczęśliwym, wolnym człowiekiem.
Pani pośmiała się z Jasia, że głupi.
Trzydzieści lat później Jasiu spogląda z 80 piętra swojego hotelu w Dubaju na szereg nieruchomości, patrzy na helikopter, który zabierze go za chwilę na jego wyspę, patrzy na jego jacht, który kołysze się w jego przystani i mówi.
- [ocenzurowano przez automat]a! Gdzie popełniłem błąd!?
Observer
+7

Observer

Prawdę mówiąc to można podziwiać człowieka który decyduje się żyć na uboczu tego zwariowanego świata. Ludzi którzy potrafią zostawić wszystko poza sobą i patrzeć na tych ''nienormalnych'' uganiających się za coraz to nowszymi wytworami ''wspaniałej'' cywilizacji? Zakładający sami sobie kajdany konsumpcjonizmu w biegu do coraz większego stanu posiadania. Pozostaje odwieczne pytanie: mieć czy być. Głusi, głupi i ślepi cały czas udajemy przed innymi, że znamy doskonały sposób na życie, na szczęście. Szkoda tylko , że to aż takie trudne zrobić to co zrobił Radzio i jemu podobni na całym świecie.
Polecane:

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: