Drukuj
(Artykuł przeczytasz w czasie 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

bortniczuk2Mamy trzech kandydatów z Głuchołaz , którzy będą walczyć o mandat poselski. To Artur Kamiński, radny powiatowy, szef powiatowych struktur PiS oraz Kamil Bortniczuk z "Polski Razem" startujacy z tej samej listy. Trzecią kandydatką jest Dorota Kania z PSL, ratownik medyczny, wcześniej kandydowałą w wyborach samorządowych. O komentarz poprosiliśmy wszystkich naszych kandydatów. Pierwszy odpisał Kamil Bortniczuk. Kandydat prawicy wyjaśniał:



 

- Decyzje o rozmieszczeniu kandydatów na listach PiS podejmowali w Warszawie koalicjanci wchodzący w skład Zjednoczonej Prawicy. Być może umieszczenie dwóch kandydatów z gminy miało na celu wykorzystanie pełni potencjału poparcia dla list PiS. Niestety prawda jest taka, że w Głuchołazach głosuje za mało osób, aby samodzielnie wybrać posła. Niezbędne jest posiłkowanie się kampanią wyborczą w innych gminach. Nawet poseł Mieczysław Walkiewicz, kiedy zdobywał mandat poselski, tylko ok. połowę głosów zdobył w Głuchołazach. Moim atutem jest fakt, że kandydując z listy PiS, mam również poparcie Polski Razem Jarosława Gowina, a ta posiada struktury niemal we wszystkich powiatach województwa. Ci ludzie będą mi pomagać w kampanii. Posiadam również poparcie dużego opolskiego środowiska samorządowców, skupionych wokół komitetu "Razem dla Opola", oraz stowarzyszenia "Horyzonty". To kolejne kilkaset osób w skali województwa, które zaangażowane będą w kampanię wyborczą.

 - Jednak najważniejsza jest mobilizacja mieszkańców Gminy Głuchołazy - komentuje K.Bortniczuk. - Tylko w sytuacji, w której Głuchołazianie wzniosą się ponad podziały partyjne i zagłosują na kandydata ze swojego miasta - jest szansa na posła z Głuchołaz. A to niezwykle ważne szczególnie, że kandyduje z list ugrupowania, które najprawdopodobniej stworzy przyszły rząd. Poseł z Głuchołaz to gwarancja, że w Warszawie nasz głos będzie słyszalny, a nasze problemy zauważane. Proszę mi uwierzyć, że w dużej mierze dzięki temu, iż mieliśmy posła Walkiewicza, mamy jeszcze w Głuchołazach szpital. Poseł z partii rządzącej, to naprawdę duży atut dla społeczności, z której on się wywodzi. Głuchołazian już teraz gorąco proszę o wsparcie w kampanii i dobre słowo.

Problem polega jednak na tym, że z Głuchołaz startuje dwóch kandydatów z tego samego ugrupowania.

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0