Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 1 - 2 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

wp 20170328 15 38 24 proPo wczorajszym artykule opisującym odrzucenie wniosku Radnego  Powiatowego z Głuchołaz, Pawła Szymkowicza, który proponował wydanie 300-stu tysięcy złotych na projekt modernizacji czy też remontu drogi w Jarnołtówku i Pokrzywnej zadzwonił do nas Artur Kamiński, szef regionalnych struktur PiS z informacją na temat tego, dlaczego uchwała została odrzucona.



  Żartobliwie konkludując - droga przegrała ze Stalą Nysa. Tak, z tą słynną drużyną sportową. Dlaczego? Bo te 300 tysięcy złotych radny zamierzał zabrać z funduszy na promocję - a gro tych pieniędzy ma iść na właśnie Stal Nysę, która  jest w przede dniu wejścia do Plus Ligi. 

 Głos oddajemy Arturowi Kamińskiemu:

- Dlaczego głosowaliśmy przeciw? (radni z PiS - przyp. redakcji) To był wniosek, który padł na sesji. Radny Szymkowicz zawnioskował, by wydać pieniądze na tą drogę, co jest uzasadnione, natomiast chciał zdjąć środki ze Stali Nysa, na co nie mogliśmy się zgodzić, bo to by zaburzyło sytuację. To jest wniosek na sesji, na który trudno zagłosować podczas sesji.

 - Mogę obiecać, że w trakcie tego roku ten temat i te pieniądze się pojawią. Dzisiaj nie mogliśmy tego wprowadzić. Jak się jest w koalicji i pada wniosek ze strony opozycji, taki, gdzie radny rzuca sobie hasło: zdejmijmy ze Stali Nysa, dajmy na drogę to nie dlatego się nie zgadzamy, że nie chcemy tego robić, ale gdy budżet jest opracowany to składanie wniosku na 5 minut przed ostatecznym głosowaniem nad tym budżetem burzy całą koncepcję i koalicja, która tworzy budżet pracując nad nim przez kilka miesięcy nie może się zgodzić na nagłe zmiany.

- Nie chodzi o to, że Stal Nysa jest ważniejsza, ale są jakieś uzgodnienia z koalicjantami -  Burmistrz Nysy, Krystian Kolbiarz, który jest z nami w koalicji, miał obietnicę dofinansowania, dlatego nie mogliśmy mu te środki zabrać. - mówi nam w rozmowie Artur Kamiński. 

 

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


0 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

Komentarze

xxx
+4

xxx

Wychodzi więc, że PiS chcąc mieć dobrze płatne stołki, musi płacić burmistrzowi Nysy. W dodatku z naszych podatków. A droga w Pokrzywnej i Jarnołtówku niech czeka. Jeszcze nikt tam nie zginął. Chociaż pewnie i wtedy ważniejsze byłyby stołki. Na tym polega "dojna zmiana".az
ibis
-2

ibis

A skąd wziąć pieniądze na drogi?, przecież ważniejsze są podwyżki płac dla elity naszego miasta
ale cyrk
+6

ale cyrk

Możemy być już pewni ,że z e "znalezienia" pieniędzy na remont drogi w Jarnołtówku i Pokrzywnej nic nie będzie. Pan Artur Kamiński vel "nadwyżka operacyjna" jest tego gwarantem podobnie jak safanduła Pan starosta nyski.
Każdy z nas głosował na radnego powiatowego , może zacznijmy ,na początek rozliczać naszych wybrańców , niech ruszą 4 litery i zaczną pracować . Łażenie po przejściu dla pieszych, w świetle statystyk, jest niebezpieczne. Na ostatnią sesję powiatu zjechała cała, opolska wierchuszka PIS-u i ... góra urodziła mysz."ciepłej wody w kranie " nigdy nie było ,i jak tak dalej pójdzie, nie będzie. Dobrze , że w ogóle pisze się o naszych problemach drogowych. Lokalna wojna partyjki dawniej "Polska cuzamen" z pięknym Kamilem na czele a P I S -sem z "nadwyżką operacyjną" z drugiej strony może być dla nas korzystna,a i Burmistrz Nysy skończy pasożytować na budżecie powiatu.
hejoł
+11

hejoł

hmm...ciekawa sugestia z poprzedniej cześci...hmm, może coś w tym jest? :
"problem nie w radnych tylko w powiedzmy sobie szczerze...BEZNADZIEJNYCH MIESZKAŃCACH TYCH MIEJSCOWOŚCI!!! Już nie raz pokazano w całej Polsce i na świecie, że jak mieszkańcy się potrafią zorganizować i nawet w sposób bardzo ale to bardzo upierdliwy publicznie razem i wspólnie protestować w różny nawet bardzo uciążliwy sposób, by wywalczyć coś dla swoich Małych Ojczyzn, to wtedy nie tylko media ogólnopolskie różnych opcji politycznych, ale i miejscowi politycy widzą, że trzeba przestać olewać mieszkańców danej Małej Ojczyzny, a zacząć prawidłowo gospodarzyć...no ale sami wiemy jak jest...społeczeństwo powiatu nyskiego a zwłaszcza Gminy Głuchołazy jest totalnie rozbite i na solidarność to tylko w teorii można liczyć, bo w praktyce nikt nie pójdzie w ramach protestu regularnie każdego dnia w godzinach szczytu blokować choćby główne ronda w Nysie z transparentami (nie obraźliwymi ale merytorycznymi) czego się domagają dla swej Małej Ojczyzny mieszkańcy!!! No ale powiedzmy sobie szczerze, że przecież przysłowiowy Kowalski nie będzie protestował, by zrobiono przez wioskę porządną drogę z chodnikiem, no bo przecież jego sąsiad przysłowiowy Nowak też wtedy będzie miał taką drogę fajną z chodnikiem :-* :P ...no i tak jest z wszystkim w tym powiecie i w tej gminie...każdy czeka aż łaskawie nam panujący z różnych opcji politycznych coś nam dadzą, bo my zniewoleni i lubiący "ciepłą wodę w kranie" nie mamy zamiaru walczyć skuteczniej o swoje...no a radni?!- hmm...no cóż, żaden radny nic nie wywalczy na żadnej sesji rady gminnej, czy powiatowej, jeśli władza nie poczuje, że choćby przez cały tydzień ogromna społeczność z okręgu tegoż radnego choćby skutecznie zablokowała obwodnice miasta na znak protestu, co spowodowało, że nie tylko każdego dnia media "suszyły głowę" starostom, burmistrzom, sołtysom i radnym, ale i naciski popłynęły "z góry" by w końcu ostudzić ten niewygodny medialnie "gorący kartofel" zajmując się rzeczowo danymi postulatami, a nie odsyłaniem ich do przysłowiowej niszczarki... Niejedna gmina i wioska swoim uporem i cierpliwym skutecznym protestowaniem potrafiła wywalczyć w końcu co chciała, no ale nie w powiecie nyskim i nie w Jarnołtówku i w Pokrzywnej, gdzie mieszkańcy kochają "ciepłą wodę w kranie" i nie mają zamiaru się wychylać w staraniach o większe bezpieczeństwo i wygodę, no bo przecież "PO CO"...i tak od wielu już lat...hahaha...wszyscy znamy ten problem, a jeszcze nikt z nas nie widział tej społecznej lokalnej tłumnej siły poparcia dla choćby remontu tychże dróg, więc po co ma Nysa inwestować w mieszkańców, którym wystarczy "ciepła woda w kranie"?! hahaha...i pewnie też zaraz będą się nawet pod moim wpisem naiwni "MUNDROWAĆ" i zgrywać jaśnie oświeconych, a ja nadal nie widzę tych tłumów mieszkańców, którzy zablokują skutecznie główne drogi w Nysie na znak protestu(bo po co blokować lokalną z małym natężeniem ruchu drogę w Pokrzywnej lub w Jarnołtówku ?!...a radny jak to radny, no zgłosił jakiś tam se postulat, wiedząc, że nic z tego nie będzie, bo jak jego opcja miała większość to też nic z tym generalnym remontem tychże dróg nie robiła, no ale warto zabłysnąć, że się nic nie znaczący postulat złożyło i tyle...przyda się potem w kolejnej kampanii wyborczej by się pochwalić "że się próbowało"...no cóż, wszyscy wiemy, że dobrymi chęciami jak i radami jest piekło wybrukowane!!! :-* :lol: "

  DO GÓRY

Przeczytaj także: