FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss
Wiosna, wiosna, gdzież że ty!

Sprawdź jakość powietrza

smog
Reklama


qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




glosowanie
Nowa ordynacja wyborcza, jaką zafundował nam PiS w opinii wielu komentujących, także w naszej gminie, zniechęca. Szczególnie tych, którzy popierają JOW-y, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze. Nowa ordynacja to zaprzeczenie tamtym zasadom, według których głosowaliśmy 4 lata temu. 



 Jak było w 2014? Bardzo prosto. Głosowano metodą jednomandatowych okręgów wyborczych - tzw. JOW. Gmina była podzielona na 21 okręgów, w których radnym zostawał ten kandydat, który uzyskał najwięcej głosów. Proste i logiczne. Kandydatem mógł stać się każdy, kto albo był związany z lokalną partią, lub, co było szczególnie cenne - miał aspiracje bycia radnym z racji dotychczasowej działalności prospołecznej. Taka osoba mogła zarejestrować swój jednoosobowy komitet. I tak zresztą się działo. JOW-y nie były idealne, wręcz mówiono, że to zła ordynacja. Ale na poziomie gminy była metodą najlepszą z możliwych. 

Rząd Pis uraczył nas nową ordynacją. Zupełnie oderwaną od lokalnych społeczności. Zresztą, jak prawie wszystko, czego PiS się dotknie, to zazwyczaj jest to zmiana na gorsze. Nowa ordynacja obowiązuje w naszej gminie, ponieważ ta ma więcej niż 20 tysięcy mieszkańców. Jak teraz będziemy głosować? Przede wszystkim, według proporcjonalności, w której głosy wyborców przelicza się na mandaty według reguły d'Hondta, preferującej duże ugrupowania. Taki system wyborczy bywa krytykowany jako centralistyczny i prowadzący do upolitycznienia organów samorządu terytorialnego.

Nowa ordynacja przekreśla to, że dotąd osoba, która w gminie coś osiągnęła, działała społecznie, wyznaczała nowe cele, organizowała życie społeczności, miała możliwość startowania w ramach swojego komitetu wyborczego -  bo to umożliwiały JOW-y. Teraz każda z tych osób, jeżeli chce dostać się do RM, musi się związać z jakąś partią, ugrupowaniem, które przekroczywszy 5-cio procentowy próg, da szanse na wybór. Wiązanie się z partią powoduje jej zaszufladkowanie wśród wyborców. Ta osoba już nie może cechować się samodzielnością poglądów politycznych, społecznych czy choćby opinią w kwestii tolerancyjności, religijności. Przynależąc do ugrupowania, musi wyrażać siebie w takim stopniu, na ile ugrupowanie, do którego wstąpiła, pozwala. 

To, jak trudny wybór czeka niektórych radnych obecnie zasiadających w RM, jest widoczny. Widać wręcz, jak radni się "miotają", szukając ugrupowania, z którym się zwiążą. Bo co ma wybrać przykładowo radny Wanicki i Wojnarowski? Ten ostatni w czasie sesji jasno dał nam, jako redakcji, do zrozumienia, że nie ma z pro-PiS-owskich poglądów, ale jednocześnie, będąc w opozycji do burmistrza, w takim ugrupowaniu, jako będacym w roli oponenta dla Edwarda Szupryczyńskiego, jest widziany przez adwersarzy. Bo i z kim ma się związać? W lokalnej polityce powstały jasne wybory, albo to reperezentacja opcji probumistrzowskiej, lub, co obecnie prezentuje nowa większość - PiS, lub jej skoligacone "dostawki".

Wróćmy jednak do ordynacji. 

Sama ordynacja, przepychana nocą w parlamencie to szereg istotnych bubli prawnych i organizacyjnych. To upolitycznienie komisji wyborczych i, o zgrozo, podwójne komisje obwodowe: jedna ma prowadzić głosowanie, druga zaczyna pracę, gdy lokal wyborczy zostanie zamknięty. Jak się przewiduje, chaos spowoduje, że wyniki wyborów zostaną ogłoszone po nawet kilkunastu, kilkudziesięciu godzinach od dnia wyborów. 

Od wyborów w tym roku kadencja będzie trwała 5 lat a nie 4. Każdy z wyłonionych jesienią wójtów, burmistrzów, prezydentów będzie mógł jeszcze tylko raz wystartować do wyborów - w 2023. 

Gmina Głuchołazy została podzielona na 4 okręgi wyborcze. 2 miejskie i 2 wiejskie. 

I tak:

Okręg wyborczy nr 1 to okręg miejski, w którego skład wchodzą ulice:

Apteczna, Basztowa, Bolesława Chrobrego, Skłodowskiej-Curie, Cypriana Kamila Norwida, Dworcowa, Elizy Orzeszkowej, Góra Św. Anny, Grunwaldzka, Jana Sobieskiego, Jasnogórska, Kolejowa, Konopnickiej, Kopernika, Korfantego, Kościelna, Kwiatowa, Ligonia, Magistracka, Opolska, Plac Basztowy, Plac "Solidarności", Polna, Poprzeczna, Reja, Rynek, Stefana Batorego, Stwosza, Szymona Koszyka, Świdnicka, Targowa, Tylna, Wrocławska, Zofii Nałkowskiej, Żeromskiego.

Liczba radnych, którzy wejdą do RM z tego okręgu: 5

Okręg nr 2 to pozostałe ulice miasta:

Aleja Jana Pawła II, Aleksandra Fredry, Bohaterów Warszawy, Chopina, Damrota, Elsnera, Feliksa Nowowiejskiego, Gabrieli Zapolskiej, Gen. Andersa, Gen. Grota Roweckiego, Gen. Maczka, Gen. Okulickiego, Gen. Sikorskiego, Henryka Brodatego, Jagiellończyka, Jana Brzechwy, Jana Kochanowskiego, Juliana Tuwima, Karłowicza, Kolonia Jagielońska, Kolonia Kaszubska , Konstytucji 3 Maja, Kornela Makuszyńskiego, Kraszewskiego, Królowej Jadwigi, Leśna, Lompy, Matejki, Miarki, Mickiewicza, Moniuszki, Ogińskiego, Opawska, Paderewskiego, Papiernicza, Parkowa, Powstańców Śląskich, Prusa, Prymasa Stefana Wyszyńskiego, Reymonta, Sienkiewicza, Słowackiego, Spółdzielcza, Stanisława Ornowskiego, Strzelców Bytomskich, Szymanowskiego, Wieniawskiego, Witolda Lutosławskiego, Władysława Jagiełły, Wyspiańskiego, Zdrojowa.

Liczba radnych, którzy zasiądą w Radzie Miejskiej z tego okręgu: 6

Okręg 3 i 4 to okręgi wiejskie. 

Okręg 3 to Sołectwa: Bodzanów, Charbielin, Jarnołtówek, Konradów, Nowy Las, Podlesie, Pokrzywna, Wilamowice Nyskie

Liczba radnych z okręgu: 5

Okręg 4 to Sołectwa: Biskupów, Burgrabice, Gierałcice, Markowice, Nowy Świętów, Polski Świętów, Sławniowice, Stary Las, Sucha Kamienica. 

Liczba radnych z okręgu: 5

Nowa ordynacja to koniec głosowania na konkretne nazwisko, które wybierało się w małego okręgu kilku ulic. Ten kandydat był znany, a więc i wyborca wiedział, na kogo głosuje. Przykładem zeszłoroczne wybory uzupełniające: kandydaci w głosowaniu z 11 czerwca 2017 wybierani byli z okręgu obejmującego  4 ulice: Powstańców Śląskich, Paderewskiego, Szymanowskiego, Słowackiego. To mogło być sposobem na wybór człowieka, który w obrębie tych ulic rzeczywiście działał, integrował mieszkańców, słuchał i prezentował problemy tego okręgu.

Obecnie, nie będziemy mieli już takiego wpływu na to, czy z naszej okolicy w radzie zasiądzie człowiek z okolicy. To głosowanie na partie, a dopiero potem na nazwiska. Obecna ordynacja przewiduje, że radnymi zostaną kandydaci, których ugrupowanie osiągnie i przekroczy 5-cio procentowy próg wyborczy. To oznacza, że do wyborów staną jedynie duże partie, stowarzyszenia, które są w stanie wystawić w każdym z okręgów swoich kandydatów. Bo trzeba osiągnąć 5 procent głosów z uprawnionych do głosowania. Dodatkowo dochodzi jeszcze reguła preferencyjności, która daje ugrupowaniu, które uzyskało najwięcej głosów, dodatkowe mandaty w radzie. 

Nowa ordynacja wprowadza także rywalizację wewnątrz partii i listy. Lista, którą wystawi ugrupowanie może składać się z tylu nazwisk, ilu radnych z danego okręgu wejdzie do rady, plus dodatkowo 2 kandydatów. To oznacza, że np. w największym okręgu nr 2, z którego radnymi zostanie 6 nazwisk, każde ugrupowanie może wystawić 8 nazwisk. A to z kolei oznacza rywalizację wewnątrz partii o najwyższą pozycję na liście - bo wedle statystyk,  kandydaci właśnie z tej pozycji osiągają najwyższe wyniki. 

Nowa ordynacja to oddalenie wyborcy od swojego reprezentanta. Może się okazać, że któryś rejon nie będzie miał reprezentanta. Poprzednio, radnym często był mieszkaniec danego okręgu, który znał problemy i bolączki najbliższej okolicy. 

Czy po takich wyborcach, jesienią, w nowej kadencji Rady Miejskiej czeka nas egzotyka? Z jednej strony to dobrze - urozmaicenie i wymiana  starych radnych, którzy już się "wypalili" na nowych jest możliwa i pożądana. Ale z drugiej strony, w radzie mogą zasiąść ludzie, którzy mają nikłe pojęcie o zasadach pracy w radzie i o zasadach  finansowania i funkcjonowania gminy. Ludzie, którym się wydaje, że chwytliwymi pomysłami zaskarbią sobie wyborców, ale gdy już zasiądą w radzie, czeka ich gorzka niespodzianka. Bo przeforsowanie wymyślonych na czas kampanii pomysłu nie jest proste. To długi proces, który często kończy się fiaskiem. Bo mieć pomysł to jedno, ale trzeba znaleźć w radzie sprzymierzeńców do jego przyjęcia, a jeszcze wcześniej - zależy od znalezienia żródła jego finansowania. Bo budżet gminy to kilkadziesiąt milionów złotych, których nie da się, ot tak, rozdawać na pomysły radnych. Tak więc większość śmiałych i chwytliwych pomysłów, z którymi radni startują do wyborów, zaraz po tym, jak staną się już radnymi, upada w iście expresowym tempie, jak taki młody, nie znający prawdziwych realiów działania gminy, radny zostanie uświadomiony, jak nierelany jest to pomysł. 

Tak naprawdę zrealizować można propozycje partii, nie pojedynczych radnych. Bo dopiero większość w radzie, złożona z radnych jednego ugrupowania, ma szanse na zmiany i realizację programu wyborczego. To siła, z którą ciężko dyskutować. To lokomotywa, która rozpędzona wspólną pracą poszczególnych radnych, ma szanse na duże zmiany w gminie. Na nowe plany, pomysły i realizację. Pojedynczy radny, bez głosu poparcia od przynajmniej połowy radnych, bez siły przebicia staje się reprezentantem, którego wielkie ambicje i plany wygaszono w zarodku. To radny, który staje się po prostu "skrytożercą paluszków", jak to, po wielu latach uczestniczenia w sesjach RM, ukuliśmy na określenie radnych, którzy po prostu są. Ale bez aspiracji, głosu i amibicji. 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Komentarze

Miro
-1

Miro

Cytuję darek:
Cytuję Mariolcia:
Szkoda że artykuł jednostronnie tendencyjny...Może też nie jestem tym systemem zachwycony, ale poprzednim też nie byłam zachwycona, bo sami widzimy, czy coś się zmieniło, czyli że w sumie nic. Z drugiej strony wystarczy trochę historii, by zobaczyć, jak wyglądał sejm i senat bezpośrednio po zmianach okrągłostołowych, kiedy to każdy choć trochę obrotny idiota dostał się do parlamentu i było przez to prawie tyle podziałów i ugrupowań co osób i efekt starsi pamiętają jak fatalny był podczas rządzenia...więc z tym ślepym i bezkrytycznym zapatrywaniem się w jedną formę demokracji byłbym nieco ostrożnym, a co do oceny nowego systemu, to w sumie czas pokaże, a nie jakiś redaktor dziennikarski w swoich futurystycznych wizjach. A jeśli to jest artykuł na miarę czarodzieja, to w sumie, można go umieścić w dziale "Hokus Pokus". Pozdrawiam i udanego weekendu wszystkim


W sumie racja


Zgadzam się!
alicyrk
-3

alicyrk

Cytuję Antyhejt:
Cytuję alicyrk:
Cytuję cjalis:
Cytuję alicyrk:
Obawiam się , że nie ma co liczyć na "przewietrzenie".Ordynacja sprzyja partyjnym koryciarzom .Oni zawsze przylepią się do" kierowniczej siły".
Nowa większość też została zmamiona obiecankami partyjnymi. Większych wojen partyjnych jednak nie przewiduję. Na liście będzie cwaniak plus "wypełniacze". Problem zasadniczy to jakość przyszłej RM.
PIS zafundował nam najgorszą z możliwych jakości , pospolitych głąbów i karierowiczów.
Nazwiska "lokomotyw" wyborczych można bez trudu podać już dzisiaj. Jedyny problem to wytypowanie "wypełniaczy" list , tacy też będą mięli szanse na skryte pożeranie paluszków.
Już dzisiaj można bez trudu podać nazwiska

Oj M....... M.... Kim będziesz lokomotywą czy wypełniaczem. Wybacz czerwoną drezyna:)


Ani jednym ani drugim , na pewno nie będę głuchołaskim,zdrojowym, roszczeniowym głombem!!!. Masz ambicje samorządowe zgłoś się do "demokraty z Nowego Świętowa", może znajdzie się wolne miejsce na liście. Biorąc pod uwagę Twój "dowcip" masz szansę na "wypełniacza"

Migał się od myślenia i dalej się migała, chamie wieczny polityku, przystawko władzy nie obrażaj bo nie masz takiego prawa! Już w poprzednich wyborach prawie przegrałeś o kilka głosów z nikomu nie znaną babką, ale tobie jak komuruskiemu wydaje się, że władza jest wieczna. Misiu kolorowy poczekajmy do jesieni!


Totalne pudło mędrcu !!!. Być może poprzedni wpis był co nieco ostry ale to jest uzależnione od interlokutora. Proponuję głęboki łyk powietrza i okład z lodu.
Antyhejt
+5

Antyhejt

Cytuję alicyrk:
Cytuję cjalis:
Cytuję alicyrk:
Obawiam się , że nie ma co liczyć na "przewietrzenie".Ordynacja sprzyja partyjnym koryciarzom .Oni zawsze przylepią się do" kierowniczej siły".
Nowa większość też została zmamiona obiecankami partyjnymi. Większych wojen partyjnych jednak nie przewiduję. Na liście będzie cwaniak plus "wypełniacze". Problem zasadniczy to jakość przyszłej RM.
PIS zafundował nam najgorszą z możliwych jakości , pospolitych głąbów i karierowiczów.
Nazwiska "lokomotyw" wyborczych można bez trudu podać już dzisiaj. Jedyny problem to wytypowanie "wypełniaczy" list , tacy też będą mięli szanse na skryte pożeranie paluszków.
Już dzisiaj można bez trudu podać nazwiska

Oj M....... M.... Kim będziesz lokomotywą czy wypełniaczem. Wybacz czerwoną drezyna:)


Ani jednym ani drugim , na pewno nie będę głuchołaskim,zdrojowym, roszczeniowym głombem!!!. Masz ambicje samorządowe zgłoś się do "demokraty z Nowego Świętowa", może znajdzie się wolne miejsce na liście. Biorąc pod uwagę Twój "dowcip" masz szansę na "wypełniacza"

Migał się od myślenia i dalej się migała, chamie wieczny polityku, przystawko władzy nie obrażaj bo nie masz takiego prawa! Już w poprzednich wyborach prawie przegrałeś o kilka głosów z nikomu nie znaną babką, ale tobie jak komuruskiemu wydaje się, że władza jest wieczna. Misiu kolorowy poczekajmy do jesieni!
jesio
+10

jesio

Cytuję dave:
droga redakcjo przestań dramatyzować:)jak się chce to do wszystkiego można się przyczepić.
z jednej strony bedzie jeden profesor z drugiej drugi profesor i każdy będzie bronił swojego i każdy będzie miał argumenty i kazdy z nich bedzie miał racje.poprzednie wybory były tak,a te są tak,bo zmieniła je władza wybrana w demokratycznych wyborach.władza ta rządzi jak na razie chyba ok.,bo ludzie ogólnie zadowoleni.a,że niektórych boli,że ludziom żyje się lepiej to już ich problem.bardzo dobrze,że pan J. Kaczyński postawił się tak mocno tej hołocie,która dokręcała śrubę Polakom,a sama żyła w luksusie.

Równie tak samo czyli o "hołocie " można powiedzieć o pisowskiej dobrej zmianie,której należały się lewe nagrody i im czyli rządzącym żyje się lepiej.Pozostało im się tylko odgrodzić od reszty społeczeństwa tak jak to uczynił polny marszałek w sejmie RP i żywić się samemu szczęściem narodu.Reszta zdradzieckich mord patrzy jak ta władza oddala nasz kraj od Europy a wyciągnięta do forsy unijnej łapka aż trzęsie się z chciwości.Dojna ojczyzna karmi naszego Pana Jarosława a reszta rządowa przekonana,że "wystarczy nie kraść" weżmie sobie kolejne nagrody wyprowadzone z budżetu.Gratuluję takiej władzy "dave" i pewny jestem,że "dave" wierzy w to o czym pisze bo suweren musi być wierny choć mierny.Czekam na lawinę minusów ale jeszcze nadejdą czasy plusów.pozdro.jesio :P
dave
-8

dave

droga redakcjo przestań dramatyzować:)jak się chce to do wszystkiego można się przyczepić.
z jednej strony bedzie jeden profesor z drugiej drugi profesor i każdy będzie bronił swojego i każdy będzie miał argumenty i kazdy z nich bedzie miał racje.poprzednie wybory były tak,a te są tak,bo zmieniła je władza wybrana w demokratycznych wyborach.władza ta rządzi jak na razie chyba ok.,bo ludzie ogólnie zadowoleni.a,że niektórych boli,że ludziom żyje się lepiej to już ich problem.bardzo dobrze,że pan J. Kaczyński postawił się tak mocno tej hołocie,która dokręcała śrubę Polakom,a sama żyła w luksusie.
darek
+2

darek

Cytuję Mariolcia:
Szkoda że artykuł jednostronnie tendencyjny...Może też nie jestem tym systemem zachwycony, ale poprzednim też nie byłam zachwycona, bo sami widzimy, czy coś się zmieniło, czyli że w sumie nic. Z drugiej strony wystarczy trochę historii, by zobaczyć, jak wyglądał sejm i senat bezpośrednio po zmianach okrągłostołowych, kiedy to każdy choć trochę obrotny idiota dostał się do parlamentu i było przez to prawie tyle podziałów i ugrupowań co osób i efekt starsi pamiętają jak fatalny był podczas rządzenia...więc z tym ślepym i bezkrytycznym zapatrywaniem się w jedną formę demokracji byłbym nieco ostrożnym, a co do oceny nowego systemu, to w sumie czas pokaże, a nie jakiś redaktor dziennikarski w swoich futurystycznych wizjach. A jeśli to jest artykuł na miarę czarodzieja, to w sumie, można go umieścić w dziale "Hokus Pokus". Pozdrawiam i udanego weekendu wszystkim


W sumie racja
alicyrk
+2

alicyrk

Cytuję nie zgadzam się:
Moim zdaniem obecna ordynacja nie jest najlepsza, przykłady:
1. mam sąsiada, na którego chętnie zagłosuję, razem mieszkamy w jednym mieście, ale nie mogę na niego zagłosować bo mieszkamy u zbiegu dwóch ulic, a każda w innym okręgu jow
2. 2 jowy obok siebie, każdy np. po 5 kandydatów - w pierwszym jeden dostał 205 głosów a drugi 201 pozostali to mizeria, w drugim była niska frekwencja ale pierwszy ma 107 głosów, drugi 105 a reszta mizeria. Do rady wchodzi z pierwszego 205 z drugiego 107, a zdobywca 201 głosów odpada, a to wszystko dzieje się w jednym małym mieście.

Podział na okręgi powinien być inny:
1. jeden okręg miejski - przecież reprezentanci powinni działać na rzecz miasta a nie ulicy
2. wiejski - Bodzanów, Nowy, Polski, Sucha, Wilamowice, Markowice
3. wiejski - Gierałcice, Burgrabice, Sławniowice
4. wiejski - Stary, Nowy Las, Charbielin
5. wiejski - Podlesie, Jarnołtówek, Pokrzywna, Konradów
I oczywiście proporcjonalna ilość mandatów, a tymczasem mamy w jednym okręgu Wilamowice i Pokrzywną - przecież większość mieszkańców jednego przez ostatnich wiele lat nie była w drugim.

Nie zgadzam się również z tezą artykułu: "Teraz każda z tych osób, jeżeli chce dostać się do RM, musi się związać z jakąś partią, ugrupowaniem, które przekroczywszy 5-cio procentowy próg, da szanse na wybór. Wiązanie się z partią powoduje jej zaszufladkowanie wśród wyborców. Ta osoba już nie może cechować się samodzielnością poglądów politycznych, społecznych czy choćby opinią w kwestii tolerancyjności, religijności".
Gmina to nie sejm i kwestie światopoglądowe nie mają znaczenia - społecznicy wchodźcie na listy partyjne, a potem róbcie swoje, a wyborcy niech się zastanowią, czy społecznik będzie potrafił zachować się zgodnie z sumieniem, czy się ubabra w polityczne błoto. Jeżeli będzie to osobowość to nikt go nie zmusi do durnych głosowań.
I należy się oczywiście jeszcze wyjaśnienie, że owszem społecznicy dostaną gorsze miejsca na listach wyborczych a bonzowie partyjni będą na przedzie, ale o wejściu do rady decyduje ilość głosów, a nie pozycja na liście. Jeżeli poz.1 zbierze 150 głosów, poz.7 zbierze 200, a poz.11 zbierze 180 , a na listę przypadnie 2 mandaty, to do rady wchodzi 7 i 11 pomimo gorszych pozycji. Niestety wiedza naszych wyborców jest mikra i żeby mieć poczucie, że ich głos się nie zmarnuje i będzie należał do zwycięzcy najczęściej głosują na poz. 1 i 2 i niektórzy z przekory na ostatnią.
NIE GŁOSUJCIE NA POZYCJE NA LIŚCIE, ALE NA LUDZI TO I RADA BĘDZIE LEPSZA.


Przedstawiłeś to bardzo fajnie i przejrzyście.
Jest jeden mały acz znaczący problem, "demokrata z Nowego Świętowa" z np. ze "społecznikiem "Zdzisiem B będzie układał listy. Nie uwierzę , że na pozycjach 3-8 będą znajdować się osoby będące ich leblingami.
Start w tych wyborach rzeczywiście będzie wymagał "zapisania"się do partii ,ugrupowania.
Osobnik wyróżniający się kompetencjami będzie tylko zagrożeniem dla partyjnego bonza(ów ) nie przypadnie mu rola , nawet "wypełniacza" listy.
Jestem za JOW.
nie zgadzam się
+5

nie zgadzam się

Moim zdaniem obecna ordynacja nie jest najlepsza, przykłady:
1. mam sąsiada, na którego chętnie zagłosuję, razem mieszkamy w jednym mieście, ale nie mogę na niego zagłosować bo mieszkamy u zbiegu dwóch ulic, a każda w innym okręgu jow
2. 2 jowy obok siebie, każdy np. po 5 kandydatów - w pierwszym jeden dostał 205 głosów a drugi 201 pozostali to mizeria, w drugim była niska frekwencja ale pierwszy ma 107 głosów, drugi 105 a reszta mizeria. Do rady wchodzi z pierwszego 205 z drugiego 107, a zdobywca 201 głosów odpada, a to wszystko dzieje się w jednym małym mieście.

Podział na okręgi powinien być inny:
1. jeden okręg miejski - przecież reprezentanci powinni działać na rzecz miasta a nie ulicy
2. wiejski - Bodzanów, Nowy, Polski, Sucha, Wilamowice, Markowice
3. wiejski - Gierałcice, Burgrabice, Sławniowice
4. wiejski - Stary, Nowy Las, Charbielin
5. wiejski - Podlesie, Jarnołtówek, Pokrzywna, Konradów
I oczywiście proporcjonalna ilość mandatów, a tymczasem mamy w jednym okręgu Wilamowice i Pokrzywną - przecież większość mieszkańców jednego przez ostatnich wiele lat nie była w drugim.

Nie zgadzam się również z tezą artykułu: "Teraz każda z tych osób, jeżeli chce dostać się do RM, musi się związać z jakąś partią, ugrupowaniem, które przekroczywszy 5-cio procentowy próg, da szanse na wybór. Wiązanie się z partią powoduje jej zaszufladkowanie wśród wyborców. Ta osoba już nie może cechować się samodzielnością poglądów politycznych, społecznych czy choćby opinią w kwestii tolerancyjności, religijności".
Gmina to nie sejm i kwestie światopoglądowe nie mają znaczenia - społecznicy wchodźcie na listy partyjne, a potem róbcie swoje, a wyborcy niech się zastanowią, czy społecznik będzie potrafił zachować się zgodnie z sumieniem, czy się ubabra w polityczne błoto. Jeżeli będzie to osobowość to nikt go nie zmusi do durnych głosowań.
I należy się oczywiście jeszcze wyjaśnienie, że owszem społecznicy dostaną gorsze miejsca na listach wyborczych a bonzowie partyjni będą na przedzie, ale o wejściu do rady decyduje ilość głosów, a nie pozycja na liście. Jeżeli poz.1 zbierze 150 głosów, poz.7 zbierze 200, a poz.11 zbierze 180 , a na listę przypadnie 2 mandaty, to do rady wchodzi 7 i 11 pomimo gorszych pozycji. Niestety wiedza naszych wyborców jest mikra i żeby mieć poczucie, że ich głos się nie zmarnuje i będzie należał do zwycięzcy najczęściej głosują na poz. 1 i 2 i niektórzy z przekory na ostatnią.
NIE GŁOSUJCIE NA POZYCJE NA LIŚCIE, ALE NA LUDZI TO I RADA BĘDZIE LEPSZA.
alicyrk
-3

alicyrk

Cytuję cjalis:
Cytuję alicyrk:
Obawiam się , że nie ma co liczyć na "przewietrzenie".Ordynacja sprzyja partyjnym koryciarzom .Oni zawsze przylepią się do" kierowniczej siły".
Nowa większość też została zmamiona obiecankami partyjnymi. Większych wojen partyjnych jednak nie przewiduję. Na liście będzie cwaniak plus "wypełniacze". Problem zasadniczy to jakość przyszłej RM.
PIS zafundował nam najgorszą z możliwych jakości , pospolitych głąbów i karierowiczów.
Nazwiska "lokomotyw" wyborczych można bez trudu podać już dzisiaj. Jedyny problem to wytypowanie "wypełniaczy" list , tacy też będą mięli szanse na skryte pożeranie paluszków.
Już dzisiaj można bez trudu podać nazwiska

Oj M....... M.... Kim będziesz lokomotywą czy wypełniaczem. Wybacz czerwoną drezyna:)


Ani jednym ani drugim , na pewno nie będę głuchołaskim,zdrojowym, roszczeniowym głombem!!!. Masz ambicje samorządowe zgłoś się do "demokraty z Nowego Świętowa", może znajdzie się wolne miejsce na liście. Biorąc pod uwagę Twój "dowcip" masz szansę na "wypełniacza"

  DO GÓRY

Co, gdzie i kiedy? Kliknij!

Przeczytaj także: