FacebookTwitterYoutubeCzytnik rss

Jesień z Glucholazyonline!

Sprawdź jakość powietrza

smog

Pogoda dla Głuchołaz

Złap myszką i przesuwaj by zobaczyć inne dni.
Reklama

(Artykuł przeczytasz w czasie 2 - 4 minut)

qr code mobilnemini androidGlucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Masz dla nas temat? Wyślij foto i opis poprzez aplikację mobilną. To najszybszy sposób na dotarcie do czytelników.

Najnowsze wiadomości i informacje o mieście w jednej aplikacji!

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.




Przeczytałeś już: 0% artykułu

wanicki wojnarowski
Ostania sesja Rady Miejskiej do spokojnych nie należała. Zastanawiające jest, że im bliżej wyborów, tym więcej nerwów i agresji wśród radnych. W żartach po sesji padły komentarze, że to wina ciśnienia czy smogu. Ale widać jest coraz większe napięcie i konfliktowość pomiędzy radnymi. 



 Nie o tym dziś jednak. Wątek, który poruszył radnych tyczy się znów Radnego Wanickiego. Ten bowiem, jak można tylko mniemać, z namowy swojego kolegi, Jerzego Wojnarowskiego podjął się zadania ujawnienia, jakąż to kwotą budżet drużyny naszych koszykarek i całego klubu MUKS Chrobry Basket jest wspierany przez Powiat i Urząd Marszałkowski. Pytania w formie informacji publicznej zadał tym jednostkom samorządowym. 

O co poszło? Czy o to, że zazdrość przez radnych duetu WW przemawia? Jak wiadomo, Radny Wojnarowski był związany z klubem głuchołaskich siatkarzy. A ten przymiera. Dostaje mniej pieniążków, nie ma wokół rozgrywek zespołu takiego splendoru i rzeszy kibiców. Na mecze rozgrywane przez Juve do Głuchołaskiej hali nie przychodzi już tylu widzów, co kiedyś. Trybuny wręcz świecą pustkami a drużyna nie ma przyjaznej atmosfery wśród mieszkańców. Zresztą, jak wiadomo wszem i wobec, w drużynie nie ma żadnego głuchołazianina. Zespół nie trenuje i nie szkoli nowych zawodników wśród głuchołaskiej młodzieży. Drużyna okupuje ostatnie miejsce IV ligi z dorobkiem 3 punktów z kompletem porażek i jest  "do bicia" przez pozostałych w rozgrywkach. Trudno wyciągnąć pozytywy z istnienia zespołu złożonego z zawodników przyjezdnych z Nysy i Opola. 

To chyba boli radnych WW. Bo jak to jest, że MUKS Chrobry Basket otrzymuje środki z województwa, powiatu i gminy, a i sponsorów chętnych koszykarki nie brakuje. Drużyna pnie się na szczeblach rankingów, wokół zespołu jest atmosfera, jest mnóstwo kibiców. Ale klub oprócz sukcesów zespołu kobiecego to także drużyny młodzieżowe i juniorskie. To mnóstwo dziewcząt i dziewczynek, które od najmłodszych klas szkół podstawowych są wyławiane przez trenerów do tego, by kiedyś, poprzez kolejne szczeble kariery zawodniczej, zasilić czołową drużynę. Bo w pierwszoligowym zespole grają, wbrew złośliwym plotkom, głuchołazianki. Grają, osiągają sukcesy i stanowią trzon drużyny. To mnóstwo ciężkiej pracy trenerskiej. Ale efekty jak widać są. Choćby między innymi przy wręczaniu stypendiów sportowych. 

O tym natomiast, co dzieje się wokół siatkarzy już pisaliśmy przy okazji innego artykułu. 

O finansach w sporcie:

Wróćmy jednak do ostatniej sesji Rady Miejskiej. Chyba zazdrość, lub pryzmat własnej porażki przemawia przez  kroki, jakie podjął radny Wanicki, sprawdzając, ileż to pieniążków przychodzi z województwa i powiatu trafia do koszykarek. Oczywiście, radny mógł to zrobić. Ale zrobił to w taki sposób, że oto bowiem województwo jak i powiat pyta teraz, kim jest niejaki Wanicki. Doświadczył tego radny Migała, który o tym mówi na sesji, wstydząc się ze znajomości z radnym Wanickim.  Warto posłuchać:

Zazdrość o wyniki i niepowodzenia siatkarzy dyktują radnym WW, by wywoływać "aferę" wokół finansów koszykarek? O to, kim jest, domagający się wytłumaczenia z finansowania drużyny i klubu, radny Wanicki, pyta Marszałek i jak nieoficjalnie wiemy, o Wanickiego pytał powiat w telefonach do klubu.

O fakcie zapytań mówi radny Wanicki, który tłumaczy, że jest zainteresowany finansami klubu pod kątem transparentności. Tak, tej samej, o którą walczy na każdym kroku gdy chodzi o finanse. Tej samej transparentności, o którą w przypadku szkół stowarzyszeniowych walczył na tej samej sesji, chcąc wykreślić tabele, które mogłyby wyjawić co nieco z sekretów finansów w szkołach stowarzyszeniowych.  

Fakt wysłania zapytań przez radnego potwierdza Sekretarz Powiatu, Radny Baran. 

Czy zamiast zapytać o pieniądze sam klub, który nie robi problemu z ujawnieniem swoich finansów, radni muszą robić nieprzyjazną atmosferę wokół? Czy trzeba robić "smród" w województwie i powiecie, domagając się wyjaśnień o te pieniądze? Jaki to "smród" zostawił radny, że teraz województwo pyta o radnego? A przecież informacja o wysokości kwoty, jaka trafia do klubu była podawania przy różnych okazjach. 

W jakim to świetle stawia radny gminę i drużynę wobec partnerów, którzy finansują klub przynoszący sławę nie tylko miastu, ale także powiatowi i województwu? Czy zamiast atmosfery życzliwości, radości z sukcesów drużyny, radny w Urzędzie Marszałkowskim i Powiecie "zasmrodził" powietrze, roztaczając woń nieufności i podejrzliwości? Czy to nie skłoni powyższe władze do przemyślenia współpracy i partnerstwa z gminą przy sponsorowaniu drużyny i klubu, o którym mówi się w kraju z niedowierzaniem? Niedowierzaniem, że oto drużyna z małego miasteczka gromi kolejnych przeciwniów,  stając się wiceliderem ligi? Czy po tym wszystkim radny ma czelność jeszcze przychodzić na mecze koszykarek i pisać o ich zwycięstwach? -  pytają radni po sesji. 

Obserwując poczynania radnych rodzi się pytanie: Czy Radni Wojnarowski i Wanicki na pewno grają w jednej, gminnej drużynie? Czy na pewno robią coś dla dobra gminy? Czasem można mieć wątpliwości. 



Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


1 Nie lubię0

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

  DO GÓRY

Przeczytaj także: