FacebookTwitterYoutubeCzytnik rssandroid copy

Głuchołazyonline
Reklama

MS-Tools

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

qr code mobilne
mini android Glucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Czytaj najnowsze artykuły, sprawdź aptekę, rozkład jazdy, zaproszenia. 

Wyślij nam zdjęcia lub film wprost z aplikacji! Bądź z nami w kontakcie!

Tylko u nas tak łatwo i prosto jak nigdy. 

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.


img 4779
Życzliwie, miło, przytulnie i rodzinnie - tak można opisać atmosferę panującą w Dziennym Domie Opieki Medycznej, w którym 13 seniorów spędza wspólnie czas. Ci ludzie, w wieku od pięćdziesięciu kilku lat do ponad dziewięćdziesięciu, mimo, że wcześniej się nie znali, teraz razem zawierają przyjaźnie a nawet tworzą związki. Bo samotność w czterech ścianach boli. Tu, w ośrodku przy ul. Lompy ci ludzie, nieraz z poważnymi schorzeniami lub już po leczeniu szpitalnym razem przeżywają radosne chwile. Bo starsi ludzie potrzebują towarzystwa, rozmowy i przyjaźni. Jak my wszyscy. 



Pilotażowy program tworzenia Domów Dziennego Pobytu został stworzony jeszcze za poprzednich rządów. Ustawa po zmianie władzy w kraju na szczęście nie trafiła do śmietnika. Głuchołaski DDOM to jeden z kilkudziesięciu na terenie kraju. Na parterze szpitala jeszcze kiedyś były szatnie. - Teraz mamy śliczne pomieszczenia, w których 13 osób razem spędza czas - mówi Maria Kopaczyńska, opiekunka i pielęgniarka, która codziennie jest z tymi ludźmi. Razem z koleżankami, fizjoterapeutami, lekarzami wszelkiej specjalizacji są ekipą, która  przywraca do zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi schorowanych jak i samotnych, którzy stracili chęć do życia. 

Osoby te są przywożone codziennie rankiem i odwożone popołudniu. Tu mają zapewnione wyżywienie, opiekę medyczną i specjalistyczną, dostęp do zajęć rekreacyjnych i rehabilitacyjnych oraz, co w życiu seniora najważniejsze - mają kontakt z ludźmi. Razem rozmawiają i spędzają wspólny czas. Czasami ktoś ich odwiedzi. Raz była to Pani Policjant Beata Rudzińska z Głuchołaskiej Komendy, która opowiedziała i nauczyła, jak żyć bezpiecznie, jak nie dać się oszukać znanymi, takimi jak "na wnuczka", metodami wyłudzeń pieniędzy od seniorów. 

Czasami, przy świątecznej, choć nie tylko, okazji,  do ośrodka przyjeżdżają dzieci. Byli przedszkolacy z przedszkola nr 2, którzy z okazji Dnia Babci zaprezentowali przedstawienie. Niezwykłe to były chwile - widzieć jak najmłodsze pokolenie, z początku nieśmiałe, po czasie zaprzyjaźniło się z seniorami. Byli także starsze dzieci i młodzież - SP2, Gimnazjum nr. 1. Do ośrodka zajrzały także Parki Krajobrazowe, które opowiadały o naturze, o przyrodzie.  

 - Program pilotażowy będzie trwał do czerwca 2018 roku. Dostaliśmy na to łącznie 980 tysięcy rozdysponowane na 18 miesięcy - mówi Artur Grychowski, dyrektor ZOZ. Co potem? Pieniądze z Warszawy się skończą. - Mamy nadzieję, że ten program wejdzie do koszyka świadczeń i będzie to finansowane z NFZ lub z budżetu państwa. Jeżeli nie, będziemy to traktować jako działalność komercyjną. Może samorządy będą finansować?  Zobaczymy, może część osób będzie chciała sama płacic za swój pobyt. Na pewno zrobimy wszystko,  by tego nie zamknąć - mówi dyr. Grychowski. - Moim marzeniem jest wybudowanie tutaj centrum opieki senioralnej. Gdzie oprócz dziennego pobytu byłby pobyt stacjonarny, programy edukacyjne dla rodzin, opiekunów. Ale na to trzeba pieniędzy.

- Ideą tego dziennego domu jest wyciągnięcie tych ludzi z tych czterech ścian w domu i tu prowadzić edukację, rehabilitację i spowodować, by tu zawiązała się wspólnota - mówi dyrektor.

Ci co, odchodzą, mówią, że gdyby się dało, to za pieniążki z emerytury chcieliby tu nadal przebywać. Może to będzie przyczynkiem do dalszego wykorzystania pomieszczeń i trwania ośrodka. 

Aby tu trafić, należy być zakwalifikowanym przez lekarza po przykładowo leczeniu szpitalnym, po przebytej chorobie. Są tu osoby po udarze, zawale. Są osoby, które wcale nie mówiły po przebytym udarze. Tutaj znów zaczynają mówić dzięki pomocy logopedy, rehabilitacji i towarzystwa. Te 13 osób razem się zżyło. Kupują komórki, by móc do siebie dzwonić. Ten ośrodek, jak mówią pacjenci nazywa się "dom dobroci i opieki" . Szkoda tylko, że w założeniu programu, maksymalnie spędzić można tu 120 dni. Te 4 miesiące dla wielu kuracjuszy to mało, tak pokochali to miejsce i atmosferę.  - Żal opuścić to miejsce - mówi jedna z Pań. Tu jest jak w domu. rodzinnie. - Jak w niebie... A już się mi kończy czas. Ostatnie dni - mówi kuracjuszka.

Społeczeństwo w Głuchołazach się starzeje. Starzeje się populacja powiatu, województwa i kraju. Takie ośrodki powinny być w każdym mieście. Były plany powstania takiego, podobnego  domu w dużym budynku szkoły podstawowej nr. 2. Choć jak mówi dyr. Grychowski, taki, organizowany przez miasto dom miałby nieco inny charakter. Bo tu celem jest aktywizacja tych ludzi, ich leczenie i rehabilitacja. Do tego trzeba specjalistów. 

Udostępnij i polub nas!

Polub w FacebookPolub w Google PlusPolub w TwitterPolub w LinkedIn


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy

qr code mobilne
mini android Glucholazyonline.com.pl w Twoim smartfonie!

Czytaj najnowsze artykuły, sprawdź aptekę, rozkład jazdy, zaproszenia. 

Wyślij nam zdjęcia lub film wprost z aplikacji! Bądź z nami w kontakcie!

Tylko u nas tak łatwo i prosto jak nigdy. 

Aplikację na smartfony z systemem Android pobierzesz tutaj.


Przeczytaj także: